31 grudnia 2012

[#08] Podsumowanie roku 2012

źródło: Baller Ball

Witajcie. Zauważyłam pewną tendencję, że jak idzie jakieś wydarzenie, nie ważne czy to święta, czy inna okoliczność, na blogach pojawiają się posty specjalistyczne. A to urodziny bloga – więc trzeba zorganizować konkurs, a to przekroczony jakiś tam pułap odwiedzin – no to kolejny, święta, życzenia, podsumowania miesięczne, a nawet roczne. I co robi D.? Też tworzy posta okolicznościowego, tym razem podsumowanie całego roku. :D

Bloguję od  ponad roku, lecz ‘zabawę’ w statystykę zaczęłam od maja (blogową chyba miesiąc, albo dwa później, nie ważne). Wkręciło mnie to, ponieważ sama siebie sprawdzam ile udało mi się osiągnąć. Łącznie napisałam 40 postów, a licznik odwiedzin (na moment pisania tego postu wynosi:


Nie jest źle, ale mogło być lepiej ;). Nie pamięta ile miałam osób, obserwujących, lecz widzę tendencję zwyżkową, 22 osoby czasami spoglądają na moje wypociny. Tak przedstawiają się sprawy techniczne, dotyczące bloga. A teraz przejdę do czytelniczego podsumowania.

W tym roku przystąpiłam do zacnego wyzwania 52 książki. Była to dla mnie przyjemne wyzwanie i bez problemu pułap osiągnęłam w połowie 2012.  A teraz jak patrzę, to dojechałam do 104 pozycji, co daje równiutko po 52 książek na sześć miesięcy. Suuuper :D

Bardzo zabawne pytanie nasunęło mi się pisząc tego posta, a mianowicie „Ile ja do jasnej anielki przeczytałam łącznie stron?”. Pokusiłam się, by odpowiedzieć na to pytanie, bo lubię wiedzieć to, co w ogóle nie ma sensu :D. Więc, ogółem (nie licząc stron z podręczników akademickich, ponieważ ani jednej nie przeczytałam od deski do deski :P) wyszła bajońska liczba: 27 460 stron! (Aaa! Że oczy mi jeszcze nie wypłynęły z oczodołów! :P), co daje na miesiąc 2 288 stron, a dziennie 75! Ładny wynik :D

Zbiory: Moja biblioteczka wzbogaciła się o 47 nowych pozycji (jeszcze bez tych, które wygrałam 24 grudnia w konkursie Matrasowym i zamówionych w Weltbildzie), z czego 7 to prezenty, 3 nagrody, 14 z wymiany 2 Salonu Ciekawej Książki, a reszta do zakup własny. Teraz niestety muszę pomyśleć o powiększeniu mojej biblioteczki (muszę tatusia poprosić o przerobienie pewnego mebelka z półkami.. :D)

Najlepsze książki przeczytane w mijającym roku? Trudno mi było spośród tylu wybrać. Większość była fantastyczna, wiele zaprowadziło mnie na drugi świat, poznałam wielu fantastycznych bohaterów. Przeżywałam z nimi wiele przygód i dzięki im moja wyobraźnia miała trochę pracy. Ale to nie szkodzi. Jednak, książki do których lubię powracać, mimo dawno ich skończenia to:

1. Zawsze przy mnie stój – C. Jess-Cooke
2. Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął – J. Jonasson
3. Zatruty tron + Kraina cieni – C. Kiernan
4. Miłość w stylu retro – S. Kinsella
5. 13 małych błękitnych kopert – M. Johnson
6. Złodziejka książek – M. Zusak
7. Gra anioła – C.R. Zafon
8. Obiecaj mi – R.P. Evans
9. Caryca – E. Alpsen
10. Dziewczyna o szklanych stopach – A. Shaw
11. Pięć osób, które spotykamy w niebie – M. Albom
12. Gdzie indziej – G. Zevin

Naprawdę trudno było mi wybrać najlepszą 12, a co tu mówić o najlepszej z najlepszych? Każda z nich była fantastyczna i czytanie ich przenosiło mnie w inny wymiar. I nie mam zamiaru wybierać, bo łamałabym sobie głowę do końca roku – ha ha, a to za kilka godzin! Mam nadzieję, że w przyszłym roku również będę miała problem z wybraniem tych najlepszych ;).

A plany na następny rok? Zdać egzamin z angielskiego (niestety nie mam darów do języków! Aaa!) Napisać i obronić licencjat, znaleźć pracę na wakacje, zrealizować 3 wyzwania czytelnicze (Przeczytam tyle, ile mam wzrostu/ 52 książki 2013/ Z półki), Może pokuszę się o współpracę z jakimś wydawnictwem, etc? Kto wie?

Chciałabym Wam podziękować za to, że odwiedzacie mój blog, czytacie to, co nabazgrałam i zostawiacie swoje opinie. Prawdopodobnie, gdybym nie przekierowała bloga bardziej w stronę książek, z pewnością nie miałabym tylu obserwujących (Muszę zaznaczyć, że od czasu do czasu będę dawała zdjęcia mojej twórczości, o to to nie, nie zrezygnuję z zabawy z biżuterią). Dziękuję z całego serca, że jesteście ze mną i mam nadzieję, że zostaniecie na przyszły rok. A ja ze swojej strony postaram się pisać mało chaotycznie i zrozumiale. 

Pozostaje tylko życzyć udanego wskoku do Nowego 2013 Roku! ;)

28 grudnia 2012

Po gwiazdce :)

źródło: We Heart It

Myśląc nad kolejnym postem, zastanawiałam się nad opcją chwalipięctwa gwiazdkowego. Jednak po rozmowie sama ze sobą uznałam, że nie będę się chwalić. Tym bardziej, że nie dostałam pod choinkę ani jednej książki. A chwalić, to ja się mogę tylko książkami. :D. A tak na poważnie. Z niektórych prezentów się bardziej cieszę, a z innych mniej, lecz każdy na pewno się przyda. A książki i tak dostałam na gwiazdkę, bo moja praca została wyróżniona w konkursie organizowanym przez księgarnię internetową Matras (zajęłam zacne 46 miejsce :D) i zgarnęłam pakiet książek p. Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk:


Na życzenie AmyColl wstawiam wyróżnione życzenia :):

Długo zastanawiałam się, czego mam życzyć najbliższym i osobom, które stanęły na mojej drodze. Trudne to zadanie. Ale ja się podjęłam jeszcze trudniejszego. Czego życzyć wszystkim ludziom?

