30 stycznia 2017

Kincaid S.J. - "Diabolika"

!!! RECENZJA PRZEDPREMIEROWA !!!
PREMIERA 15 LUTEGO 2017

S. J. Kincaid
Diabolika
(The Diabolic)

tł. Anna Gralak

Moondrive 2017
s. 412
978-83-7515-422-1
Cena: 36,90 zł

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ cm)
+ 52 książki

Ocena: 10/10

~*~

Diaboliki NIE ZNAJĄ LITOŚCI.
Diaboliki są SILNE.
Ich przeznaczeniem jest ZABIJAĆ w obronie człowieka, dla którego zostały wyhodowane.
NIC WIĘCEJ SIĘ NIE LICZY.

Wyglądamy jak ludzie. Jesteśmy agresywni, zdolni do bezgranicznego okrucieństwa i absolutnej
lojalności. Właśnie dlatego jesteśmy strażnikami zamożnych rodzin.

Służę córce senatora, Sidonii, którą traktuję jak siostrę. Zrobiłabym dla niej wszystko. Teraz, aby ją ochronić, muszę udawać, że nią jestem, zachowując w tajemnicy moje zdolności. Wśród bezwzględnych polityków walczących o władzę w imperium odkryłam w sobie cechę, której zawsze mi odmawiano – człowieczeństwo.

Mam na imię Nemezis i jestem diaboliką.
Czy mogę zostać iskrą, która rozbłyśnie w mroku imperium?

25 stycznia 2017

Maureen Johnson, John Green, Lauren Myracle - "W śnieżną noc"

Maureen Johnson, John Green, Lauren Myracle
W śnieżną noc
(Let it snow. Three holiday romances)

tł. Magda Białoń-Chalecka

Bukowy Las 2014
s. 335
978-83-64481-40-6
Cena: 34,90 zł

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 2,4 cm)
+ 52 książki
+ Z półki


Ocena: 7/10
Maureen Johnson – Podróż wigilijna ­8/10 
John Green – Bożonarodzeniowy Cud Pomponowy 8/10 
Lauren Myracle – Święta patronka świnek 1/10

~*~

W Wigilię miasteczko Gracetown kompletnie zasypuje śnieg. Na pocztówkach może i wygląda to malowniczo, ale w rzeczywistości bardzo komplikuje życie. I na pewno nikt nie spodziewa się, że przedzieranie się przez zaspy samochodem rodziców, nieplanowana kąpiel w przeręblu albo nieprzyzwoicie wczesna zmiana w Starbuksie  mogą prowadzić do spotkania z miłością. Jednak w śnieżną noc, kiedy działa magia świąt, zdarzyć się może wszystko.

Podróż wigilijna
Bożonarodzeniowy Cud Pomponowy
Święta patronka świnek

Trzy nastrojowe i dowcipne zarazem, powiązane ze sobą romantyczne opowiadania, napisane przez troje znanych amerykańskich pisarzy to wspaniały świąteczny prezent nie tylko dla miłośników powieści Johna Greena.

22 stycznia 2017

Ryan Jeanne - "Nerve"

Jeanne Ryan
Nerve
(Nerve)

tł. Donata Olejnik

Wydawnictwo Dolnośląskie 2016
s. 295
978-83-271-5555-9
Cena: 34,90 zł

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 2,2 cm)
+ 52 książki
+ Z półki

Ocena: 7/10

~*~

Vee, otoczona popularnymi przyjaciółmi, zawsze pozostaje w cieniu. Któregoś dnia postanawia to zmienić i bierze udział w internetowej grze Nerve. Z przystojnym Ianem u boku żadne zadanie nie jest trudne. Początkowo gra wydaje się ekscytująca, jednak wkrótce przybiera zaskakująco niebezpieczny obrót…

14 stycznia 2017

Revis Beth - "Milion słońc"

Beth Revis
Milion słońc
(A Milion Suns)

tł. Marta Kisiel-Małecka, Łukasz Małecki

Wydawnictwo Dolnośląskie 2013
s. 373
978-83-245-9136-7
Cena: 37,00 zł

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 2,8 cm)
+ 52 książki
+ Z półki

Ocena: 9/10

~*~

Misja trwa. Po obaleniu dyktatora na pokładzie „Błogosławionego”  zapanowała radość. Nie trwa jednak długo, gdyż okazuje się, że załoga statku skrywała tajemnicę, która może przesądzić o losach wyprawy. Niespodziewanie nowa fala morderstw staje się zalążkiem buntu. Rozpoczyna się walka o przetrwanie.

Amy rusza tropem tajemniczych wskazówek pozostawionych przez jednego z uczestników misji, a Starszy mierzy się z nowymi wyzwaniami, które stanęły przed nim jako przywódcą. Nikt nie zna odpowiedzi na pytanie, czy kiedykolwiek pasażerowie „Błogosławionego” dotrą do nowej Ziemi…

11 stycznia 2017

[#01] Book Tour: Martha Hall Kelly – „Liliowe dziewczyny”

Martha Hall Kelly
Liliowe dziewczyny
(Lilac girls)

tł. Julia Szajkowska

Prószyński i S-ka 2016
s. 664
978-83-8069-453-8
Cena: 42,00 zł

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 4,2 cm)
+ 52 książki

Ocena: 8/10

~*~

Caroline Ferriday to bywalczyni nowojorskich salonów, bliska współpracownica konsula Francji. Gdy wybucha II wojna światowa, jej życie ulega całkowitej zmianie. Młoda Amerykanka postanawia pomagać francuskim dzieciom, szczególnie tym z domów dziecka, wysyłając paczki z żywnością i odzieżą. Po wojnie zaś sprowadza do Stanów Zjednoczonych najbardziej chore byłe polskie więźniarki, tak zwane króliki doświadczalne – ofiary pseudomedycznych eksperymentów – zapewnia im wszechstronną opiekę lekarską i traktuje jak własne dzieci.

Młoda i ambitna Herta Oberheuser odpowiada na opublikowane przez władze III Rzeszy ogłoszenie o pracy dla lekarza i zostaje zatrudniona w Ravensbrück – obozie koncentracyjnym kobiet.

W okupowanej Polsce nastoletnia Kasia Kuśmierczyk angażuje się w działania na rzecz podziemia i szybko zostaje aresztowana.

Losy tych trzech kobiet zwiążą się nierozerwalnie, gdy Kasia trafi do Ravensbrück.

Debiutancka powieść amerykańskiej pisarki łączy w sobie historię niecodziennej miłości, opowieść o odkupieniu oraz solidarności w cierpieniu i ofiarności przekraczającej wszelkie granice, opisuje też trudy życia w powojennej Polsce.

8 stycznia 2017

[#20] Nowości wydawnicze - GRUDZIEŃ


~*~

źródło: Amber
Courtney C. Stevens
Czy musimy udawać?


 Wydawnictwo: Amber
 Strony: 272
 Cena: 37,80 zł

Alexi Littrell od ubiegłego lata walczy, żeby zapomnieć o tym, co się stało. Nocami nie może spać. Zamyka się, drze stare karty i liczy szczeliny wentylatora nad łóżkiem. Zadaje sobie ból. To, że wszyscy myślą, że nie ma problemów, czyni ją jeszcze bardziej samotną. Gdyby tylko znali prawdę… Ale droga do wyznania prawdy jest dla niej niemożliwa.

Wtedy po rodzinnej tragedii wprowadza się do jej rodziny chłopak z sąsiedztwa. Bodee jest cichy, zamknięty w sobie, wydaje się nieporadny. I ma własne tajemnice.


Czy razem przełamią lęk, ból i milczenie?

5 stycznia 2017

Vinet Dorota - "Siódmy sen"

Dorota Vinet
Siódmy sen

Novae Res 2017
s. 274
978-83-8083-386-9
Cena: 29,00 zł

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 1,6 cm)
+ 52 książki

Ocena: 5/10

~*~

Klimatyczna, ujmująca opowieść o borykaniu się z codziennymi problemami.

Cathy i Jean przejęli gospodarstwo rolne na zachodzie Francji. Oboje pragnęli pracować na wsi, a rolnictwo wydawało się idealnym zajęciem. Odnowili stare budynki należące do poprzedniego gospodarza, kupili kilka sztuk bydła i postawili na produkcję mleka. Wkrótce jednak dosięgły ich problemy finansowe, a niekorzystne położenie fermy zaczęło doskwierać młodym małżonkom. Energiczna i otwarta Cathy postawiła sobie za punkt honoru nawiązać relacje z okolicznymi rolnikami i przekonać ich, że jeśli połączą siły, razem mogą poprawić trudną sytuację swoich gospodarstw i wprowadzić wiele pozytywnych zmian w małym, zapomnianym  miasteczku. Z pomocą Julii, nowo poznanej rolniczki, młoda kobieta zamierza odzyskać zaufanie gospodarzy nadszarpnięte przez poprzedniego właściciela fermy L’espoir.

~*~

Nie ma chyba osoby na świecie, która by nie śniła. Sny bywają różne: mniej lub bardziej realne, takie, które znikają wraz z nadejściem nowego dnia i takie, o których latami nie potrafimy zapomnieć. Temat snów jest niezwykle szeroki, bogaty oraz tajemniczy, wiele osób próbuje zrozumieć ich sens oraz wpływ na nasze życie. Mogłabym wiele napisać o moich snach, ale po pierwsze nie wypada, a po drugie, jakbym zaczęła pisać, to pewnie wyszłaby mi z tego przynajmniej rozprawka doktorska okraszona szczyptą dreszczy, które niewątpliwie by wywołała. Teraz czas na moje wrażenia o Siódmym śnie autorstwa Doroty Vinet.

Autorka stworzyła historię, w której na pierwszy plan wysuwają się sny – stąd moje wcześniejsze wywody na ich temat – a konkretniej siedem snów, niezwykle realnych, śniących się głównej bohaterce, Cathy. Kobieta wraz z mężem żyje we Francji, gdzie oboje zajmują się prowadzeniem gospodarstwa, które niestety nie ma dobrej opinii wśród mieszkających w okolicy rolników. Cathy postanawia zmienić stosunek sąsiadów nie tylko do farmy, ale także jej i jej męża, by móc razem „zjednoczeni” zaradzić kryzysowi gospodarczemu. I tutaj pojawiają się sny kobiety będące kluczem do osiągnięcia postawionego przez siebie celu.

Siódmy sen podzielony jest na osiem rozdziałów i wszystkie, z wyjątkiem jednego, zawierają opisy tego, co przyśniło się głównej bohaterce. Są to wyjątkowe fragmenty, ponieważ autorka potraktowała je w sposób niezwykle realny, to znaczy stworzyła jakoby siedem krótkich opowiadań, które spokojnie mogłyby stać się zalążkami nowych książek. Są one nawet lepsze i ciekawsze od samej historii Cathy, która moim zdaniem była z tej całości najsłabsza, bo monotonna. Nie wciągnęła mnie ona tak mocno, jak chociażby trzeci sen kobiety opowiadający o młodziutkiej Rosjance, biednej nastolatce, marzącej o karierze tanecznej w Bolszoj, czy piąty gdzie razem z Kaisą próbowała rozwikłać zagadkę brutalnych morderstw w Szwecji. Te sny są największym plusem tej książki. Mimo tego, że były naprawdę dobre, to nie do końca rozwikłałam ich znaczenia, to znaczy tego, co miały one pokazać/uświadomić Cathy (z wyjątkiem ostatniego, który jest „oczywistą oczywistością”). Niestety całości nie czytało mi się lekko jak myślałam, że będę. Fragmenty gdzie pojawiała się „cukierkowa” bohaterka nudziły mnie oraz wywoływały mało pozytywne emocje. Czytałam je byle jak, byle do przodu, byle jak najszybciej dojść do tego, co mnie najbardziej intrygowało, czyli jej snów.

Książka została napisana z pomysłem, lecz niestety wykonanie mogło być lepsze. Jest ona niewątpliwie przemyślana i poukładana, jednak przy niektórych snach brakowało mi wyraźnego odniesienia do życia Cathy. Ale o tym pisałam wyżej. Jak dla mnie autorka przesadziła trochę z opisem tego, co bohaterka robiła (wstała, ubrała się, poszła zrobić śniadanie, zjadła, poszła oporządzić gospodarstwo, wróciła, zaczęła robić obiad…). Zastanawiam się po tyle tego wszystkiego,  można było to ująć ładniej, zgrabniej , bez powtórzeń i „wpadania” w monotonię.

