29 czerwca 2015

ROSE Laven - "Stalowe serce"

Laven Rose
Stalowe serce

Novae Res 2015
s. 480
978-83-7942- 755-0
Cena: 39,00 zł

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 3,5 cm)
+ 52 książki

Ocena: 6/10

~*~

     Miłość często zjawia się niespodziewanie, w najmniej oczekiwanym momencie. Kiedy jednak otworzy drzwi do naszego serca, życie nabiera całkowicie innych kształtów.

     Doświadczyła tego niespełna trzydziestoletnia Emilia Ligocka, gdy na jej drodze stanął obłędny Amerykanin. Od tego dnia wszystko przestaje mieć znaczenie, liczy się tylko on. Los nie jest jednak dla nich łaskawy i para kochanków co rusz narażona jest na przeciwności. Czy odkryte mroczne tajemnice pozwolą im przetrwać?

     Wzruszająca opowieść o bezgranicznym oddaniu, miłości i odwadze w podejmowaniu trudnych decyzji. Przeżyć taką historię to dar, który niestety nie każdemu jest dany. Każdy powinien jednak pamiętać, że być może gdzieś na świecie czeka jego druga, idealna połowa. 

~*~

     Życie nie rozpieszczało głównej bohaterki Stalowego serca, Emilii Ligockiej. Mimo sprawiającej przyjemność pracy, oddanej przyjaciółki oraz perspektywy ślubu, nie czuje się szczęśliwą kobietą. Od feralnej nocy, kiedy los sprawił jej brutalną niespodziankę nie jest tą samą radosną i optymistyczną osobą. W przyszłość patrzy z lękiem, lecz nie chce być już więźniem w swoim życiu. Pragnie być panią swojego losu. Po kolejnej, szczerej rozmowie ze swoją przyjaciółką i długich rozmyślaniach postanawia zerwać ze wszystkim, co ją ograniczało. Ponadto rzucona na głęboką wodę przez szefa będzie musiała się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Jednak mimo przykrych doświadczeń los postanawia dać jej odrobinę szczęścia...

     Laven Rose dała nam w dłonie bardzo emocjonalną historię, nie da się ukryć, miłosną z dynamiczną akcją w tle. Wymieszała dwa różne światy: spokojny Emilii oraz gwałtowny Krisa osnuty dodatkowo gęstą mgłą tajemnicy. Muszę przyznać, że wyszło to autorce nawet przyzwoicie. Początkowo miałam obawy (wrażenie), że pani Laven przygotowała nam powtórkę z Grey’a, na szczęście poszła ona w zupełnie inną stronę i nadała historii trochę głębi. Jednak nie wiem, czy to słuszne spostrzeżenie z mojej strony, ale mam wrażenie, iż autorka czerpała inspirację od E. L. James. Nie mówię, że to źle (artystów, w tym także tych parających się pisarstwem, do tworzenia może natchnąć nie tylko obraz, wspomnienia, czy dana rzecz, ale także i cytat, czy też jakieś inne dzieło), ważne, by nie powielić czyjegoś pomysłu. Ostatnio szczególnie na naszym rodzimym rynku wydawniczym pojawia się wiele książek, które oprócz samej sfery emocjonalnej bohaterów przedstawiają także sceny ich zbliżeń. Wszystko zaczęło się od Grey’a i było to dosyć brutalne uderzenie, dlatego cieszę się, że rodzimi autorzy/autorki poodchodzą do tego intymnego tematu z większą delikatnością i ze smakiem. Z pewnością tym pochwalić się może Stalowe serce. Jak dla mnie było za mało tych fragmentów, liczyłam zdecydowanie na więcej, bo nie ukrywam z przyjemnością je śledziłam. Widać było, że pomiędzy bohaterami mocno iskrzy. Podobało mi się to, autorka w smaczny sposób je opisała, mogę je spokojnie porównać do tych, które wykreowała Agata Czykierda-Grabowska w swoim debiucie, o którym jakiś czas temu pisałam. Czuję zdecydowanie niedosyt, pani Laven.

     Na chwilę powrócę jeszcze do trudnej przeszłości bohaterki – podobną, co tu ukrywać, tragedię przeżyła Karina ze wcześniej wspomnianego debiutu pani Agaty. Moim zdaniem motyw poruszony w obu historiach bardziej przemówił oraz był wiarygodniejszy w Kiedy na mnie patrzysz. Nie znaczy to jednak, że autorka Stalowego serca zrobiła to źle. Opisała ona emocje bohaterki w zupełnie inny sposób niż pani Agata. Powiedziałabym bardziej „płaczliwy”.

     Nie da się ukryć, że historia opowiedziana przez panią Laven jest emocjonalna. Jednakże jak dla mnie za dużo bohaterka płacze. Przyznam, że nie liczyłam, ale chyba najczęściej w Stalowym sercu pojawia się słowo „łzy”. Wraz z rozwojem akcji staje się to irytujące (przynajmniej dla mnie), a po pewnym czasie nużące. Na każde kolejne „łzy w oczach” przewracałam niecierpliwie oczami, już nie robiły one takiego samego (mocnego) wrażenia jak na początku. Zdecydowanie za dużo ich było, przez co bohaterka wyszła na osobę bardzo, bardzo wrażliwą (przewrażliwioną?). Nie lubię tego typu postaci, preferuję silniejsze bohaterki. Bardzo często miałam ochotę nią potrząsnąć, aby wzięła się w garść. Jeśli chodzi o drugą główną postać, to autorce udało się wykreować silnego (z momentami słabości), męskiego, uroczego i tajemniczego mężczyznę, którego każda kobieta chciałaby mieć.

     Opisana przez panią Laven miłość dosłownie wylewa się (wraz ze wcześniej wspomnianymi łzami) z kart książki. Bardzo ładnie ją przedstawiła, lecz jeśli chodzi o styl, to momentami mocno go przekombinowała, nie raz coś mi w nim zgrzytało:

Zaśmiałam się smutno, gdyż naprawdę zrobiłam się przerażona. [1]

Każda decyzja niesie ze sobą ryzyko i ja byłam to ryzyko gotowa ponieść. [2]

Jego słowa mocno potrząsnęły moim sercem. [3]

Doris, zrób nam wszystkim coś do napicia... [4]

     Trafił się także jeden merytoryczny błąd, lecz nie wpływa on mocno na całość historii, jednakże zatrzymuje on na chwilę uwagę czytelnika.

     W Stalowym sercu dzieje się naprawdę sporo. Mimo poruszonych w niej trudnych tematów książka zachowuje swój wewnętrzny optymizm. Historia wciąga od pierwszych stron i nie wiadomo kiedy dobrnęło się do jej końca. Z pewnością autorce nie można odmówić pomysłowości, choć co zabawne, książka jest i przewidywalna, i nieprzewidywalna. Niekiedy pani Laven nie kryje swoich zamiarów i podaje nam ładnie wszystko na tacy, a czasami naprawdę mocno zaskakuje. I ten ciąg dalszy nastąpi...

     Stalowe serce jest lekturą nie tylko emocjonalną, ale także i pomysłową. Wciąga i trudno się od niej oderwać. Niestety odbiór jej psuła mi postać Emilii oraz momentami przekombinowany język autorki. Nie zmienia to jednak faktu, że jestem niezwykle ciekawa, co pani Laven przygotuje dla swoich bohaterów (i czytelników) w drugiej części. Czekam z (nie)cierpliwośćią.

~*~

     Czasami lepiej być samotnym z wyboru, niż mieć drugą pseudopołówkę. [5]

     W miłości oczekujemy drobnostek, które nas cieszą i sprawiają, że nasze sny stają się kolorowe. [6]

     Czasami w życiu potrzeba tak mało, aby posiadać tak wiele. [7]

     [...] miłość przychodzi do nas nagle, nie pytając się nikogo o pozwolenie. [8]

~*~

Za możliwość lektury, dziękuję ślicznie wydawnictwu Novae Res

___
[1] Laven Rose, Stalowe serce, Gdynia 2015, s. 37
[2] Tamże, s. 129.
[3] Tamże, s. 227.
[4] Tamże, s. 459.
[5] Tamże, s. 26.
[6] Tamże, s. 90.
[7] Tamże, s. 335.
[8] Tamże, s. 368.

23 czerwca 2015

LENOIR Frédéric - "Serce z kryształu"

Frédéric Lenoir
Serce z kryształu
(Coeur de cristal)

tł. Małgorzata Cebo-Foboń

Amber 2015
s. 175
978-83-241-5352-7
Cena: 35,80 zł

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 1,5 cm)
+ 52 książki

Ocena: 6/10 (dobra)

~*~

     Serce z kryształu – magiczna opowieść zgłębia tajemnice miłości, rozpaczy i nadziei. Zachwyci i pokrzepi wszystkie wrażliwe dusze i umysły.

     Dawno temu w baśniowym królestwie następca tronu padł ofiarą okrutnej klątwy. Jego uwięzione w kryształowej okowie serce pozostaje obojętne na uczucia i nie potrafi kochać Młody książę udaje się więc na poszukiwanie tej jednej jedynej, która zdoła go uleczyć. Pełna przeszkód i niebezpieczeństw wędrówka będzie próbą jego odwagi, hartu ducha, prawości. I nauką Sztuki Życia.

~*~

     Miłość jest chyba najpopularniejszym tematem poruszanym w książkach przez autorów. Czasami stanowi ona główny wątek historii, a niekiedy tylko jej uzupełnienie. Jednak bardzo często nadaje jej głębi, nie ważne w jaki sposób została ona przedstawiona: czy w bardziej przyziemny sposób, czy też baśniowy. Frédéric Lenoir proponuje nam właśnie baśniową podróż w poszukiwaniu nie tylko odebranej miłości, ale także prawdy, która może uwolnić głównego bohatera od tytułowego kryształowego serca.

     Rzecz dzieje się w miejscu, gdzie wszystko może się zdarzyć, w królestwie położonym za bajkowymi siedmioma górami, lasami, rzekami i morzami. Żyje tam młody książę, którego serce zamknięte zostało w kryształowym więzieniu, tym samym pozbawiając młodzieńca wszelakich cieplejszych uczuć, w tym także miłości. Mając dość życia bez pozytywnych emocji oraz chęci zrzucenia klątwy kryształowego serca wyrusza w podróż, podczas której ma nadzieję, że się od niej uwolni. Czy młody książę znajdzie podczas jej trwania ukojenie? Tego dowiecie się sięgając po Serce z kryształu.

     Na lekturę tejże pozycji namówiły mnie przyjaciółki, porównując ją do Mechanicznego serca Mathiasa Malzieu’a, która swego czasu oczarowała mnie i za zawsze zagnieździła się w moim sercu. Dlatego przystępując do czytania Serca... przed oczami miałam wcześniej wspomniany Mechanizm..., jednak okazała się to zupełnie inna historia, lecz równie bajkowa i magiczna. Frédéric Lenoir stworzył baśń nie tylko dla dorosłych, ale także dla dzieci, w której porusza przede wszystkim temat uczuć, w tym również miłości. Historia przypomina stylem ksiązki Paula Coelha, więc nie każdemu może ona przypasować. Jak dla mnie było w niej trochę za dużo momentów filozoficznych, lecz czytało mi się ją z dużą przyjemnością. Pozwala ona oderwać się od przyziemnych spraw i poniekąd powrócić do czasów dzieciństwa, kiedy to wraz z naszymi rodzicami, dziadkami, rodzeństwem, czy też samemu odkrywaliśmy tajemnice bajek i baśni. Frédéric Lenoir zafundował nam niezwykłą podróż, z której nie wszyscy mogą powrócić tacy sami. Jeśli chodzi o moje odczucia odnośnie Serca z kryształu to muszę przyznać, że lektura jej mnie oczarowała, jednak nie tak mocno, jak Mechanizm... Nie można jednak odmówić jej magii, która niekiedy wypływa ze stron Serca...

     Bohaterowie, jak cała historia są niezwykle baśniowi, tylko tyle mogę o nich napisać. Niestety nie są mocno zapadający w pamięć. Oprócz ludzi w historii pojawiają się także inne istoty, w tym niezwykle sympatyczny żuczek [SPOILER], który od setek lat poszukuje lekarstwa dla swojej chorej małżonki [KONIEC].

     Historia opowiedziana przez autora wywołuje na ustach czytelnika uśmiech. Niekiedy jest niezwykle rozczulająca. Sama fabuła nie wywołuje jakiś mocniejszych emocji oraz nie jest zbytnio rozbudowana, jak napisałam wyżej to prosta i przyjemna lektura, przy której można dosłownie odpłynąć. Przez mało skomplikowany styl książkę czyta się niezwykle szybko, wystarczy połowa wolnej soboty.

     Serce z kryształu jest magiczną opowieścią i dla małych, i dla tych większych czytelników. Mimo, że przeważają w niej filozoficzne zwroty, to całość okazała się miłą, lekką i przyjemną lekturą, która z pewnością większości poprawi humor. Z chęcią w przyszłości sięgnę po inne dzieła pana Lenoira, by mógł mnie znowu oczarować.

~*~

     Kochamy jeszcze mocniej i jeszcze głębiej, kiedy ból nasze serce spustoszy i uczyni je większym [1]

     To jest właśnie miłość, mój synu: tajemnicza więź, która łączy nas z innymi i która sprawia, że kochamy ich za to, że są, a nie za to, co nam dają. A cierpienia w miłości rodzą się z rozstań z ukochaną istotą albo tego, że nasza miłość jest nieodwzajemniona. [2]

     [...] wszechświat odpowiada na nasze najgłębsze pragnienia, kiedy robimy wszystko, by je zrealizować. [3]

     Możemy dać tylko to, co sami posiadamy: ten, kto nie kocha samego siebie, nigdy nie będzie umiał kochać. [4]

     W Życiu spotkania i wydarzenia bardzo często są przewodnikami. Pojawiają się po to, żeby przypomnieć nam prawdy, o których zapomnieliśmy, by nauczyć nas czegoś o nas samych, albo po to, byśmy spojrzeli jeszcze dalej. [5]

     Śmierć jest taka jak narodziny: przejście w nowy świat, którego nie możemy sobie wyobrazić. Dlatego tak bardzo nas przeraża. [6]

     Miłość ma swoją cenę: zawsze kończy się rozłąką z tymi, których kochamy. Ale bez miłości Życie utraciłoby ocalą swoją wartość. [7]

___
[1] LENOIR F.: Serce z kryształu. Warszawa 2015, s. 7.
[2] Tamże, s. 17.
[3] Tamże, s. 45.
[4] Tamże, s. 67.
[5] Tamże, s. 91.
[6] Tamże, s. 131.
[7] Tamże, s. 165.

17 czerwca 2015

HUNT Diann - "Hotel dla nowożeńców"

Diann Hunt
Hotel dla nowożeńców
(For better or for worse)

tł. Aleksander Gomola

W drodze 2009
s. 316
978-83-7033-706
Cena: ?

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 2,1 cm)
+ 52 książki
+ Z półki

Ocena: 4/10 (może być)


~*~

Ona organizuje śluby i wesela.
On reprezentuje strony w sprawach rozwodowych.
Ona jest na początku wspólnej drogi ukochanych.
On na końcu

Jak tych dwoje może znaleźć wspólny język?

Wendy Hartline postanawia ostatecznie prowadzić życie singla. Od kilku lat, po śmierci męża, sama zarządza rodzinnym biznesem – organizacja ślubów i wesel. Wydaje się, że wreszcie osiągnęła stabilizację.

Tymczasem niebywale irytujący i zabójczo przystojny Gianni Amorini – prawnik specjalizujący się w sprawach rozwodowych – kupuje hotel w pobliżu kaplicy ślubów Wendy.

Wszystko nagle staje na głowie.

Wendy odkrywa, że być może zdarza się w życiu coś takiego jak „druga szansa” – i o tym jest pełna wesołych i bolesnych chwil opowieść o miłości dojrzałej kobiety.

~*~

          Czy kobieta w średnim wieku, mająca już połowę życia za sobą może czuć się zagubioną? Owszem, jeśli dzieci wyfrunęły już z rodzinnego gniazda, a przedwcześnie zmarły mąż pozostawił po sobie w spadku nie tylko swój ukochany biznes, ale także ból i pustkę w sercu. Poznajcie zatem Wendy.

     Bohaterkę poznajemy w momencie, kiedy w końcu odzyskała swoją wewnętrzną równowagę po śmierci męża. Rano wstaje do pracy, cały dzień zajmuje się organizacją ślubów, a wieczorem wraca do pustego domu, w którym może odpocząć od wrażeń z dnia codziennego. Otwiera szafę znajdującą się w sypialni, a tam w dalszym ciągu na wieszaku, obok jej garsonek wisi ulubiona koszula męża, która już dawno przestała nim pachnieć. Wendy, mimo pogodzenia się z boskim wyrokiem, dalszego życia oraz nawiązania dosyć skomplikowanej relacji z Loganem nie czuje się jednak szczęśliwą kobietą. Nawet nie zdaje sobie z tego sprawy, dopóki obok jej kaplicy zwyczajny hotel nie przemienia się w tytułowy Hotel dla nowożeńców. A to za sprawą nieprzeciętnego mężczyzny, który bardzo dobrze znany jest w damskim gronie. Oczywiście oprócz Wendy, która widzi w nim konkurencję dla własnego biznesu. Lecz dlaczego na jego widok serce jej zaczyna niebezpiecznie szybko bić?

     Hotel dla nowożeńców zostało wydane przez Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów „W drodze” stąd ta historia jest tzw. „uduchowiona”, to znaczy główna bohaterka to przykład, może nie do końca, wzorowej chrześcijanki. Szczerze powiedziawszy po raz pierwszy zetknęłam się z tego typu literaturą i było to dla mnie nie tyle co dziwne spotkanie, lecz inne. Pani Hunt w sposób wyrazisty podkreślała religijność bohaterki i o dziwo ładnie ten aspekt książki się obronił (samo zachowanie tej postaci już nie koniecznie). Wendy nie okazała się popularnym „moherem”, lecz prostą kobietą, kierującą się nauczaniem kościoła. Niestety jako całość autorka stworzyła (podobnie jak ostatnio recenzowane Szczęśliwe gwiazdy) typową amerykańską książkę dla kobiet, która niczym konkretnym się nie wyróżnia.

     Sama fabuła nie należy do skomplikowanych, nie zaskakuje tak bardzo, ani nie jest nieprzewidywalna. Mnie samej niemiłosiernie się ona dłużyła, z nutką niecierpliwości wypatrywałam jej końca. Myślałam, że będzie to miła, rozluźniająca i przyjemna lektura, a niestety na każdym kroku mnie irytowała. Może nie tak bardzo wyprowadzała mnie z równowagi sama historia, ale niekiedy bezsensowne dialogi między bohaterami:

     - [...] No to powiedz, co znalazłaś w internecie.
     - Trochę znalazłam. [...] [1]

W dalszej części bohaterka wprawdzie mówi co tam ciekawego dla sprawy znalazła, ale jako całość (szczególnie ten fragment odpowiedzi) mi zgrzyta.

     Wychodząc z samochodu, czuję przyjemny zapach płonącego w kominku drewna. [2]

Bohaterka wysiada z tego auta w salonie, iż czuje taki zapach? Nie potrafię sobie tego w jakiś sensowny sposób skomentować. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że autorce nie udało się mnie zaskoczyć. Chodzi mi konkretnie o jedną scenkę, która niezmiernie mnie rozbawiła (SPOILER: By pozbyć się gęsi z sadzawki znajdującej się obok kaplicy bohaterka umieściła czarne balony z napisem „ostatnie pożegnanie”. Przypominam, że obok budynku, w którym ludzie brali śluby...KONIEC) Poza tym sama korekta Hotelu dla nowożeńców to porażka. Raczej nie utrudniała ona lektury i ogólnego odbioru ksiązki, ale przeszkadzała mi ona wizualnie.

     Jeśli chodzi o bohaterów to niestety się nie wyróżniają. Większość stanowi tutaj rodzina Wendy, w której każdy z członków zmaga się z pewnymi mniej lub bardziej skomplikowanymi problemami życiowymi. Poza tym jest Gianni Amorini (ów mężczyzna, który stanowił w oczach Wendy zagrożenie dla jej kaplicy. Zwracam uwagę na nazwisko tego jegomościa – Amor...ini, serio?), który pojawia się znienacka w różnych sytuacjach wywołując w bohaterce skrajne emocje, zazdrosny „chłopak” głównej bohaterki, czyli Logan, który tak naprawdę nikomu z jej rodziny nie pasuje oraz na pierwszy rzut oka ekstrawagancka przyjaciółka Roseanne. Dosyć ciekawą postacią, która chyba jako jedyna wzbudziła we mnie sympatię jest specyficzny ojciec Wendy. W przeciwieństwie do reszty ukrywa swoją drugą twarz, przez co nie tylko wzbudza ciekawość, ale także nabiera „głębi”. Reszta postaci jest płaska jak deska i nijaka. Bije od nich powielany wielokrotnie schemat, nie zaskakują (oprócz wcześniej wspomnianego ojca) czytelnika, ani nie wywołują jakiś głębszych uczuć. Jak dla mnie są po prostu nudni.

     Ostatnio mam tą przyjemność (lub nie), że trafiam na książki, które zupełnie do mnie nie przemawiają. Mimo, że kuszą przyjemną lekturą i taka na początku jest, to niestety w dalszej części rozczarowują. Przy Hotelu dla nowożeńców przeszła mi przez głowę myśl, że zabiera mi ona po prostu cenny czas. Jak dla mnie ta historia nadaje się tylko do poprawki.

~*~

     Życie nas czasami nie rozpieszcza. [3]

     Niektórych rzeczy nie da się naprawić od razu. [4]

     Chyba właśnie o to chodzi w życiu: żeby widzieć w ludziach to, co dobre, a nie skupiać się na tym, co w nas w ich złości. [5]

      Jak się kogoś kocha, to nie ważne, czy ten ktoś jest blisko, czy daleko. [6]

     Kiedy się mówi to, co się myśli, można zranić ludzi. [7]

     [rozmowa ojca z córką]
- Widziałem przed chwilą twojego chłopaka.
- Logana?
- A masz innego, o którym nie wiem? [8]

___
[1] HUNT D.: Hotel dla nowożeńców. Poznań 2009, s. 144.
[2] Tamże, s. 143.
[3] Tamże, s. 41.
[4] Tamże, s. 69.
[5] Tamże, s. 94.
[6] Tamże, s. 97.
[7] Tamże, s. 166.
[8] Tamże, s. 221.

13 czerwca 2015

HELLER Jane - "Szczęśliwe gwiazdy"

Jane Heller
Szczęśliwe gwiazdy
(Lucky stars)

tł. Monika Popławska

 Sonia Draga 2013
s. 234
978-83-7508-621-8
Cena: 33,90 zł

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 1,8 cm)
+ 52 książki
+ Z półki

Ocena: 5/10 (przeciętna)

~*~

     Czy prawdziwa miłość może być zapisana w gwiazdach? Mnóstwo intryg, jeszcze więcej miłości, a całość okraszona zdrową dawką dobrego humoru.

     Początkująca aktorka Stacey Reiser wyjechała do Hollywood z dwóch powodów: chciała odnieść wielki sukces oraz wyrwać się spod skrzydeł wścibskiej owdowiałej matki. Kto by podejrzewał, że wiecznie niezadowolona mamuśka pojedzie tam za nią i na dodatek znajdzie ładniejsze mieszkanie oraz bogatego chłopaka?

     Czy może być jeszcze gorzej? Tak, jeśli film, w którym grasz, okazuje się klapą, a twoje serce zaczyna bić mocniej dla aroganckiego krytyka, który miał czelność cię obsmarować...

~*~

     Hollywood to nie miejsce dla szarych myszek. Trzeba być nie tylko barwną osobowością by zabłysnąć na czerwonym dywanie, ale także posiadać jakiś talent. Oprócz tego, chyba najważniejszym elementem tego równania jest szczęście, bez którego nawet najatrakcyjniejsza i uzdolniona osoba może zostać niezauważona.

     Historia Stacey, głównej bohaterki Szczęśliwych gwiazd przypomina poniekąd te, w których wcześniej wspomniana szara myszka pochodząca z przedmieścia (bądź innej zapadłej dziury) poprzez szczęśliwy zbieg okoliczności odnosi (prawie) światowy sukces. Niestety naszej bohaterce tego szczęścia brakuje. Nie dość, że produkcje, w których występuje nie pozwalają rozwinąć bohaterce skrzydeł, to na dodatek jej wszechwiedząca i nadopiekuńcza matka przeprowadza się niedaleko jej mieszkania. Wolność Stacey, którą uzyskała w momencie wyprowadzki z rodzinnego domu zaczyna być zagrożona, ale tylko na moment, do czasu, gdy jej mama się zakochuje... Wtedy to role matki i córki zaczynają się odwracać...

     Jane Heller stworzyła bardzo lekką i sympatyczną historię, w której na pierwszy plan wysunęła relacje między córką a matką. Ukazała je w sposób zabawny, ale i również wyrazisty. Mimo, że czasami mamy przesadzają w swojej nadopiekuńczości (oczywiście w naszych oczach), czym często wywołują w swoich dzieciach złość, to w momencie, kiedy zaprzestałyby wtrącania się w nasze życie, po pewnym czasie czulibyśmy pustkę. Dzięki ich radom, wskazówkom, czy samym zainteresowaniem naszą osobą czujemy się ważni. Mamy świadomość, że nasz los dla kogoś nie jest obojętny. To samo, jeśli chodzi o drugą stronę. Jane Heller pokazała także, że najlepsze rzeczy przytrafiają się ludziom w niespodziewanych i na pierwszy rzut oka złych momentach. Mimo poruszonych w Szczęśliwych gwiazdach tematów brakuje mi w niej prawdy. Cała historia powiela schemat amerykańskich książek. Nie wyróżnia się z tłumu oraz nie zapada na długo w pamięć. Szczęśliwe gwiazdy to taki typ literatury, przy której można się tylko rozerwać. Z pewnością będzie idealną lekturą na leniwe popołudnie.

     Sami bohaterowie też raczej specjalnie się nie wyróżniają. Chyba taką najbardziej charakterystyczną osobowością i najbardziej kolorową postacią jest matka Stacey, Helen. Autorka wykreowała ją na bezpośrednią kobietę w średnim wieku, która nie boi się wypowiadać swojego zdania. Gdy coś jej się nie podoba, jest w stanie poruszyć niebo i ziemię, aby jej niezadowolenie trafiło do odpowiedniego adresata. Z kolei Stacey na pierwszy rzut oka jest przeciwieństwem bezpośredniej Helen, ale gdy dobro matki zaczyna być zagrożone, tak samo jak jej rodzicielka jest zdolna do różnych szaleństw, byleby tylko ją chronić.

     Fabuła Szczęśliwych gwiazd nie jest zbytnio skomplikowana, lecz nie można odmówić autorce pomysłowości. Nie raz wywołała ona na moich ustać uśmiech. Momentami jest również (niestety) przewidywalna, przez co ta wcześniejsza radość dosyć szybko ulatuje.

     Ogólnie mówiąc jest to miła, lekka i przyjemna lektura na wakacje. Osobiście mnie nie powaliła ani nie poruszyła, ale zdecydowanie rozluźniła. Jeśli ktoś ma ochotę na niezobowiązującą książkę, to Szczęśliwe gwiazdy będą dobrym wyborem.

~*~

     [o przyjacielu]
To ktoś, kto powstrzymuje cię przed skoczeniem z okna w trudnym dla ciebie okresie; ktoś, kto cieszy się z twojego sukcesu, gdy inni ci go zazdroszczą; ktoś, kto potrafi żartować oraz dzielić się z tobą życiowymi sekretami; ktoś, kto nakłania cię do ciągłego próbowania, motywuje cię i przypomina, że życie jest pełne możliwości i nawet zła recenzja od napuszonego krytyka filmowego nie oznacza końca świata. [1]

___
[1] HELLER J.: Szczęśliwe gwiazdy. Katowice: Sonia Draga 2013, s. 50.


8 czerwca 2015

[#37] Podsumowanie 5/2015

źródło: Vanilla & Cashmere

Witajcie kochani!

     Maj, podobnie jak poprzednie miesiące minął mi niezwykle szybko. Oprócz pisania (męczenia) pracy magisterskiej uczestniczyłam w kilku kulturowych wydarzeniach w Łodzi. W pierwszej połowie miesiąca łódzka Manufaktura obchodziła swoje kolejne urodziny otwarcia i w związku z tym zaproszono kilkunastu artystów w tym Grzegorza Hyży oraz Symphonice wraz z uczestnikami (mojego ulubionego) programu muzycznego The Voice of Poland. Na koncerty wyciągnęła mnie mida189 i dzięki niej spędziłam jeden z fajniejszych wieczorów. Grzegorz Hyży trochę smęcił, ale Symphonica dała czadu! Bawiłam się świetnie i na żywo mogłam zobaczyć uczestników TVoP :).


     Kolejnym wydarzeniem, w jakim brałam udział było spotkanie z autorką Dziewczyny z Ajutthai oraz Gdy zakwitną poziomki, czyli z Agnieszką Walczak-Chojecką, które odbyło się 21 maja w Akademickim Ośrodku Inicjatyw Artystycznych. Było niezwykle sympatycznie, pani Agnieszka nie tylko opowiadała o swoich dwóch wydanych do tej pory książkach, ale także o swoim najnowszym „dziecku”, czyli Włoskiej symfonii. Nowa powieść ma się ukazać 1 lipca (czyli za niecały już miesiąc). Autorka przeczytała nam fragment jej i powiem Wam, że nie mogę się doczekać premiery! Rozbudza wyobraźnię oraz wodzi czytelników za nos (przynajmniej takie mam wrażenia po tym króciutkim fragmencie), ja lubię takie historie, zobaczymy jak pani Agnieszka poradziła sobie z erotykiem :). Poza tym dowiedziałam się o przyszłych planach autorki, najbardziej zaskoczyła mnie informacja odnosząca się do pierwszej jej książki, a mianowicie Dziewczyny z Ajutthai. Autorka zamierza ją edytować, poszerzyć i wydać ponownie pod skrzydłami wydawnictwa Filia. Gdy to usłyszałam prawie szczęka opadła mi do ziemi, było to bardzo pozytywne zaskoczenie i również z niecierpliwością na nią będę czekać. Po spotkaniu zostały mi nie tylko miłe wspomnienia, ale także autografy i tzw. sweet focia. Dziękuję za takie przyjemne popołudnie, rozmowę (nie jestem zbyt elokwentną osobą, wolę raczej słuchać niż mówić :)), miłe słowa oraz zdjęcia.



     Maj zwieńczyły Juwenalia Uniwersytetu Łódzkiego, które odbyły się w ostatni weekend miesiąca. Więc jak widzicie maj obfitował w wiele ciekawych wydarzeń, na szczęście znalazłam trochę wolnego czasu na czytanie i o dziwo pod tym względem wypadł on lepiej, niż kwiecień:

☼ Przeczytane: 4 książki
     1. GREGORY P.: Żona oficera - recenzja
     2. HILL A.: Skazani - recenzja
     3. HELLER J.: Szczęśliwe gwiazdy - recenzja
     4. DeNOSKY K.: Najwspanialszy dar (czyli tzw. „książeczka szczęścia" czyt. Harlequin ;D)

☼ Książka miesiąca: brak

☼ Rozczarowanie: Żona oficera

☼ Przeczytane strony: 1 541

☼ Nabytki: 2
     1. KIJORA A.: Zmienni (finalny egzemplarz od wyd. Novae Res)
     2. CZYKIERDA-GRABOWSKA A.: Kiedy na mnie patrzysz (j.w.)


☼ Wyzwania:
     1. Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 10,9 cm
     2. Z półki – 1
     3. 52 książki – 4
     4. Książkowe wyzwanie na 2015 rok - 0

     Niestety przez uczelniane obowiązki mam (delikatnie mówiąc) poślizg w pisaniu recenzji. Na dzień dzisiejszy na swoją opinię czekają trzy tytuły: Szczęśliwe gwiazdy Jane Heller, Hotel dla nowożeńców Diann Hunt oraz Serce z kryształu Frèdèrica Lenoira (nie liczę książeczki szczęścia, bo tego typu dzieła trudno recenzować :P). Mam nadzieję, że znajdę i czas, i wenę do naskrobania kilka słów na temat każdej z tych historii. Na razie skupiam się na kończeniu pracy magisterskiej (już naprawdę niewiele mi zostało do końca). Teraz tylko zastanawiam się, czy uda mi się obronić do końca czerwca, czy jednak nie. Czas pokaże ;). Do napisania (mam nadzieję) wkrótce! 

5 czerwca 2015

[#1] Nowości wydawnicze - MAJ


Witajcie kochani

Dawno na blogu nie przedstawiałam żadnych zapowiedzi, co mnie niezmiernie zasmuca, ponieważ uświadomiło mi to, ile przyjemności z życia zabiera pisanie pracy magisterskiej. Jak zauważyliście staram się częściej być aktywną w blogosferze, lecz jeszcze nie jest to samo, co było jakiś czas temu. Powracając jednak do głównego tematu niniejszego posta, a mianowicie zapowiedzi: niedawno dosyć dużo czasu myślałam nad ideą publikowania informacji o książkach, które mają wkrótce pojawić się na rynku wydawniczym. Często bywa tak, że wydawcy, z różnych dla nich względów przesuwają premiery swoich tytułów, przez co w sieci tworzy się swoisty chaos. Dlatego postanowiłam zmienić formę wcześniejszych „Zapowiedzi” na „Nowości wydawnicze”. Posty te będą zawierać publikacje, które ukazały się w danym miesiącu i zwróciły moją uwagę. Oczywiście zestawienie to będzie subiektywną listą książek, które z chęcią bym przeczytała i będzie się ono pojawiać pod koniec danego miesiąca (będę się starać, aby był to ostatni dzień miesiąca, bądź na początku nowego). Myślę, że dzięki temu cykl tych postów stanie się dla wielu książkomaniaków wiarygodnym źródłem wiedzy. Wydaje mi się, że to wszystko, co miałam Wam do przekazania, dlatego zapraszam na pierwszą odsłonę „Nowości wydawniczych – MAJ”.

~*~

źródło: Matras
Cecelia Ahern
Kiedy cię poznałam
  
♦ Wydawnictwo: Akurat
♦ Cena: 34,90 zł

Jasmine kocha swoją pracę i dotkniętą zespołem Downa siostrę. Zmuszona do odejścia z firmy stwierdza, że miłość do siostry to za mało, by nadać sens jej życiu. Rozpaczliwie próbuje znaleźć coś, co wypełniłoby bolesną pustkę. W bezsenne noce podgląda sąsiada z przeciwka, Matta Marshalla, znanego radiowego didżeja. Jasmine szczerze nienawidzi go za to, że podczas jednej z audycji nie zareagował na złośliwe komentarze dotyczące osób z zespołem Downa. Zawieszony za wybryki na antenie Matt pije, awanturuje się, jest utrapieniem dla okolicy. Zbieg okoliczności sprawia, że Jasmine coraz lepiej go poznaje i zaczyna po trosze uczestniczyć w jego życiu. Każde z nich zmaga się z innymi przeciwnościami, każde musi pokonać inne problemy, ale ku swojemu zaskoczeniu odkrywają, że mogą być dla siebie wsparciem i że niechęć od przyjaźni dzieli niekiedy tylko jeden krok.

~*~

źródło: Czwarta Strona
Agnieszka Olejnik
Dziewczyna z porcelany

♦ Wydawnictwo: Czwarta Strona
♦ Cena: 36,90 zł

Kobieta potrzebuje mężczyzny, nie chłopca…

Światem Michała rządzą pieniądze i piękne kobiety. Rozchwytywany fotograf, przebojowy student informatyki i model. Jeden telefon sprawia, że Michał musi natychmiast dojrzeć: porzucić swoje dotychczasowe, studenckie życie, wyprowadzić się z dużego miasta i przenieść w rodzinne strony, by zaopiekować się młodszym bratem. Zuzanna, nauczycielka języka rosyjskiego i rozwódka, jest sąsiadką Michała i opiekunką jego młodszego brata. Kompletnie nie pasuje do jego wyobrażenia atrakcyjnej kobiety. Z czasem jednak chłopak zaczyna dostrzegać jej niezwykłe włosy oraz porcelanową cerę. Zuzanna zaczyna go fascynować. Okazuje się jednak, że samo uczucie nie wystarczy, aby zbudować trwałą relację.

~*~

źródło: Świat Książki
Claire North
Pierwszych piętnaście żywotów Harry’ego Augusta

♦ Wydawnictwo: Świat Książki
♦ Cena: 36,90 zł

Niektórych historii nie da się opowiedzieć w jednym życiu.

Zaskakująca reinterpretacja opowieści o podróży w czasie. Odważna, magiczna, mistrzowska.

Harry August umiera. Znowu. W chwili śmierci Harry August zawsze powraca do punktu wyjścia. Niezależnie od tego, co robi i jakie decyzje podejmuje, za każdym razem staje się chłopcem pamiętającym wszystkie fakty z życia, które przeżył dwanaście razy. Nic się nie zmienia, nigdy. Aż do teraz.

Kiedy nadchodzi kres jedenastego życia Harry’ego, przy jego łóżku pojawia się dziewczynka, która mówi: „O mało mi nie umarłeś, doktorze… Muszę wysłać wiadomość w przeszłość”.

Oto opowieść o wcześniejszych – i późniejszych – wydarzeniach z życia Harry’ego. Podejmuje on próbę ocalenia przeszłości, której nie może zmienić. Stara się uratować przyszłość, by nie dopuścić do katastrofy.

~*~

źródło: Świat Książki
Leena Parkkinen
PS. Nie szukajcie mnie

♦ Wydawnictwo: Świat Książki
♦ Cena: 34,90 zł

Latem 1947 roku na wyspie Fetknoppen z morza zostają wyłowione zwłoki nastoletniej Kersti. Policja szybko aresztuje podejrzanego: Sebastiana Valtera, starszego brata osiemnastoletniej Karen, do której na zawsze przylega etykietka „siostry mordercy”.

Sześćdziesiąt pięć lat później Karen ucieka z domu swojego syna Erika, wsiada do błękitnego plymoutha fury rocznik 1956 i jedzie na Fetknoppen, aby tam poskładać puzzle w logiczną całość i ustalić, kto naprawdę zamordował Kersti. Wkrótce staje się świadkiem napadu na warsztat samochodowy i w dalszą drogę zabiera ze sobą jedną z włamywaczek, siedemnastolatkę w zaawansowanej ciąży. Tak zaczyna się niezwykła przyjaźń kompletnie różnych od siebie kobiet i podróż, której finału nie przewidziałaby żadna z nich.