Przede wszystkim zdrowia - to ono napędza Nas codziennie do pracy, zabawy i spełniania się.
Marzeń - by nie bali się zatracić w słodkim leniuchowaniu
Cierpliwości - by nigdy nie była czymś nieprzyjemnym, lecz radosnym oczekiwaniem.
Nadziei - by nigdy nie gasła
Wytrwałości - by nie poddawać się, gdy coś nie idzie po Naszej myśli
Błędów - popełniania ich, by dzięki nim wyciągać wnioski na przyszłość
Uśmiechu - tego prawdziwego, szczerego, życzliwego, bo on jest kluczem do ludzkich serc
Życzliwości - dla najbardziej opornych ludzi na ziemi ;)
Spokoju - w tym szalonym świecie kolorowej telewizji i internetowej inwazji
Umiaru - wszystko jest dla ludzi, lecz żeby potrafili utrzymać się na środku
Książek – by nie były dla Nas czymś niemiłym, związanym ze szkolnym obowiązkiem, lecz przyjemną formą spędzenia czasu i przedmiotem, który ma skłonić do refleksji, płaczu, śmiechu.
Trudności życiowych - by dzięki nim umieli doceniać uroki życia
Autorytetu – byśmy mieli choć jedną osobę, która będzie nie tylko naszym autorytetem, lecz życiowym nauczycielem.
Zmieniających się pór roku - by nigdy nie zatrzymywać się, lecz brnąć naprzód
Płynąc pod prąd – być kimś, kto wyznacza nowe szlaki.
1 dnia bycia dzieckiem - by zapomnieć o całym świecie i stać się 5 letnią Anią, lub Piotrusiem ;)
Spalonych mostów - by nie zadręczać się, czy dobrze zrobiliśmy odchodząc
Odwagi - by żyć i głosić swoje ideały
Przyjaźni - żeby umieć docenić starania innych, by Tobie żyło się lepiej
Miłości
- by nigdy nie czuć się samotnym i opuszczonym. By dzięki niej móc wznieść się do nieba i uwierzyć w cuda
Bo cuda się zdarzają
wystarczy zamknąć oczy
wziąć głęboki oddech
i uwierzyć...

___

Nie mogę się doczekać już na paczkę :D

Z okazji tego, że nie znalazłam pod choinką żadnej książki, to sama zrobiłam sobie taki prezent i zamówiłam przez internet te oto pozycje (ostatnia gratisowa :D) Oczywiście wszystkie zamówione w Weltbildzie.

   

Postanowiłam, że rok czytelniczy 2012 podsumuję sobie dokładnie w Sylwestra. Mam nadzieję, że dobiję do 104 pozycji przeczytanych, jutro lub dzisiaj skończę ostatnią w tym roku książkę i rozpocznę nabijać licznik na przyszły rok :D. Mam upatrzone 3 wyzwania, w tym oczywiście:

- 52 ksiązki – to już będzie moja trzecia edycja. Z boku, na pasku będę stopniowo umieszczać publikacje, które przeczytałam.

- Przeczytam tyle,ile mam wzrostu – Zaintrygowało mnie to zadanie, ponieważ jest to coś nowego i przyciągającego uwagę. Mam nadzieję, że dobrnę do mojej magicznej liczby – 173 cm :D. I tak jak w wyzwaniu wyżej, na paseczku, pod bannerem będę umieszczać liczbę już przeczytanych centymetrów. – ciekawe :D

- Z półki – To u mnie będzie nowinka, ponieważ pierwszy raz będę brała w tym wyzwaniu udział. W Domowej biblioteczce aktualnie mam do przeczytania 40 książek, z czego 10 (!) jeszcze do mnie nie dotarło. Myślę, że zapiszę się na Poziom 4 – czyli przeczytam powyżej 16 książek z półki. I tak samo jak poprzednio, przeczytane pozycje umieszczę pod bannerkiem reklamującym wyzwanie.

Powiem szczerze. Nie są to wyzwania straszne, okrutne i nie do zrealizowania. Szczególnie dla kogoś, kto czytanie traktuje jak oddychanie. Jak to się mówi Dla chcącego nic trudnego. Dlatego w górę serca i wio! :D

22 grudnia 2012

Świat Ksiązki


Chyba każdy wie o tym, co się dzieje w niemieckim koncernie Weltbild. I ja również przyłączam się do akcji, by Świat Książki nie zniknął z rynku wydawniczego. Chyba w każdym domu znajduje się choć jedna publikacja z ich charakterystycznym logiem. Ja pod swój dach przygarnęłam aż 14 pozycji z tego wydawnictwa:


I jest jeszcze cała masa innych tytułów, które chciałabym by znalazły u mnie swój kąt… Mam nadzieję, że upór czytelników pozwoli by Świat Książki jednak przetrwał burzliwy czas, który nieuchronnie nadchodzi.

Okres świąt, porządków i przygotowań. Chyba każdy z nas  ma teraz głowę zaprzątniętą Bożym Narodzeniem. Z tej okazji chciałabym życzyć Wam wszystkiego najlepszego, zdrowia, szczęścia, mnóstwa czasu na czytanie książek i stosy do nieba, zero zmartwień, wiele słodyczy. :) Żeby ten nadchodzący rok był lepszy od odchodzącego.

A na koniec, oto moje drzewko świąteczne:


I zapraszam wszystkich do zabawy! Tytuł brzmi Moja choinka. Zabawa polega na tym, by na bloga wstawić zdjęcie SWOJEJ choinki. (Nie ściągniętej z Internetu, ale własnej). Jak wstawisz, to zaproś innych do zabawy (jak ktoś nie ma jeszcze ubranej, to nic nie szkodzi! Wstawicie jak będzie już zdobiła Wasz pokój)! I niech Nasze Blogi poczują Magię Świąt! :)

Zapraszam do zabawy:
Midę189
Amirtę90
Laylę

16 grudnia 2012

ZEVIN Gabrielle - "Gdzie indziej"

Gabriele Zevin
Gdzie indziej
(Elsewhere)

tł. Grażyna Smosna

Initium, 2010
s. 246
978-83-625777-03-3
cena: 31,90 zl

Ocena:10/10

~*~

     "Przykro mi, ale nie spotkało mnie nic szczególnego… Jestem tylko dziewczyną, która zapomniała spojrzeć w obie strony, zanim przeszła na drugą stronę ulicy." W tej zachwycającej powieści śmierć jest początkiem zwiastującym ponowne narodziny. Po tym, jak Liz ginie w wypadku, którego sprawca ucieka z miejsca zdarzenia, jej życie nabiera niespodziewanego kształtu. Na krótko przed swoimi szesnastymi urodzinami dziewczynka uświadamia sobie, że nigdy nie wyjdzie za mąż, nie będzie mieć dzieci i być może w nikim się nie zakocha. Gdzie Indziej sprawy biegną zwykłym, ziemskim torem, z tą różnicą, że jego mieszkańcy młodnieją, ludzie i psy wreszcie mogą się ze sobą porozumieć, zawiązują się nowe związki, a stare, wcześniej tragicznie przerwane, rozkwitają nowymi kolorami. "Gdzie Indziej" to przepojona niecodziennymi pomysłami powieść o nadziei, odkupieniu i ponownych narodzinach, osnuta wokół najbardziej wzruszających i urzekających relacji międzyludzkich. Rozbrajająca szczerością opowieść o smutku i podnosząca na duchu historia o miłości i szczęściu. Książka została opublikowana w 18 krajach.

~*~

   Gdzie indziej to miejsce, do którego po śmierci trafia piętnastoletnia Lizzie. Jest to odzwierciedlenie tego, co znajduje się na Ziemi. Wyjątkiem jest fakt, iż zamiast się starzeć, Liz zaczyna młodnieć, by pod koniec swojej egzystencji powrócić na Ziemię, jako mała iskierka. W pewnym sensie jest to forma reinkarnacji. Umierasz i po pewnym czasie powracasz, jako nowa osoba.

   Czytanie tej książki było dla mnie fascynującą i niesamowitą przygodą. Bardzo spodobał mi się sposób przedstawienia ‘przysłowiowego’ nieba. Przede wszystkim historia ta skłania do refleksji nad własnym życiem. Bo nie wiemy, czy ta chwila nie jest ostatnią. I ponad to, czy rzeczywiście po śmierci będziemy mieli możliwość spotkać swoich bliskich zza życia? Ponad to pojawił się kolejny aspekt. Jeśli cała egzystencja kończy się ponownym powrotem, to… kim byliśmy w poprzednim wcieleniu?

   Opowieść rewelacyjna.

14 grudnia 2012

Christmas TAG i Atlas Chmur

źródło: Pinterest
Witajcie! To już za moment święta zagoszczą u nas w domach. Przygotowania idą pełną parą? Mam nadzieję, że tak, Ja mam tyle na głowie, że nie wiem w co mam włożyć ręce. Ale po kolei. Na wstępie dziękuję Layli, za włączenie mnie do zabawy Christmas TAG. Z przyjemnością odpowiem na pytania. A następnie podzielę się z Wami wrażeniami po Atlasie Chmur. W czwartek miałam przyjemność z przyjaciółkami wybrać się na seans. Czy żałuję,,,? Dowiecie się na samym końcu postu.

Przejdę więc do moich odpowiedzi:

   1. Kiedy zaczynasz przygotowania do Bożego Narodzenia?
 Kiedyś zaczynałam tydzień przed. A teraz? Od wtorku. :P

    2. Posiadasz kalendarz adwentowy?
Niestety nie…

    3. Jakie są twoje ulubione filmy świąteczne?
Oczywiście wszystkie Kevina i W krzywym zwierciadle: Witaj święty mikołaju

    4. Czy masz jakieś wesołe wspomnienia świąteczne?
Każde święta są dla mnie wesołe ;)

    5. Jak wygląda Boże Narodzenie w Twoim domu?
Przede wszystkim u babci, z najbliższymi. Jak leci Kelvin, to z Kelvinem. Potem spacerek do pobliskiego lasu. Ogólnie rzecz ujmując – rodzinnie.

    6. Co najbardziej lubisz w Świętach Bożego Narodzenia?
To, że jestem z najbliższymi.

    7. Czy masz jakieś tradycje świąteczne?
Nie

    8. Jakie są twoje ulubione piosenki świąteczne?
Jingle bells rock
Last Christmas
I wiele innych, których w tym momencie nie pamiętam.

    9. Jaką będziesz mieć choinkę w tym roku?
Żywą. Już stoi na balkonie i czeka na przyszłą sobotę ;)

    10. Jaki jest twój ulubiony zapach świąteczny?
Mmmm mandarynki!

    11. Jaki kolor lampeczek choinkowych lubisz najbardziej?
Tęczowe, migające! :D

    12. Odliczasz dni do świąt
 Jak byłam mała, owszem odliczałam, teraz nie. Żyję dniem dzisiejszym.

    13. Ulubiony zimowy lakier do paznokci
Francuski :P

    14. Ulubiony zimowy napój?
Owocowa herbatka, ewentualnie babciny kompot :D

    15. Jak wygląda twój pokój w czasie okresu świątecznego?
Yyyy przed świętami, czy w momencie świąt? Przed – chaos, w trakcie – w miarę ład.

   I nominuję Nessie, Amirtę, oraz innych chętnych. :)

Atlas chmur jest specyficzną produkcją. Nie jest typowym filmem, lecz wielowarstwowym. Trzeba się w niego wgryźć i nie starać się na siłę go interpretować i łączyć z wątkami, które w nim występują. Bardzo podobała mi się akcja, humor, przepiękna muzyka i przede wszystkim zdjęcia. Przecudne. Jeśli macie ochotę pokombinować z łączeniem faktów (które wbrew pozorom trudno jakoś zinterpretować i ogarnąć), zgadywać, kto to jest (jaki aktor gra) i pośmiać, to z pewnością ten film jest dla Was. Ale ostrzegam! Jest bardzo chaotyczny. Łamie pewne stereotypy, co sprawia, że jest taki unikatowy. 


10 grudnia 2012

I po 2 Salonie Ciekawej Książki :)


źródło: SBP

I po 2 Salonie Ciekawej Książki. Byłam tylko w niedzielę i naprawdę nie żałuję przeznaczonego na ten cel czasu (choć powinnam pisać ten cholerny pierwszy rozdział). Byłam jako wolontariusz przy wymianie książek, akcji zorganizowanej przez serwis moli książkowych LubimyCzytac.pl. I przyznam, że w tym roku było o niebo lepiej z organizacją. Nie było takiego chaosu jak w zeszłym roku i ponad to, udało mi się upolować dosłownie perełki. Ale zanim będę się chwalić stosikiem salonowym, najpierw inne zdjęcie:


Powyższe zdjęcie (jak widać) przedstawia identyfikator (wejściówkę), pin z „Igrzysk Śmierci” i taki katalog z 2 Salonu. Przepraszam za zdjęcie, jest trochę nie wyraźne.

A teraz to, co tygryski lubią najbardziej, czyli stosik. I od góry:



1. COELHO P.: Zwycięzca jest sam
2. NEPOMUCKA K.: Dusza na skalpelu
3. ZAFÓN C.R.: Książę mgły
4. LOEVENSBRUCK H.: Wilczyca i córka ziemi
5. GOŁĘBIEWSKI Ł.: Xenna moja miłość
6. OSBORNE M.: Układ
7. SHAFFER M.A., BARROW A.: Stowarzyszenie miłośników literatury i placka z kartoflanych obierek
8. COELHO P.: Być jak płynąca rzeka
9. ASHER B.: Prowansalski balsam na złamane serca
10. CAST P.C.: Przepowiednia
11. GIFFIN E.: Sto dni po ślubie
12. DOSTOJEWSKI F.: Zbrodnia i kara
13. MODELSKI Ł.: Dziewczyny wojenne
14. BRASHARES A.: Nigdy i na zawsze*

* ksiązka jako podziękowanie za pomoc przy wolontariacie.

I tak to się przedstawia. Jestem baaardzo zadowolona nie tylko z kąsków upolowanych na wymianie, ale również z samego wolontariatu. Świetna sprawa. Dziewczyny – organizatorki powiedziały, że mamy się szykować na przyszły rok. Z przyjemnością!

A teraz zmykam! Trzymajcie się cieplutko! :*

8 grudnia 2012

Tuż, tuż... ;)

źródło: We Heart It

Witajcie!

Wiele się u mnie ostatnio dzieje. Czasami mam wrażenie, że w mojej głowie szaleje burza śnieżna i nie mam gdzie się przed nią schować. A gdy przejdzie, nie wiem co z tym bałaganem zrobić. Wypadałoby usiąść i płakać, lecz na to jestem nazbyt silna. Więc co robię? Moja wewnętrzna bogini daje mi w twarz i idziemy porządkować ten cały bajzel.

Jak zauważyliście pojawił się nowy szablon. Taki zimowy i uroczy… To taki znak ode mnie, że święta i zima tuż, tuż….

Z uśmiechem na twarzy muszę powiedzieć, że ostatnimi czasy los lubi mnie zaskakiwać. A szczególnie w konkursach. Przez cały rok nie miałam takiego szczęścia jak w tym przedświątecznym okresie. Najpierw mile zaskoczyła mnie Jusssia, Potem Tala, a teraz… Layla. To miłe, że jesteś doceniany i trud nie idzie na marne. Wydaje mi się, że sztuką jest napisać coś na konkurs, niż wziąć udział w takim „zgłaszam się” i tyle. Sama takiego konkursu raczej bym nie ogłosiła, z tego względu, że nie lubię rozstawać się z książkami. Jakoś łatwiej mi jest, gdy zadanie konkursowe przybiera formę dłuższej odpowiedzi. Wtedy możemy ocenić komu naprawdę na niej zależy i widać to po odpowiedziach uczestników biorących udział. I wtedy każdy z nas ma większe szanse, bo organizator/ka widzi, kto najbardziej jej pragnie.

I tym akcentem zakończę tę część postu, jeszcze raz bardzo dziękuję dziewczyny. Nie wiecie, jaką mi frajdę sprawiło wymyślanie i kreowanie odpowiedzi na wasze pytania konkursowe. Dzięki nim poznałam nowe zakątki samej siebie, a wyobraźnia wkracza na nowe, niezbadane i nieznane tereny.

źródło: SBP

Od wczoraj rozpoczęły się w Łodzi Łódzkie Targi Ksiązki, zwane Salonem Ciekawej Książki. To już druga edycja i naprawdę – jeśli mieszkacie w Łodzi, bądź jesteście w okolicy, to zajrzyjcie tam. Więcej szczegółów tu. Ja dopiero jutro zawitam na SCK, ponieważ jest organizowana wymiana książek przez serwis LubimyCzytac.pl. Jestem wolontariuszką, więc na pewno z niektórymi łódzkimi bloggerkami się spotkam. (Nawet nie będą wiedziały, że to ino ja! xD).

I do Łodzi zawitała zima. Jest biało (nie aż tak bardzo, jednak coś tam jest), mroźno (moja stacja pogodowa wskazuje -3 stopnie, więc trochę ta biel się utrzyma. Oby na święta przywaliło i by było naprawdę, białe święta. Bardzo za takimi tęsknię.

To byłoby na tyle. Czeka przede mną pierwszy rozdział. Trzymajcie się ciepło w te mroźne dni! ;)

1 grudnia 2012

[#07] Podsumowanie 11/2012

źródło: We Heart It

I po listopadzie. Jaki dla Was był? Bogaty, czy raczej ubogi?

U mnie pracowicie,. Mimo, że mam tylko 3 dni w tygodniu zajęć, to mimo to nie odczuwam tego. Przede mną ambitne zadanie – muszę do świąt napisać 1 rozdział pracy licencjackiej. Już moja p. promotor postara się o to, bym zdążyła. Jest baaardzo motywująca.
I jak co miesiąc, oto statystyka czytelnicza.

- Przeczytałam w sumie  5 książek:
     1. NAŁKOWSKA Z.: Medaliony
     2. KARON J.: Iskra Boża
     3. BRENDEN L.: Ciężkie czasy
     4. BRENDEN L.: Śmiertelny cios
     5. BRENDEN L.: Plotka

- Książką miesiąca zostaje: NAŁKOWSKA Z.: Medaliony  (od dzisiaj wprowadzam nowość – recenzja najlepszej książki, według mnie. Wszystkie recenzje przeczytanych książek w danym miesiącu będziecie mogli/mogły znaleźć na LubymyCzytać.pl)

Po przeczytaniu tej króciutkiej spuścizny historycznej. Zastanawiam się, dlaczego jej nie przeczytałam wcześniej? Dlaczego nie pamiętam jej z liceum – choć powinnam? Zapomnieć – na pewno bym nie zapomniała, bo takich tekstów się nie zapomina.
'Medaliony’… Jak nazwać to dzieło Zofii Nałkowskiej? Zbiór prozy powojennej/ wojennej? Spuścizną historyczną? A może formą reportażu i wspomnień z okresu II Wojny Światowej?
Nie ważne…
'Medaliony’ to kilka krótkich tekstów, które ukazują rzeczywistość wojenną. Otwierają oczy wszystkim – tym, którzy nie poczuli tego na własnej skórze, oraz przypominają tym, którzy chcą zapomnieć o tych okropnych latach. Oni nigdy nie zapomną, ponieważ brutalna rzeczywistość na zawsze zostawiła swój ślad w psychice. Ta zbrodnia do dnia dzisiejszego mrozi krew w żyłach.
I my, młode pokolenie powinniśmy to wiedzieć, wspominać, pamiętać i chronić od zapomnienia. Po to są właśnie ‘Medaliony’ i inne teksty powojenne.
My dziękujemy 
I pamiętamy.

- Najgorsza książka: brak (na szczęście :P)

- Przebrnęłam przez 1.282 strony, co daje dziennie około 43 strony. (Jest postęp :D)

- Ksiązki, które w tym miesiącu zamieszkały wśród innych w mojej biblioteczce: 3
     1. JONASSON J.: Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął
     2. NAŁKOWSKA Z.: Medaliony
     3. NICHOLLS D.: Dobry początek (wygrana w konkursie u Jusssi)


Grudzień… Dużo planów, mało czasu. Nie wiem czy uda mi się wszystkie zrealizować, mam nadzieję, że tak. I w Nowy Rok wejdę z czystym kontem – zakładając, że nie będzie końca świata 21 grudnia. :)

16 listopada 2012

[#01] Wyniki konkursu


Dobry wieczór!

I nadeszła ta chwila, by ogłosić zwycięzcę pierwszego konkursu zorganizowanego na tym blogu.

Wpłynęło niestety mało odpowiedzi i zgłoszeń, jednak mimo to, postanowiłam by konkurs miał swój finał. Jedno ze zgłoszeń niestety nie spełniło wymagań postawionych w regulaminie i nie brane było pod uwagę przy wyłanianiu zwycięzcy.