Jeśli chodzi o bohaterów: jak możecie się domyśleć, Cathy nie była moją ulubioną bohaterką, co róż mnie irytowała swoim spojrzeniem na świat. Takie osobowości jak ona po prostu mnie wkurzają, mam wrażenie, jakby patrzyły ślepo przez różowe okulary i nie dostrzegały tego, że niektóre rzeczy są nieuniknione i nic nie można na nie poradzić. Nie zrozumcie mnie źle, to nie jest złe podchodzić do życia z optymizmem, wręcz przeciwnie. Sama próbuję tak żyć, ale jestem świadoma, że nie zawsze jest tak różowo i kolorowo. Czasem jest źle, beznadziejnie, a wmawianie, że jest inaczej zakrawa o kłamstwo lub naiwność. A autorka, mam wrażenie, zrobiła z niej głupią, słodką i naiwną osóbkę, która rzyga tęczą. Dosłownie. Odważną i niewątpliwie zaradną – co się chwali, ale sprawiającą naprawdę złe wrażenie. Dla mnie Cathy jest bardzo skomplikowaną postacią, ponieważ łączy cechy fajne, pożądane oraz takie, przez które zaczynają mi pulsować żyły. I jeśli mam się już czepiać (bo możliwe, że zostanę o to posądzona) to pani Dorota przesłodziła związek głównych bohaterów. Dla urozmaicenia mogłaby wpleść w fabułę z jakąś kłótnię o byle co, na pewno nie popsuło by całości, a jedynie dodało trochę pikanterii. Jeśli miałabym zademonstrować książkę w postaci wykresu to wyglądałoby to mniej więcej tak:


(prawie jak bicie serca…)

Mimo wad, jakie ma Siódmy sen, czytało mi się go naprawdę dobrze i wbrew pozorom autorce udało się wprowadzić w historię Cathy niepowtarzalny klimat, iskierkę tego czegoś, co będzie sprawiało, że będzie ta opowieść do mnie powracać jak bumerang.

~*~

Życie nie zawsze pozwala nam na Realizację marzeń. [1]


~*~

Za możliwość lektury dziękuję ślicznie wydawnictwu Novae Res

___
[1] Dorota Vinet, Siódmy sen, Gdynia 2017 , s. 88.

2 stycznia 2017

[#56] Podsumowanie 12/2016 + podsumowanie 2016 roku

źródło: Pinterest

Podsumowują wszyscy, podsumuję i ja!

Witajcie kochani w Nowym Roku!

W sumie trudno mi stwierdzić jaki był dla mnie grudzień, czy dobry, czy zły. Nie za ciekawie dzieje się u mnie w pracy, bo nie mamy zamówień i w związku z tym mam kilka przymusowych dni wolnych. Z jednej strony się cieszę, bo mogę „ogarnąć” swojego bloga oraz inne sprawy, ale z drugiej nie, bo nie zarabiam (no comment). Mam nadzieję, że sytuacja ta szybko się zmieni, bo co tu ukrywać, mam pewne plany „medyczne”, których nie zrealizuję, jeśli nie uzbieram odpowiedniej kwoty.

Święta minęły mi w rodzinnej i ciepłej atmosferze, żałuję tylko tego, że znowu były „bezśniegowe”. Kocham śnieg i to, co robi on z otaczającą mnie rzeczywistością, chyba znowu sobie nie zasłużyliśmy (przynajmniej ja) na to, aby śnieg spadł na święta lub Sylwestra. Na Gwiazdkę dostałam tylko jedną książkę, ale w sumie nie jest mi smutno, że tylko jedną (ważne, że chociaż jedną! ♥), bo otrzymałam wiele innych praktycznych (i potrzebnych) prezentów (czy wspominałam, że uwielbiam praktyczne podarunki?).

video

Widok na Pałac Poznańskiego w Łodzi. Ach ten tramwaj…

Jeśli chodzi o sprawy czytelnicze, to w tym miesiącu (zdecydowanie) przeczytałam więcej książek – bo aż 3 (w listopadzie była to jedna pozycja), i tyle samo trafiło do mojej biblioteczki.

Przeczytane - 3
     1. Jessie Burton – Muza (recenzję możecie przeczytać tutaj)
     2. Dorota Vinet – Siódmy sen (recenzja na dniach)
     3. Martha Hall Kelly – Liliowe dziewczyny (przeczytana w ramach Book Touru zorganizowanego przez Ruda Recenzuje ♥. Nie wiedziałam, że to taka fajna sprawa, te Book Toury)

Książka miesiąca – Muza Jessie Burton

Rozczarowanie – brak

Przeczytane strony – 1413

Nabytki - 3
     1. Adam Lang – Nagroda pocieszenia (spóźniona nagroda wygrana w konkursie u Niestatystyczny.pl)
     2. Kristin Hannah – Słowik (zagubiony egzemplarz recenzencki od wyd. Świat Książki – wyobrażacie sobie, że kurier do mnie nie zadzwonił i książka przeleżała w sklepie muzycznym prawie 2,5 miesiąca?!)
     3. Colleen Hoover – November 9 (prezent gwiazdkowy od A. ♥)


Wyzwania
     1. Przeczytam tyle, ile mam wzrostu + 8,4 cm = 72,3 cm (173 cm)
     2. Z półki + 0 = 12 (16-20)
     3. 52 książki + 3 = 34 (52)

~*~

♦ PODSUMOWANIE 2016 ROKU ♦

♦ W 2016 przeczytałam 34 książki, w tym przeczytałam kilka ebooków oraz wysłuchałam jednego audiobooka dzięki Trójce, która brzęczy w  mojej pracy.

♦ Najlepsze książki, które poznałam w 2016 roku to:


     1. Jessie Burton – Muza (recenzja)
     2. Nicola Yoon – Ponad wszystko (recenzja)
     3. Catherine McKenzie – Idealnie dobrani (recenzja)
     4. Anna Bellon – Uratuj mnie (recenzja)
     5. John Green – Papierowe miasta (recenzja)
     6. Colleen Hoover – Losing hope (recenzja)
     7. Colleen Hoover – Hopeless (recenzja)
     8. Agnieszka Walczak-Chojecka – Nie czas na miłość (recenzja)
     9. Johanna Bodor – Nie szkodzi, kiedyś zrozumiem (recenzja)
     10. Jojo Moyes – Zanim się pojawiłeś (recenzja)
     11. Kinga Tatkowska – Szukając tego (recenzja)
     12. Becca Fitzpatrick – Niebezpieczne kłamstwa (recenzja)
     13. Kristen Simmons – Rebelianci (recenzja)
     14. Agata Czykierda-Grabowska – Jak powietrze (recenzja)
     15. Danuta Awolusi – Na wysokim niebie (recenzja)

♦ Porażki, mega rozczarowania 2016 roku:


     1. Libba Bray – MISSja survival (recenzja) – do tej pory nie mogę się po tej książce otrząsnąć.
     2. David Levithan – Pewnego dnia (recenzja) – to samo jak Missja…

JAK ONI MOGLI MI TO ZROBIĆ?!

Na szczęście w tym roku miałam szczęście do dobrych książek, oby 2017 był równie dobry (a nawet lepszy) jak miniony rok :)

♦ W 2016 przebrnęłam przez 10 773 strony. Brawo ja! W 2015 przeczytałam o 120 stron mniej.