~*~

źródło: Otwarte
Collen Hoover
Maybe Someday

♦ Wydawnictwo: Otwarte
♦ Cena: 36,90 zł

On, Ridge, gra na gitarze tak, że porusza każdego. Ale jego utworom brakuje jednego: tekstów. Gdy zauważa dziewczynę z sąsiedztwa śpiewającą do jego muzyki, postanawia ją bliżej poznać.

Ona, Sydney, ma poukładane życie: studiuje, pracuje, jest w stabilnym związku. Wszystko to rozpada się na kawałki w ciągu kilku godzin.

Wkrótce tych dwoje odkryje, że razem mogą stworzyć coś wyjątkowego. Dowiedzą się także, jak łatwo złamać czyjeś serce…

„Maybe Someday” to opowieść o ludziach rozdartych między „może kiedyś” a „właśnie teraz”, o emocjach ukrytych między słowami i o muzyce, którą czuje się całym ciałem.

~*~

źródło: Grupa Wydawnicza Foksal
Romina Rowell
Zodiak (tom 1)
  
♦ Wydawnictwo: YA! (Grupa Wydawnicza Foksal)
♦ Cena: 39,99 zł

Pierwsza część porywającego galaktycznego cyklu inspirowanego astrologią.

Świat stanął na krawędzi chaosu: galaktykę Zodiaku i jej Dwanaście Domów nawiedza seria zaburzeń pogodowych, niosących śmierć i zniszczenie.

Rho, 16-letnia mieszkanka konstelacji Raka, ma przed sobą najtrudniejsze zadanie. Musi przekonać nieświadomych Strażników pozostałych jedenastu domów, że zaburzenia mogą być związane z powrotem Ochusa, mitycznego założyciela Trzynastego Domu. Tylko, kto uwierzy nowej Strażniczce Domu Raka? 

Wyścig z przeznaczeniem trwa…

~*~

źródło: Grupa Wydawnicza Foksal
Rebecca Lim
Mercy. Miłosierna

♦ Wydawnictwo: YA! (Grupa Wydawnicza Foksal)
♦ Cena: 34,90 zł

Nowa trylogia dla młodzieży!

Historia upadłego anioła, który musi odbyć długą podróż, by odkupić winy i na nowo poznać siebie.

Kim jest Mercy? Ile ma lat? Jak się tu znalazła? Na te pytanie ona sama, wygnany z raju anioł, nie zna odpowiedzi. Jej dusza tym razem utknęła w ciele nastoletniej Carmen. Dziewczyna jest solistką, a chór, w którym śpiewa, ma dać ważny wyjazdowy koncert w tajemniczym mieście Paradise. Mercy-Carmen trafia do domu rodziny, w której przed laty wydarzyła się tragedia – zaginęła Lauren, córka gospodarzy. Mimo że wszyscy są głęboko przekonani, że dziewczyna nie żyje, jej brat wciąż usiłuje ją odnaleźć. Dzięki paranormalnym zdolnościom Mercy jego poszukiwania wkraczają na nowe tory.

~*~

źródło: Replika
Susanna Kaysen
Przerwana lekcja muzyki

♦ Wydawnictwo: Replika
♦ Cena: 29,90 zł

Wrażliwość to nie choroba! 

Jeśli miałeś szczęście - jechałeś na Woodstock, jeśli miałeś pecha - jechałeś do Wietnamu. A jeśli nie wiedziałeś, czego chcesz - lądowałeś w domu wariatów.

Wrażliwa, mająca problemy emocjonalne, nie potrafiąca odnaleźć się w otaczającym ją świecie Susanna po próbie samobójczej zostaje umieszczona przez swoich rodziców w szpitalu psychiatrycznym. Rozpoznane zostaje u niej występowanie osobowości borderline.
Początki szpitalnego życia są dla Susanny bardzo trudne, nie potrafi się pogodzić z rygorem, który zostaje jej narzucony już pierwszego dnia. Dziewczyna spotyka tu całą gamę barwnych charakterów i zaburzeń – od kleptomanki Giorginy przez molestowaną seksualnie, uzależnioną od valium i kurczaków Daisy, oszpeconą w trakcie pożaru Polly, aż po dominującą, żywiołową socjopatkę Lisę. Susanna szybko orientuje się, że bycie wzorową pacjentką nie jest tu mile widziane – kwitnie nielegalny handel valium, niesfornej Lisie zdarzają się ucieczki, a pielęgniarka Val lubi przymykać oko, na niektóre przewinienia. 

~*~

źródło: Replika
Thomas Hardy
Tessa d’Uberville. Historia kobiety czystej

♦ Wydawnictwo: Replika
♦ Cena: 34,90 zł

Jedna ze stu najważniejszych książek wszechczasów! 

Kontrowersje, jakie wzbudziła książka Thomasa Hardy’ego, Tessa D’Urberville, ukazując otwarty portret seksualnej hipokryzji społeczeństwa epoki wiktoriańskiej, tylko przyczyniły się do tego, że stała się ona komercyjnym sukcesem natychmiast po ukazaniu w roku 1891. 

Ufna i bezbronna Tessa zostaje w myśl przyjętych ówczesnych zachowań wystawiona przez własną rodzinę jako atrakcyjny towar, by zyskać majątek. Bezlitośnie uwiedziona i wykorzystana przez rzekomego przyszłego męża, w konsekwencji samotnie rodzi dziecko, które wkrótce umiera. Wówczas Tessa spotyka młodego idealistę, Angela Clare’a. Ostatecznie jednak, kiedy poznaje jej przeszłość, ten odrzuca ją. Pozbawiona nadziei i środków do życia, będąc ofiarą obłudnej, skostniałej angielskiej moralności, Tessa ucieka przed cierpieniem, decydując się na straszny, desperacki krok.
Bogaty, poetycki język, którym Hardy kreśli wstrząsającą historię miłości, zdrady oraz zbrodni, w połączeniu z krytyką społecznych konwenansów wraz z dogłębną refleksją nad rolą przeznaczenia w ludzkim życiu sprawiają, że Tessa D’Urberville należy do najbardziej poruszających i pamiętnych powieści Hardy’ego. 

W 1979 roku na podstawie powieści powstał wielokrotnie nagradzany i doceniony przez krytykę film Romana Polańskiego z Nastassją Kinski w roli głównej, a roku 2008 nakręcono dokonały serial z Gemmą Arterton. 

~*~

źródło: Replika
Janet Frame
Twarze w wodzie

♦ Wydawnictwo: Replika
♦ Cena: 29,90 zł

Nigdy nie okazywałam agresji. Nigdy na nikogo nie naskakiwałam. Byłam tylko przestraszona, zagubiona, przygnębiona.

U młodej nauczycielki, Istiny Mavet, zdiagnozowano chorobę psychiczną. Przebywała w szpitalach psychiatrycznych, doznając wiele krzywd, cierpienia i upokorzenia.
Po kilku latach, unikając operacji mózgu – lobotomii, opuściła ośrodek. Twarze w wodzie to przejmująca opowieść o wyobcowaniu i niezrozumieniu. Szpital psychiatryczny nadal jest miejscem objętym społecznym tabu, jednak szpital psychiatryczny początku XX wieku często był również rodzajem usankcjonowanego społecznie więzienia nie tylko dla psychicznie chorych, lecz również dla wrażliwych i nieprzystosowanych umysłów uciekających w świat fantazji. Trudne doświadczenia: zmagania z chorobą, metody leczenia, opieka personelu, panujące warunki na oddziałach psychiatrycznych nie zniszczyły osobowości bohaterki. Jednak nie wszyscy mieli tyle odwagi i szczęścia. Janet Frame ukazała także losy innych pacjentów, przybliżając ich świat, codzienność, lęk i bezradność w obliczu postawionych diagnoz, dając nam możliwość głębokiego współodczuwania ich bólu i bezsilności.

~*~

źródło: Matras
Santiago Pajares
Książka, której nie ma

♦ Wydawnictwo: Pascal
♦ Cena: 39,90 zł

Wciągająca powieść o poszukiwaniu autora bestsellerowej sagi

Madryt. David Peralta pracuje w wydawnictwie, które opublikowało bestsellerową sagę pt. Spirala. Książki z tej serii sprzedano w milionach egzemplarzy na całym świecie, a czytelnicy niecierpliwie czekają na kolejny tom. Problem w tym, że wydawca od czterech lat nie otrzymał następnej części mistrzowskiego dzieła. Sytuację pogarsza głęboko skrywany sekret – nikt nie wie, kto jest autorem powieści...

Podczas gdy przyszłość wydawnictwa wisi na włosku, David dostaje zadanie odszukania tajemniczego autora. Ale jak znaleźć człowieka, który robi wszystko, by zachować anonimowość? Enigmatyczne wskazówki zaprowadzą redaktora do wioski w Pirenejach, zamieszkiwanej przez wyjątkowych ludzi. Nieoczekiwanie dzięki tej podróży David spojrzy na swoje życie z zupełnie nowej perspektywy.

W tym samym czasie w Madrycie… pewien egzemplarz Spirali w przedziwny sposób wpływa na losy czterech innych osób.

Wciągająca, pełna ciepła i humoru opowieść o tym, że jedna książka może odmienić życie człowieka w najbardziej nieoczekiwanym momencie.

~*~

źródło: Filia
Lisa Genova
Sekret O’Brienów

♦ Wydawnictwo: Filia
♦ Cena: 39,90 zł

Joe O’Brien to czterdziestotrzyletni policjant, który mieszka w jednej z irlandzko-katolickich dzielnic Bostonu. Jest oddanym mężem, dumnym ojcem czwórki dwudziestokilkuletnich dzieci i szanowanym funkcjonariuszem. Joe zaczyna doznawać problemów z koncentracją, nietypowych dla niego wybuchów złości i dziwnych drgawek. Początkowo przypisuje te niepokojące objawy stresującej pracy, ale wraz z ich uporczywym nasilaniem postanawia umówić się na wizytę u neurologa. Diagnoza, którą otrzyma, na zawsze odmieni życie Joe i jego rodziny. To pląsawica Huntingtona.

Pląsawica Huntingtona to śmiertelna choroba neurogeneratywna, na którą jak do tej pory nie znaleziono lekarstwa. Każde z czwórki dzieci Joe ma pięćdziesiąt procent szans odziedziczenia choroby ojca i ich los może wyjaśnić jedno badanie krwi. Obserwując swoją przyszłość w pogarszającym się stanie Joego, dwudziestojednoletnia Katie zmaga się z pytaniami pod jakimi stanęło jej ledwie rozpoczęte, dorosłe życie. Czy chce wykonać test? A jeśli posiada chorobowy genotyp? Czy potrafi żyć w nieświadomości?

Wraz z nasileniem się objawów Joe traci odznakę i wiele więcej. Próbuje nie tracić nadziei i z godnością stawiać czoło chorobie, podczas gdy Katie i jej rodzeństwo szukają w sobie odwagi, by zmierzyć się z losem.

~*~

źródło: Filia
Heather Gudenkauf
Drobne kłamstwa

♦ Wydawnictwo: Filia
♦ Cena: Darmowy ebook na VIRTUALO.PL

Ellen Moore, pracownik społeczny, zostaje wezwana, gdy w miejskim parku pod pomnikiem bogini Leto zostaje znaleziona martwa kobieta ze śpiącym u boku czterolatkiem.
Ellen próbuje ustalić tożsamość chłopca. Wraz z przyjacielem, policjantem, próbują ustalić,
czy morderstwo nie jest dziełem seryjnego mordercy, który trzynaście lat temu w podobny sposób zabił inną kobietę.

Im bardziej Ellen angażuje się w tę sprawę, tym więcej odkrywa niepokojących śladów. Zaczyna rozumieć, że ma mało czasu.

Jeśli zawiedzie i nie rozwikła zagadki, kolejna matka poniesie ofiarę.

~*~

źródło: Amber
Taylor Jenkins Reid
Rozstańmy się na rok

♦ Wydawnictwo: Amber
♦ Cena: 37,80 zł

Zakochać się to najłatwiejsza część związku…

Przedtem:
11 lat temu Lauren i Ryan zakochali się bez pamięci.
9 lat temu pierwszy raz się pokłócili…
6 lat temu wzięli ślub.
A potem? Potem zaczyna być coraz gorzej…

Teraz:
Działają sobie na nerwy. Nie wytrzymują już ze sobą. Kłócą się. Nie ufają sobie. Oskarżają się o wszystko. Są coraz bardziej dalecy, osobni.
Co się z nimi stało? Czy po prostu przestali się kochać?
Wtedy Ryan proponuje, żeby rozstali się na rok. „Zobaczymy, jak to jest być bez siebie… Może rozłąka pozwoli nam spróbować znowu…”
Jest tylko jeden warunek: nie mogą się ze sobą kontaktować. Poza tym wolno im wszystko… 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...