Powiem tak, trudno było wybrać tę najlepszą, ponieważ były naprawdę ciekawe odpowiedzi. Niestety z midą189 nie mogłyśmy dojść do zgody – ona miała swój typ i ja swój. Na początku przekonała mnie do swojego, jednak postanowiłam zaczerpnąć porady jeszcze od dwóch moich przyjaciółek. I one – ku mojej radości postawiły na mój typ. I to ona zwyciężyła.

A to, co napisała jedna z moich doradczyń:

„A więc tak, podobają mi się trzy: […],  ale jednak najbardziej mi się podoba wypowiedź [...], głównie ze względu na to, że nie czytałam tej książki, a ona opisała bohatera w taki sposób, że mam ochotę po nią sięgnąć.”

I całkowicie się z tą opinia zgadzam. 
Wszem i wobec ogłaszam zwycięską odpowiedź:

Gdybym miała obudzić się rano w ciele ulubionego bohatera literackiego... Z pewnością byłabym Karou z "Córki dymu i kości", powieści autorstwa Laini Taylor. A dlaczego? Bo uwielbiam jej charakter i styl! Nie boi się stanąć do walki z istotą, którą jest zauroczona, a która marzy o tym, aby ją zgładzić. Jest odważna i pewna siebie, a do tego w momentach zabawna. Przede wszystkim nie rozpacza nad błahostkami i twardo stąpa po ziemi. Lubi wyróżniać się w tłumie - mówią o tym niebieskie włosy i liczne tatuaże (wśród nich oczy na wewnętrznych stronach dłoni, mające potężną moc). I jeszcze jedno: jest nietypowym człowiekiem, gdyż bycie mieszkającą w Pradze Karou to nie jej pierwsze życie, a magia i tajemnice stanowią jej najbliższą rodzinę.

Nagroda wędruje do Layli!

I przykro mi, że nie mogę nagrodzić jeszcze jednej osoby książką… Tak bardzo blisko wygranej była również Abigail, której wypowiedź najbardziej podobała się midzie189.

Gratuluję serdecznie i czekam na dane kontaktowe do wysłania nagrody. A kiedy następny konkurs? Trudno powiedzieć, prawdopodobnie za rok. Ja teraz się zwijam ogarniać pracę licencjacką.

Trzymajcie się!

12 listopada 2012

Liebster blog ♥


  Witajcie! Na początku chciałabym podziękować Layli za nominację do Liebster blog. Jest to pierwsza taka typu akcja, gdzie mogę brać udział imiennie i jednocześnie Wy możecie mnie jeszcze dokładniej poznać. Ale może najpierw sprawy organizacyjne:

  "Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za dobrze wykonaną robotę. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."

  A oto pytania od Layli:

1. Czy pamiętasz tytuł książki, od której zaczęła się prawdziwa przygoda z czytaniem? Jeśli tak - pochwal się :)
- Oczywiście, że pamiętam! To chyba jest jedno z najwspanialszych wspomnień. A jest to książka Lucy Maud Montgomery Ania z Zielonego Wzgórza.

2. Wolisz pachnącą wiosnę, upalne lato, złotą jesień czy mroźną zimę?
- Nigdy nie lubiłam wybierać między porami roku, bo każda z nich jest piękna i wyjątkowa. Wolę pachnącą wiosnę, upalne lato, złotą jesień i mroźną zimę.

3. Gdybyś był/-a bohaterem/bohaterką jakiejś książki, jaki tytuł by ona nosiła?
- To będzie zabawne: Jak stąpać po rozżarzonych węglach i się nie poparzyć

4. Musisz ratować świat przed atakiem obcych, mając do dyspozycji jeden z czterech żywiołów: wodę, ogień, ziemię lub powietrze. Który wybierasz?
- Oj, trudne pytanie… Ale wybrałabym ogień, ponieważ też żywioł przypisany jest Barankowi (mojemu znakowi zodiaku) i nie bez przyczyny :D

5. Rzecz z dzieciństwa, którą masz do tej pory?
- Moja pierwsza przytulanka – zajączek :D

6. Gdybyś mógł/mogła urodzić się w innym wieku/epoce/erze/latach, to jaki dzień, miesiąc i rok wybrałbyś/-abyś na datę Twoich urodzin? Dlaczego?
- Zabawne, bo często mówiłam wokoło, że urodziłam się nie w tej epoce, w której powinnam. Ja raczej nadaję się do epoki wiktoriańskiej – gdzie panowie byli gentelmanami, kobiety damami i na każdym kroku było słychać szelest sukien… Mmm, rozmarzyłam się J

7. Jaki jest Twój ulubiony miesiąc?
-  Oczywiście, że to jest miesiąc moich urodzin! :D

8. Jak wyglądałby Twój wymarzony dom?
- Bliźniak, lub jednorodzinny, średni, z oszklonym salonem, przytulną sypialnią, ciepłą kuchnią i morską łazienką. I obowiązkowo balkon!

9. Jaki tytuł nosi piosenka, która ma dla Ciebie duże znaczenie ze względu na wspomnienia lub osoby?
- Rise Against – Worth dying for

10. Jakie jest Twoje hobby?
- malowanie, tworzenie biżuterii, rysowanie, lepienie, CZYTANIE i cudowanie! :D

11. Klasyka: łowisz złotą rybkę, ona krzyczy: "Wypuść mnie, a spełnię Twoje trzy życzenia!", po czym zgadzasz się na warunki rybki. O jakie rzeczy poprosiłbyś/-abyś?   
- zdrowie
- pokój na świecie
- miłość

A teraz moje 11 pytań:
  1. Dlaczego zaczęłaś/ zacząłeś blogować?
  2. Czym kierujesz się w życiu? Sercem, czy rozumem?
  3. Załóżmy, że jutro nastąpi koniec świata, Jak wykorzystasz ostatnie chwile?
  4. Trzy rzeczy, które zabrałbym/ zabrałabym na bezludną wyspę to:
  5. Jaką najlepszą książkę przeczytałeś/przeczytałaś w tym roku?
  6. Nie rozstaję się bez….?
  7. Jeśli miałbyś/miałabyś możliwość stać się jednym z celebrytów na jeden dzień, to kto to by był?
  8. Co masz do zrobienia teraz, a odkładasz to na później?
  9. Co teraz Ci chodzi po głowie?
  10. Co wymieniłbyś/wymieniłabyś w swoim wyglądzie i dlaczego?
  11. 3 rzeczy, które są dla ciebie ważne i rozpoczynają się na literę M...
I wybieram:


+ oraz wszystkich chętnych!
PRZYPOMINAM, JUTRO JEST OSTATNI DZIEŃ NA ZGŁASZANIE SIĘ DO KONKURSU -> kliknij tutaj

A tymczasem życzę miłego dnia! :)

4 listopada 2012

[#06] Podsumowanie 10/2012

źródło: We Heart It
Cóż…

- W tym m-cu przeczytałam: 4 książki
     1. KELLERMAN J.: Impuls
     2. STOKER B.: Dracula
     3. COELHO P.: Alchemik
     4. ROBERTS N.: Bezwstydna cnota

- Brak książki m-ca

- Najgorszą ksiązką m-ca zostaje: STOKER B.: Dracula


Dlaczego? Czytając Draculę bardzo się przy niej męczyłam, bardzo długo ją czytałam, przez ¾ treści była po prostu nudna,  nie wciągnęła mnie tak bardzo. Moim zdaniem ¼ dobrej akcji niestety nie może uratować całej powieści. Z przykrością ją za taką uznałam, ponieważ bardzo na tą historię liczyłam. Tym bardziej, że jest to powieść o wampirach jako stworzeniach podobnych do ludzi napisanej przed tym całym boomem na wampiry (posiadających emocje, a nie krwiożercze stworzenia – jak wampiry przedstawił rewelacyjnie Stephen King w Miasteczku Salem).

- Ogółem przeczytałam 1.088 stron, co daje 35 stron dziennie (kiepsko)

- Nabyte, kupione ksiązki w tym m-cu: 6
     1. BLAKE S.: Niedoręczony list
     2. DIFFENBAUGH V.: Sekretny język kwiatów
     3. KINSELLA S.: Miłość w stylu retro
     4. LEE M.: Wrześniowe dziewczynki
     5. SHAFFER L.: Szczęśliwy traf
     6. ZAFÓN C.R.: Cień wiatru


Jak widać z tego zestawienia, zaczął się październik, nowy i jednocześnie pracowity (jak dla mnie) rok akademicki. W końcu 3 rok, licencjat. Do tego na nic nie mam siły i chęci: na czytanie, tworzenie biżuterii, malowanie ( !!! - zaczęłam przed rozpoczęciem kolejnego roku studiów malować obraz – mały, chyba 30cm x 40cm, i niestety stoi oparty o moją biblioteczkę). I oczywiście nie mam na nic czasu. Żyję od czwartku wieczora do następnego czwartku. Nawet 4-dniowy weekend nie cieszy mnie tak bardzo jak wcześniej. Bo cały tydzień jest tygodniem pracowitym i wymagającym ode mnie pełnego zaangażowania. Męczące jest to i mam nadzieję, że listopad będzie dla mnie bardziej łaskawy.
Trzymajcie się!

I przypominam o konkursie! - kliknij TUTAJ - Przypominam, że konkurs został przedłużony do 14 XI 2012


14 października 2012

1-sze urodziny bloga!

źródło: WP Curve

Witajcie kochani w ten słoneczny dzień! Może i jest na dworze przyjemnie, to jednak cała trzęsę się z zimna. Niestety dopadło mnie niedobre przeziębienie. Jak to kolokwialnie powiedziałam Kąpię się w morzu smarków, a gardło to jedna wielka czeluść piekieł.

W zeszłym tygodniu mój brat się żenił. Wszystko wyszło wspaniale, mimo tego, że rano było zimno, szaro, ponuro i mżyło, to jednak po południu ładnie się rozpogodziło. Nie płakałam! Naprawdę! Ale bardzo wzruszona byłam. Cieszę się, że całe te przygotowania, pomoc moich przyjaciół w dekoracji nie poszło na marne :). Wcześniej wspominałam, że na prezent naszykowałam im obraz :D. Teraz już mogę wstawić jego zdjęcie. I przy okazji młodych:


Młodym bardzo się podobało i byli wzruszeni.

I teraz trochę się pochwalę. Mój biżuteryjny biznes się rozkręcił i dzięki temu moja biblioteczka wzbogaciła się o takie  pozycje:


Dzięki wielkiej promocji Wedlbildu udało mi się zdobyć te tytuły, które chciałam i za dosłownie grosze.

No i nadeszła ta wyjątkowa część mojego postu. Równie rok temu napisałam pierwszą notkę na tego bloga. Na początku jego działalności miał być formą galerii, gdzie pokazywałam moje wyroby biżuteryjne. Z czasem stał się moim pamiętnikiem i miejscem, gdzie chwalę się nowymi stosikami. I z tejże okazji przygotowałam dla Was mini konkursik. Najpierw zapoznajcie się z ogólnymi zasadami konkursu:

ZASADY:
  1. Organizatorem konkursu jest Dzosefinn z bloga http://dzosefinn.blogspot.com
  2. Sponsorem nagrody jest Dzosefinn (a konkretniej moja biblioteczka :D)
  3. Konkurs trwa od 14 X 2012 do 28 X 2012 (przedłużony do 14 XI 2012)
  4. Wyniki ogłoszone zostaną najpóźniej 04 X 2012 (18 XI 2012)
  5. Prace będę oceniać z midą189. Ta wypowiedź, która obu nam się najbardziej spodoba wygra
  6. Do konkursu mogą przystąpić osoby mieszkające tylko na terenie Polski i posiadające bloga 
  7. Zwycięzcę poinformuję drogą mailową
  8. Nagrodę postaram się wysłać w przeciągu 5 dni od otrzymania adresu kontaktowego
  9. I ostatnie: by konkurs ruszył MUSI wpłynąć minimum 10 komentarzy! (bym miała z midą189 w czym przebierać i wybierać ;)
A pytanie konkursowe brzmi:

„Wyobraź sobie, że rano budzisz się w ciele swojego ulubionego bohatera literackiego. Kim jesteś i co zamierzasz zrobić z tym faktem? Dlaczego w jego/jej powłoce się obudziłeś/obudziłaś”

Odpowiedzi proszę zostawiać pod tym postem w komentarzach (max. 1 strona Worda) razem ze swoim mailem. Miło by było, gdybyście wkleili banner, który z gorączką robiłam na biegu ^^



I najważniejsze. Nagroda!

Książka Eric’a Emanuel’a Schmitt’a Kiki van Beethoven + płyta oryginalnie dołączona do książki + zakładka z LC + kolczyki


No cóż. Do dzieła! :D

1 października 2012

[#05] Podsumowanie 9/2012

źródło: We Heart It

I po wakacjach… Niestety (lub stety) dzisiaj mamy 1 października. A wraz z tym początek kolejnego roku akademickiego. Na szczęście poniedziałek jeszcze miałam wolny, bo taki luźny plan ułożyli dla naszego roku (i jak dobrze pójdzie, będę miała jeszcze luźniejszy). W końcu 3 rok i przede mną napisanie pracy licencjackiej, obrona i miejmy nadzieję magisterka. Ale po kolei.

No cóż, nie miałam zamiaru się rozpisywać odnośnie studiów, ale tak wyszło… Przejdę do miesięcznej statystyki.

♦ we wrześniu udało mi się przeczytać 9 książek:
     1. SPENCER L.: Głos serca
     2. SCHMITT E.E.: Kiki van Beethoven
     3. EWING L.: Córki księżyca t.1
     4. SCHMITT E.E.: Zapasy z życiem
     5. SCHMITT E.E.: Tektonika uczuć
     6. WILDE O.: Portret Doriana Gray’a
     7. ZUSAK M.: Złodziejka książek
     8. SMITH C.L.: Wieczni wygnańcy
     9. KINSELLA S.: Miłość w stylu retro

♦ Książką miesiąca zostaje: W tym miesiącu znów miałam trudny wybór, więc wyróżniam dwie (kolejność przypadkowa):
   - ZUSAK M.: Złodziejka książek
   - KINSELLA S.: Miłość w stylu retro

♦ Przeczytałam: 2.642 stron, co daje ok. 88 stron dziennie.

♦ W tym miesiącu moją biblioteczkę wzbogaciłam o 3 pozycje:
  1. NICHOLLS D.: Jeden dzień
  2. EVANS R.P.: Obiecaj mi
  3. BELITZ B.: Pożeracz snów
    
I tak to się przedstawia. Cóż, nie powiem, że jestem zadowolona z takiego efektu. Myślałam, że dobrnę do 10 przeczytanych, ale niestety nie udało mi się. Teraz niestety będę miała trochę mniej czasu na czytanie, ale mam nadzieję, że jednak te minimum 4 przeczytam. Zobaczymy.

A już wkrótce - za okrągłe 13 dni (14.10.2012), mój blog będzie obchodzić pierwsze urodziny! Cóż, planuję zorganizować skromny konkurs. Ale to jeszcze muszę domyśleć. Na pewno spodziewajcie się czegoś miłego! :)

W sobotę mój brat się żeni. Na szczęście mam już (prawie) wszystko, teraz zaczyna się tzw. gorący okres. Pewnie w następnym wpisie wstawię zdjęcia obrazów.

Życzę wam pogody ducha, bo dzisiaj to pogoda nas nie rozpieszcza.

14 września 2012

Zmiany

źródło: A Player Advantage

Zmiany są na porządku dziennym. Zmieniają się pory dnia, roku i my sami. Podobno charakter ludzi zmienia się co 7 lat. No cóż, w tym roku mi się niby - powinien zmienić. I niestety (lub stety, zależy dla kogo) jednak dostrzegam w sobie te zmiany i nie jestem z nich zbyt zadowolona. Jestem jeszcze bardziej uparta, czasem arogancka, wredna, coraz bardziej rozleniwiona (co mnie przeraża niekiedy). Ale zmiany te może spowodują, że za następne 7 lat w końcu się tzw. ułożę. Pożyjemy - zobaczymy
A na dzisiaj jedyną zmianą dostrzegalną w świecie wirtualnym jest zmiana szablonu (pół godziny zabawy w Photoshopie i oto taki rezultat). Wszystkie grafiki wygooglowane i połączone w programie graficznym. Lubię się bawić przerabianiem grafiki, bardzo mnie to odpręża i mój głód artystyczny zostaje (oczywiście nie w pełni) zaspokojony.

Ostatnio naprawdę nic nie tworzę. Namalowałam tylko obraz na prezent śluby (zdjęcia wstawię w październiku, ponieważ nie może się dowiedzieć mój brat o nim - albo raczej go zobaczyć ^^). Tworzenie biżuterii na razie tez mnie nie kręci. O rysowaniu już zapomniałam! Masakra, czasem czuję, że się artystycznie wypalam. Czas, który mogłabym spędzić na tworzeniu, to ja oczywiście wypełniam czytaniem książek. Trololo, musi przyjść wena, bo bez niej i tak nic nie stworzę. I Kuniec.

Dzisiaj mija miesiąc, odkąd Sonia odeszła. Bardzo mi jej brakuje i tęsknię za nią. Mam nadzieję, że dobrze jej jest tam, gdzie w chwili obecnej się znajduje. 

8 września 2012

...

źródło: Cuded

Stała na krawędzi dachu. Jej kasztanowe włosy rozwiewał letni wiatr. Miała na sobie czarny t-shirt i wytarte jeansy. Stopy miała bose, wyczuwała ciepło, które w nocy oddawał nagrzany dach. 
   
A wtedy było ciemno. Pierwsze gwiazdy pojawiły się na niebie. Chmury burzowe odpływały na południe. Czekała tylko na znak. W końcu na kimś jej zależało i jednocześnie komuś na niej zależało. Jedyne, co stało na przeszkodzie był jej strach. Wyczuwany na kilometr.

Zamknęła oczy i głęboko oddychała. W piersi niespokojnie łomotało jej serce. Bała się. Strasznie się bała. Całe ciało jej smagał zimny dreszcz, a ręce drgały, jakby w rytm jakiejś melodii. Uśmiechnęła się gorzko. Chciałaby mieć już to za sobą.

Usłyszała szept. Najpierw niezrozumiały, potem coraz bardziej zrozumiały. To jego głos.

Już czas
Boję się – szepnęła.
Wiem. Ale to nie oznacza, że nie jesteś odważna. Samo stanie na dachu o czymś świadczy.
Tja… albo o głupocie, albo o szaleństwie.

Usłyszała jego śmiech. Uśmiechnęła się lekko. Emocje zaczęły targać jej ciałem.

A jak się nie uda?
Otwórz oczy.
Odpowiedz na moje pytanie.
Otwórz oczy.
NIE! – krzyknęła w ciemność. – Dopóki mi nie odpowiesz nie otworzę ich!

Usłyszała jakby brał głęboki wdech.

Uda ci się. Masz to w genach.
A jeśli się…
Otwórz oczy.
… pomyliliście?
Otwórz oczy.

Serce mocniej zaczęło jej być w piersiach.

Już czas… - szeptały jej głosy wkoło.

Nikogo nie było wokół niej.
Noc, ona i jej strach.
Wiatr mocniej zawiał. Poczuła, jak przeszywa ją lodowaty strumień powietrza.
Coraz więcej gwiazd.
Zaraz na niebie pojawi się księżyc.
Księżyc oznacza start.
Jej źrenice przyzwyczajone do ciemności, rozglądały się wkoło. Dachy, kominy, dachówki i korony drzew.

Już czas.
Czas już
To Twój czas.
To Twoja chwila.

CISZA! – krzyknęła w ciemność. Zakryła dłońmi uszy. Lecz głosy nie dawały jej spokoju.

Marta już czas.

Otworzyła oczy.

Już czas.
Czas już
To Twój czas.
To Twoja chwila.

Księżyc wychodził zza chmur.
Stąpała powoli i lekko jak piórko. Zimno jej było.

Boję się…
Wiem.

Czuła jak zbiera jej się na płacz. Wiedziała, że musi to zrobić.

Skacz.

Rozłożyła ręce i skoczyła.

Skrzydła się nie rozwinęły.
Nie pomylili się.
Za wcześnie, o wiele za wcześnie.
A księżyc ponownie schował się za chmurami.

Za młoda
Za wcześnie
To nie jej czas
To nie ta chwila.

Łap ją!
Ostatnia szansa nie może zniknąć!
Łap ją!

Pierwszy raz poczuła się wolna
To jest wolność? – zapytała.

To jej wolność
To jej chwila
To jej radość
To jej życie.

Zamknij oczy Marta.
Mam zamknięte

To jej wolność
To jej chwila
To jej radość
To jej życie.

Nad samą ziemią rozpłynęła się, jak mgła, zdmuchnięta jak świeczka.
Zniknęła.

3 września 2012

[#04] Podsumowanie 8/2012

źródło: Pinterest

I już mamy wrzesień – miesiąc, który rozpoczyna okres wytężonej pracy umysłowej dzieci i młodzieży. Na szczęście ja, jako studentka wrzesień zaliczam do ostatniego miesiąca wakacji. Moim mniemaniu bardzo komfortowa sytuacja zważywszy na to, że mam więcej czasu na czytanie i upajanie się tym, co sprawia mi najwięcej radości i frajdy.

Za miesiąc (powiedzmy) mój brat się żeni. Dziwne uczucie, ale cieszę się. Najgorsze chyba byłoby to, że miałby zostać starym kawalerem (wystarczy, ze ja będę stara panną ^^). Ale powracając do tematu – muszę poszukać sukienki, butów i reszty drobiazgów na wesele… Będzie ciężko, ale moje dziewczyny mi pomogą – jak zawsze.

No cóż, czytelniczy sierpień zakończył się. A wraz z nowym miesiącem trzeba zrobić podsumowanie. A więc:

♦ w sierpniu przeczytałam: 8 książek:
     1. KIERNAN C.: Królestwo cieni
     2. JONASSON J.: Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął
     3. COTTAM F.G.: Dom zagubionych dusz
     4. CAST P.C. & K.: Przeznaczona
     5. SPIRITO D. de: Anioł
     6. JESS-COOKE C.: Zawsze przy mnie stój
     7. EVANS R.P.: Obiecaj mi
     8. KAY T.: Świetlista dolina

♦ Ksiązka miesiąca – tu miałam bardzo trudny wybór. Trudno było mi wybrać jedną jedyną w tym miesiącu, ponieważ znaleźli się tzw. mocni zawodnicy. Więc postanowiłam wyróżnić 5 najlepszych (kolejność losowa):
     1. KIERNAN C.: Królestwo cieni – za język, styl, ciekawą i wciągającą fabułę i wyraziste postacie.
     2. JONASSON J.: Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął – za brawurę, humor i ciekawe postacie.
     3. JESS-COOKE C.: Zawsze przy mnie stój – za poruszenie trudnych tematów, za pomysł i fabułę oraz za morał.
     4. EVANS R.P.: Obiecaj mi – za fabułę, zaskoczenie, emocje towarzyszące przy czytaniu.
     5. KAY T.: Świetlista dolina – z ta książką miałam najwięcej wątpliwości – czy trafi na listę wyróżnionych, czy nie jednak po burzliwych negocjacjach samą z sobą jednak zasłużyła, by tu trafić. Za urzekające opisy przyrody i prostotę.

♦ W sumie przeczytałam 2.697 stron, co daje 87 stron dziennie.

♦ Książki nabyte/kupione/ w prezencie: (skromnie) 1
     1. PROVOOST A.: Upadki
Tak to się przedstawia. Trochę słabo w tym miesiącu, ale kto powiedział, że zawsze musi być różowo?
Jakoś dwa tygodnie temu mój chrzestny obchodził 50 rocznicę urodzin. Z tejże okazji moja chrzestna poprosiła mnie, bym ozdobiła konturówką do witraży karafkę. I oto efekt pracy. (Od dłuższego czasu nie było żadnego mojego kreatywnego zdjęcia mojej twórczości).


Do następnego razu! Zostawiam wam na zakończenie taką przyjemną nutkę.


24 sierpnia 2012

[#03] Podsumowanie 7/2012

źródło: Pinterest

Witajcie. Na chwilę powróciłam do życia blogowego, by za moment ponownie oddać się błogiemu lenistwu na działce.

20 sierpnia wróciłam z nad morza. Jastrzębia Góra jest miejscem magicznym – szczególnie po zapadnięciu zmroku. Wieczorem gdy słońce schowa się za horyzont, ludzie przychodzą na plażę i stamtąd puszczają lampiony szczęścia. Na tle granatowego nieba wygląda to wręcz magicznie. Niestety nie mam zdjęć lampionów, ale za to mam inne.




Rybek najadłam się za cały rok. Poniżej zdjęcie fragmentu wędzarni. Bardzo dobre mieli tam rybki.


Niestety w trakcie pobytu na wakacjach dowiedziałam się, że moja sunia odeszła do nieba dla piesków. Miała 14 lat i bardzo ją kochałam. Była upartym, czasami złośliwym, ale jednak wspaniałym przyjacielem. Nigdy nie pomyślałabym, że człowiek może tak mocno przywiązać się do zwierzęcia.


Teraz, gdy jej nie ma jest pusto. W nocy, gdy wstaję za potrzebą, ciągle mam odruch, żeby nie podeptać jej – w nocy szorowała na swojej poduszce prawie po całym korytarzu. Ale nie musi się już męczyć i na pewno tam, gdzie teraz jest na pewno jej lepiej. Może spotkała tam swojego pierwszego pana?

Więc u mnie sporo przyszło zmian. Jedne lepsze, inne gorsze, ale wciąż będą odgrywać ważną rolę w moim życiu. Przede mną jeszcze wyjazd z przyjaciółkami na działkę.
A na sam koniec małe podsumowanie czytelnicze za miesiąc lipiec.

W lipcu przeczytałam 10 książek:
     1. URSU A.: Złodzieje cieni
     2. MATTHEW C.: Klub miłośniczek czekolady
     3. ALBOM M.: Pięć osób, które spotykamy w niebie
     4. AW T.: Faktoria jedwabiu
     5. CALDWELL L.: Na rozstaju dróg
     6. REID B.: Dom z pyłu i snów
     7. NEGGERS C.: Wodospad
     8. KNOBLOCH I.: Perfumiarz
     9. PALM A.K.: Córki malarzy
     10. ALBOM M.: Jeszcze jeden dzień

Książką miesiąca zostaje: Dom z pyłu i snów Brendy Reid. Najbardziej zapadła mi w pamięć, historia po prostu mnie urzekła, autorka dosłownie przeniosła nas w tropikalny klimat. I postacie wyraziste i ciekawe. Gorąco polecam.

W sumie przeczytałam: 3.214 nie jest źle.

W lipcu moja biblioteczka wzbogaciła się w 4 tytuły:
     1. BARRY B.: Wróżby z koronek
     2. CAST P.C. & K.: Przeznaczona
     3. JESS-COOKE C.: Zawsze przy mnie stój
     4. WARMAN J.: Pomiędzy światami

Tak wygląda lipiec. Jak będzie w sierpniu? Krucho. :P
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...