♦ Do mojej biblioteczki trafiło 83 tytuły, w tym:
     a) kupiłam 55, i wydałam na to… sporo :p.
     b) otrzymałam w prezencie – 9
     c) wygrałam – 2… ♥
     d) przyszły w ramach wymiany – 1
     e) egzemplarze recenzenckie – 16

♦ Wyzwania – wszystkie oblałam…
     a) Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 72,3 cm – brakło 100,7 cm
     b) Z półki – 12 – brakło do poziomu 4 – 4
     c) 52 książki – 34 – brakło 21

~*~

♦ BLOG ♦

♦ W 2016 roku pojawiło się 73 postów, w tym:
     a) recenzje – najczęściej czytaną okazała się recenzja książki Johanny Bodor – Nie szkodzi,kiedyś zrozumiem (Świat Książki 2016)
     b) podsumowania
     c) nowości wydawnicze – wszystkie cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem, wkrótce powinien się pojawić z nowościami grudniowymi.
     d) okolicznościowe
     e) konkursowe
     f) wyzwania (Przeczytam tyle, ile mam wzrostu // Z półki)

♦ Ilość wyświetleń (na dzień 02.01.2017)


Pod koniec roku 2015 było to ok. 90 000 wyświetleń.

♦ Mój blog obserwuje:
     a) przez Google+ 347 ♥ (pod koniec 2015 - 312)
     b) przez bloggera 357 ♥ (pod koniec 2015 – 303)


Witam Was gorąco!

♦ Od istnienia mojej strony na Facebooku (czyli od końca listopada 2015) polubiło mój profil 156 osób, dziękuję! ♥


Instargam założyłam w pierwszej połowie listopada 2016, i do tamtej pory śledzi mnie 26 osób ♥.


Najpopularniejszym zdjęciem na Instagramie okazało się to:


(szczerze powiedziawszy zrobiłam lepsze :P)

~*~

♦ POSTANOWIENIA CZYTELNICZE ♦

Tak jak w ubiegłym roku przystępuję do trzech wyzwań czyli:

♦ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (chętni mogą się zapisać tutaj)

do osiągnięcia 173 cm

♦ Z półki (chętni mogą się zapisać tutaj)


Startuję do poziomu 4, czyli muszę przeczytać z domowej biblioteczki 16-20 książek nabytych przed 2017 rokiem.

♦ 52 książki, czyli 1 książka na tydzień. Dam radę? DAM! (a przynajmniej się postaram).


Uf, dobrnęłam do końca – te podsumowania roczne są bardzo długaśnie. Plany na najbliższe dni?
– recenzja przedpremierowa książki Doroty Vinet – Siódmy sen
– nowości wydawnicze z grudnia

To by było na tyle. Do napisania wkrótce! ;)

źródło: Pinterest

1 stycznia 2017

[#08] Wyniki konkursu




Witacie kochani!

Dzisiaj będzie zwięźle, krótko i na temat. Na początku chciałabym podziękować wszystkim uczestnikom za wzięcie udziału w konkursie. Cieszy mnie to, że macie pasje, coś tworzycie, wypełniacie czymś czas, a nie bezmyślnie go marnujecie przed telewizorem czy komputerem.  Przechodząc do rzeczy. Tym razem laureatki wybierałam sama, a nagrody zdobyły te wypowiedzi, które trafiły do mojego serducha. Po egzemplarzu książki Anna. Nowe życie Justusa Pfaue zdobywają:

Gab riela  oraz Monika Knopczyk

Gabrysiu – zauroczyła mnie Twoja wypowiedź, i wiele z tego co napisałaś dostrzegam nawet u siebie. Nie zajmuję się fotografią tak bardzo jak ty, lecz jako artystka również dostrzegam (staram się dostrzegać) w swoim otoczeniu piękno, których zdjęcia „zapisuję” w swojej głowie, by w chwilach kryzysu sobie je przypomnieć. A Twoje zdjęcia są niesamowite!


Moniko – Twoja wypowiedź również podbiła moje serce, szczególnie opis wybierania herbat do filmu. Ja nie jestem smakoszem herbat, ale jak zaczęłaś opowiadać o ich rodzajach, to normalnie zachciało mi się spróbować czegoś egzotycznego, jakiejś magicznej mieszanki, która by mnie pozytywnie naładowała energią na ten Nowy 2017 Rok. ;)

Dziewczyny, gratuluję i spodziewajcie się wkrótce wiadomości na mailu ode mnie. ;)

___
* Jutro postaram się wrzucić na bloga podsumowanie czytelnicze grudnia i minionego roku. Dzisiaj się regeneruję jak większość ludzi na świecie ;). Do napisania!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...