25 listopada 2015

[#08] V Salon Ciekawej Książki w Łodzi – Relacja


Witajcie kochani!

Dzisiaj przychodzę do Was z krótką relacją z V Salonu Ciekawej Książki w Łodzi, który miał miejsce w ubiegły weekend, czyli 20-22 XI 2015. Do samego końca nie byłam pewna, czy będę mogła w nim uczestniczyć, ponieważ już od trzech tygodni walczę z paskudztwem, które zaatakowało mój organizm (w poniedziałek okazało się, że to zapalenie migdałków i dostałam oprócz antybiotyku 5 dni zwolnienia). Jednak na tyle dobrze się czułam, że postanowiłam na chwilkę zajrzeć do Białej Fabryki, czyli do Centralnego Muzeum Włókiennictwa.

Podobnie jak w zeszłym roku organizatorzy zadbali o to, aby goście i zwiedzający mogli bez problemu trafić na Salon. Za to mają naprawdę dużego plusa. Pierwsze, co zwróciło moją uwagę wchodząc do środka to pierwsze stoiska z książkami: jedno należące do Grupy Wydawniczej Publicat a pozostałe do właścicieli różnych antykwariatów. Pomyślałam na początku, że to bardzo miłe powitanie zwiedzających, jednak… Jednak, gdy dłużej postałam przy tych stoiskach (bez ubrania wierzchniego) to było mi po prostu zimno. Niemiłosiernie wiało od drzwi, a dla osoby chorej, czy też osłabionej to łatwa (i szybka) droga do łóżka i… lekarza. Współczułam wystawcom-ludziom, którzy musieli w tym przeciągu stać dłużej, niż 5 minut.

Na piętrach moją uwagę zwróciły warsztaty dla najmłodszych. Ich miny mówiły wszystko: były bardzo zaabsorbowane i po prostu… szczęśliwe. Targi Książki powinny wywoływać uśmiech, nie tylko wśród dzieci! Ja akurat nie miałam z tym problemów, bo widok stosów książek zawsze poprawia mi humor. Jeśli chodzi o pozostałe atrakcje, to trudno mi coś więcej na ten temat napisać, bo po prostu w nich nie uczestniczyłam – przede wszystkim przez moje kulawe zdrowie. Gdybym czuła się ciutkę lepiej, to z pewnością zostałabym na spotkaniu z Królową Polskiego Kryminału, a mianowicie z p. Katarzyną Bondą. Z Internetu dowiedziałam się, że akcja kolejnej książki p. Katarzyny będzie miała miejsce właśnie w Łodzi. Informacja ta bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, szczególnie po stwierdzeniu „szanownego” p. Bogusława Lindy, że „Łódź jest miastem meneli”. Mogłabym bardzo rozwinąć ten wątek, ale nie chcę się denerwować, zresztą szkoda mojego języka na takie niskopoziomowe stwierdzenia podstarzałych aktorów, których gwiazdka dawno się wypaliła.

Powracając jednak do V Salonu Ciekawej Książki: nie wiem czym była spowodowana niska frekwencja wydawnictw, czy to przez „szanownego” p. Lindę, czy innych powodów. W zeszłym roku było ich zdecydowanie więcej, całe trzy piętra były prawie zajęte. W tym roku było zdecydowanie skromniej, ale czy gorzej? Trudno konkretnie mi to ocenić. Na pewno nie była to mocna strona tegorocznego Salonu. Stoiska nie kusiły mnie w tym roku tak mocno, jak w poprzednim. Jednak nie wyszłam z pustymi rękami ;) – gdyby tak było to Salon dla mnie okazałby się wielką katastrofą! Pojechać na targi książki i nie kupić ani jednej pozycji jest po prostu zbrodnią! To tak jak wybrać się nad morze i nie zjeść smażonej ryby, czy wykąpać się w morzu.

Jak wspomniałam, nie wyszłam z Salonu z pustymi rączkami. Na stoisku antykwarycznym upolowałam Pierwszych piętnaście żywotów Harry’ego Augusta, a na stoisku Grupy Wydawniczej Publicat 365 bajek na dobranoc z płytą dla mojego kochanego bratanka na roczek, który zbliża się wielkimi krokami.


Podsumowując V Salon Ciekawej Książki: było skromniej, niż w ubiegłych latach, ale równie przyjemnie. Na pewno dużą frajdę miały dzieci, o które zadbali organizatorzy, wydaje mi się, że rodzice także, bo mogli chociaż na moment odpocząć od swoich pociech. Mam ogromną nadzieję, że wystawcy, którzy zrezygnowali w tym roku z wystawienia się przełamią swoje obawy i niechęć do Łodzi i za rok nas odwiedzą. Bo Łódź to nie jest dziura, to miasto z potencjałem, które budzi się z dosyć długiego, zimowego snu. A poza tym menele także kochają książki. :)

Poprzednie edycje:
IV Salon Ciekawej Książki – relacja
III Salon Ciekawej Książki – relacja
II Salon Ciekawej Książki – relacja
I Salon Ciekawej Książki - relacja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każde słowo się liczy. Dziękuję :).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect