31 grudnia 2015

[#44] Podsumowanie 12/2015

źródło: We Heart It

Witajcie kochani!

To już dzisiaj, punktualnie o 24 pożegnamy Stary Rok i przywitamy Nowy – 2016. Nie będę się rozpisywała, postaram się w kilku słowach omówić, jaki był dla mnie 2015. Przede wszystkim obfitował w stres – pisałam pracę magisterską, co rusz miałam jakieś tzw. dedlajny, pod koniec stycznia miałam operację, potem sesję, koniec studiów, w sierpniu dorwałam pracę, a we wrześniu w końcu się obroniłam. Można powiedzieć, że od września (powiedzmy) żyję bezstresowo. Ogólnie mówiąc, był to trudny rok, ale obfitował w wiele zmian, z których się cieszę. Mam nadzieję, że 2016 będzie rokiem udanym – podobnie jak 2015 - i żeby było w nim mniej rozczarowań. Mam nadzieję, że podobnie jak w mijającym, będę potrafiła się odnajdywać w trudnych dla mnie sytuacjach. Wiele nie oczekuję, chcę być po prostu zdrowa i szczęśliwa.

Grudzień czytelniczy wyglądał u mnie tak:

♦ Przeczytane - 3
     1. Patrick Ness, Na ostrzu noża - recenzja
     2. Agnieszka Borys, Nadzieja - recenzja
     3. Renata Markowska, Do trzech razy sztuka - recenzja

♦ Książka miesiąca - brak

♦ Rozczarowanie – Nadzieja – bo autorka nie wykorzystała swojego potencjału, historia, którą opowiedziała była po prostu za krótka. Nie rozwinęła skrzydeł (więcej szczegółów znajdziecie w recenzji, już w Nowym Roku ;) / Do trzech razy sztuka – mocno kuleje język autorki.

♦ Przeczytane strony – 914

♦ Nabytki - 8
     1. Phil Bosman, Szczęście na każdy dzień (prezent gwiazdkowy od Tirin :*)
     2. Glenn Beck, Świąteczny sweter (j. w.)
     3. Mandale – kolorowanka (j. w.)
     4. Nina George, Lawendowy pokój (kupiona w antykwariacie :D)
     5. Richard Paul Evans, Zegarek z różowego złota (j. w.)
     6. Carlos Ruiz Zafón, Książę Parnasu (j. w.)
     7. Erin Morgenstern, Cyrk nocy (kupiona)
     8. Jacek Łopuszyński, Szept wody (egz. rec. od wyd. Novae Res)


♦ Wyzwania:
     1. Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 5,9 cm = 71 cm (173 cm)
     2. Z półki – 0 = 6 (16-20)
     3. 52 książki – 3  = 32 (52)

W porównaniu do listopada jest zdecydowanie lepiej, ale wyniki jakoś nie urywają mi… głowy ;). Niestety w tym roku nie udało mi się dobrnąć do 52 książek, a mijający rok zamykam z (tylko) 32.

♦ Perełki odkryte w 2015 (kolejność przypadkowa):
     1. Carrie Ryan, Las zębów i rąk  recenzja
     2. David Levithan, Każdego dnia – recenzja
     3. Agata Czykierda-Grabowska, Kiedy na mnie patrzysz recenzja
     4. Agata Kijora, Zmiennirecenzja


W porównaniu do ubiegłego roku jest ich strasznie mało. W głównej mierze trafiałam na fajne książki umilające czas, ale… nie poruszające mojego serducha.

♦ Rozczarowania roku:
     1. N. Coori, Zaryzykuję dla ciebie – recenzja
     2. Susanna Kaysen, Przerwana lekcja muzyki – recenzja
     3. Philipa Gregory, Żona oficera - recenzja
     4. Magdalena Dziuma, Na przekór przeznaczeniu – recenzja
     5. Nicholas Sparks, Jesienna miłość – recenzja
     6. Neil Gaiman, Gwiezdny pył – recenzja
     7. Agnieszka Borys, Nadzieja - recenzja
     8. Renata Markowska, Do trzech razy sztuka - recenzja


Okazało się, że w tym roku miałam „szczęście” do rozczarowań. Znalazły się tu pozycje nie tylko z niską oceną, ale i średnią. Szkoda, że tyle było smutnych zaskoczeń.

♦ Moja biblioteczka wzbogaciła się o 67 nowych „dzieci”:
     - kupiłam – 33
     - otrzymałam w prezencie – 20
     - egzemplarze recenzenckie – 14

Liczba wyświetleń – ponad 99 000 (!!!) <3

Obserwujących – 303 (rok temu było Was 248), a przez Google+ 312 (rok temu 247) - Witam Was gorąco! ;)

♦ Wyzwania… no cóż, poległam na każdym froncie:
     - Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – dobrnęłam do 71 cm. Brakło mi zaledwie 102 cm ;D
     - Z półki – w 2015 chciałam przeczytać od 16-20 książek nabytych przed 2015. Zatrzymałam się na… 6.
     - 52 książki – tu dobrnęłam do 32. Ale jak ktoś mnie kiedyś pocieszył – i tak czytam więcej niż statystyczny polak ;).

Plany na 2016? Kontynuuję wyzwania z 2015, czyli:

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu

Zapisy na 2016 tutaj


Z półki

Zapisy na 2016 tutaj

52 książki


PRZYPOMINAJKA KONKURSOWA


To chyba byłoby wszystko, jeśli chodzi o 2015. Co życzyć na 2016? Przede wszystkim zdrowia, bo reszta jakoś sama się ułoży. I żebyśmy potrafili się cieszyć z małych rzeczy :)

POMYŚLNOŚCI W 2016!
D. :)

źródło: We Heart It

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każde słowo się liczy. Dziękuję :).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect