7 listopada 2015

[#42] Podsumowanie 10/2015

źródło: EmzSnow

Witajcie kochani!

(na początek trochę prywaty ;))
Październik był dla mnie niezwykłym miesiącem, a to za sprawą jednego wydarzenia związanego oczywiście z książkami. Prawdę powiedziawszy do samego końca nie byłam pewna, czy  rzeczywiście odwiedzę w tym roku Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie, ale jednak, udało się ;). Była to niesamowita wycieczka (przygoda), choć kosztowała ona nas (także moją towarzyszkę ;)) wiele sił. Postanowiłyśmy obie pojechać w nocy, na jeden dzień i tego samego dnia wrócić w nocy do Łodzi. Zatem, gdy dotarłyśmy do domu to obie padłyśmy jak kawki. Czy warto było? O tak ;). Przywiozłam ze sobą troszkę skarbów: zakładki, torbę z sówką „Jak to nie czytasz książek?”, kilka katalogów oraz… tak – KSIĄŻKI, które niestety po jakimś czasie w Krakowie zaczęły mi ciążyć (moje ramię cały następny tydzień dawało mi do zrozumienia, że takie bezceremonialne traktowanie mu nie pasuje). Jak było? Bajecznie, choć ten ogrom mnie trochę przytłaczał. No i (moim zdaniem) złe umiejscowienie targów – na jakimś odludziu, które bardzo przypominało naszą kochaną, rozkopaną UĆ <3. Niestety nasze plany spotkaniowe nie wypaliły, ale dzięki temu trochę odpoczęłyśmy po tym „szaleństwie” w Costa Coffee w Galerii Krakowskiej, a później spędziłyśmy miło czas z pewnym jegomościem w Bierhalle przy piwie i dwóch pysznych filiżankach herbaty z mega cytryną i ciasteczkiem (o które pod koniec się kłóciliśmy, kto ma je zjeść :P).


Miesiąc zakończyłam kinem, a mianowicie seansem Crimson Peak. Wzgórze krwi  z Tomem Hiddlestonem oraz Miaą Wasiowską. Miał być horror, a był w większości komedią, ale rewelacyjnie twórcy oddali klimat ówczesnych czasów. No i tyłeczek Toma, na który patrzyło się z przyjemnością :D.


Czytanie… W minionym miesiącu było zdecydowanie lepiej, niż w ubiegłych. Do nadrobienia mam 3 recenzje, które mam nadzieję nie będą aż tak wymęczone jak poprzednie….

♦ Przeczytane: 3
     1. Agnieszka Walczak-Chojecka – Dziewczyna z Ajutthai - recenzja
     2. Carrie Ryan – Las zębów i rąk - recenzja
     3. Ewa Kaliściak – Dziewczyna NN recenzja

♦ Książka miesiąca: Las zębów i rąk

♦ Rozczarowanie - brak

♦ Przeczytane strony – 1 268

♦ Nabytki: 13
     1. John Green, Maureen Johnson, Lauren Myracle – W śnieżną noc (kupiona)
     2. Audrey Niffenegger – Lustrzane odbicie (j. w.)
     3. Lisa Genowa – Kochając syna (j. w.)
     4. Kathleen MacMahon – Tak to się kończy (j. w.)
     5. Carrie Ryan – Śmiercionośne fale (j. w.)
     6. John Boyne – W cieniu pałacu zimowego (j. w.)
     7. Ewa Kaliściak – Dziewczyna nn (od wyd. Novae Res)
     8. Matthew Quick – Wybacz mi, Leonardzie (przywleczona z Krakowa ;)
     9. Magdalena Witkiewicz – Po prostu bądź (j. w.)
     10. Susan Ee – Angelfall. Penryn i kres dni (j. w.)
     11. Colleen Hoover – Losing hope (j. w.)
     12. Colleen Hoover – Maybe someday (j. w.)
     13. Britthay C. Cherry – Kochając pana Danielsa (j. w.)

 + Kalendarz-kolorowanka :)

Brakuje "W śnieżną noc" oraz "Kochając syna", którą podwędziła mi przyjaciółka :P

Stosik targowy. Przyjaciółka podwędziła mi także ostatnią część "Angelfall" ;D

Pod koniec 2016 możecie się spodziewać krótkiej opinii oto tego kalendarza ;)

♦ Wyzwania:
     1. Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 8,5 cm = 62,6 cm (173 cm)
     2. Z półki – 0 = 6 (16-20)
     3. 52 książki – 3 = 27 (52)

Jak widać, przynajmniej po wyzwaniach, że chyba znowu wszystkie położę…

Plany na listopad? Bez szaleństw – recenzje przeczytanych w październiku pozycji, V Salon Ciekawej Książki i może ostatnia część Kosogłosa w kinie… Czas pokaże ;)

10 komentarzy:

  1. Ja byłam jedynie kilka godzin na targach i ramię mi chciało odpaść. Gdybym z Wami pojechała to chyba musiałybyście mnie nieść ha ha. A Salon Ciekawej Książki póki co nie zapowiada się jakoś specjalnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że szału nie ma, ale mam nadzieję na spędzenie miłego dnia w książkach ;)

      Usuń
  2. O nie, byłaś na Targach i się nie spotkałyśmy! :( (jakbyś się zastanawiała, kto z tej strony to dawna Buba :D) Dla mnie umiejscowienie było fantastyczne, bo 10 minut na nóżkach od mojego mieszkania, nie musiałam długo dźwigać tych kilogramów ;) Ja w październiku ruszyłam z kopyta pod sam koniec i ja też muszę teraz nadrobić 3, a już za chwilę 4 recenzje, kiedy znaleźć na to czas? :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umówimy się za rok, okay? ;) 10 min. tp naprawdę bliziutko, dla osób, które chciały się dostać do centrum musiały trochę wyciągnąć nogi (niby jeździł expo bus, ale nie mogłyśmy się na niego doczekać... -.-) Trzymam kciuki, aby udało nam się nadgonić zaległości ;)

      Usuń
  3. Też wybrałam się na "Crimson Peak". Jako horror nie za dobry, ale jako film z lekkim dreszczykiem jak najbardziej :) Buziaki! <3

    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeju, zazdroszczę obecności na targach! Piękny stosik i uroczy lisek :)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Do kina na ostatnią część Igrzysk ja też się wybieram :) A nabytki masz świetne :) Miłego czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne nabytki, aż miło patrzeć :)

    OdpowiedzUsuń

Każde słowo się liczy. Dziękuję :).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect