12 lipca 2015

SIMMONS Kristen - "Paragraf 5"

Kristen Simmons
Paragraf 5
(Article 5)

tł. Donata Olejnik

Wydawnictwo Dolnośląskie 2015
s. 312
978-83-245-9256-2
Cena: 29,90 zł

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 2,5 cm)
+ 52 książki

Ocena: 7/10

~*~

Niedaleka przyszłość. Nowy Jork, Los Angeles i Waszyngton to opuszczone miasta. Amerykańską konstytucję zastąpiło bezwzględne Prawo Obyczajowe. Nie ma policji – są żołnierze. Nie ma mandatów – są wyroki. Ci, których aresztowano, zwykle już nie wracają...

Siedemnastoletnia Ember pamięta, że nie zawsze tak było. W ciągu trzech lat, które minęły od zakończenia wojny, dziewczyna do perfekcji opanowała umiejętność wtapiania się w tłum. Mieszka z matką, wiodąc na tyle spokojne życie, na ile pozwalają okoliczności. Do czasu. Pewnego dnia jej mama zostaje aresztowana za pogwałcenie paragrafu piątego Prawa Obyczajowego. Wśród żołnierzy, którzy przyszli ją pojmać, jest Chare – najbliższy przyjaciel Ember...


~*~

Wyobraźcie sobie, że żyjecie w świecie, gdzie obowiązują niezwykle surowe reguły. Nie możecie uprawiać swojego ulubionego sportu, oglądać uwielbianego serialu oraz czytać ukochanego przez was gatunku literackiego, bo wszystko, co do tej pory robiliście i sprawiało wam przyjemność zostało zakazane pod groźbą kary. Wolność słowa przestała mieć rację bytu, a wszelkie wydarzenia z przeszłości nigdy się nie przedawniają. Co więcej mogą stać się powodem, że ty oraz cała twoja rodzina możecie zniknąć. Na zawsze...

W takim świecie przyszło żyć siedemnastoletniej Ember Miller, która wraz ze swoją matką muszą ponieść karę za to, że jej rodzicielka złamała zasady ujęte w Prawie Obyczajowym, a konkretnie tytułowy Paragraf 5. Ich drogi rozdzielają się – nastolatka trafia do zakładu poprawczego, gdzie rządy sprawują równie bezwzględne co Straż Obyczajowa (SO), siostry salwatorianki, a jej matka jak przypuszcza bohaterka do podobnego ośrodka. Czy drogi matki i córki się ponownie zejdą? Co kryje się za tym paragrafem oraz jaką rolę w całej tej sytuacji odegra Chase, bliski przyjaciel Ember? Tego dowiecie się sięgając po pierwszy tom trylogii o walce o wolność...

Ostatnimi czasy autorzy bardzo często w swoich książkach poruszają temat przyszłości. Najczęściej jest to rzeczywistość po kolejnej wojnie, po której rządy sprawuje bezwzględna władza trzymająca lud żelazną ręką. W Paragrafie 5 właśnie mamy ukazaną taką wizję przyszłości, lecz niestety nie do końca dopracowaną. Autorka w niniejszej historii zapomniała (chyba) określić kilku podstawowych informacji odnośnie aktualnie trwającej sytuacji, a konkretniej wyjaśnić, co się stało, że jest tak, jak jest. Pojawia się wiele pytań, które zostają bez odpowiedzi: co to była za wojna, kto ją wywołał, kto wygrał (no chyba nie sama Straż Obyczajowa), w jakim celu oprócz zastraszania ludzi stworzono Prawo Obyczajowe oraz Straż Obyczajową, kto stoi na czele tych rządów...? Mnóstwo pytań – zero odpowiedzi. Mam nadzieję, że może w kolejnej części niektóre pytania przestaną być tajemnicą. Pani Simmons większą uwagę skupiła na teraźniejszości, czyli akcji właściwej oraz kreacji bohaterów. Niestety przez te wcześniej wspomniane niedopowiedzenia książka sprawia wrażenie niepełnej, niedokończonej. A szkoda, bo sama historia jest pomysłowa, z potencjałem i przede wszystkim wciąga. Zabierając się za jej lekturę modliłam się, aby nie była to powtórka ukochanych Igrzysk Śmierci, na szczęście mocno ona odbiega od niej, choć występuje w nim ten sam temat reżimu oraz surowej władzy. Wydaje mi się, że fanom Igrzysk oraz Niezgodnej (której lektura jeszcze przede mną) może się ona spodobać.

Postacie wykreowane przez autorkę są raczej ciekawi i autentyczni. Ember jest typową nastolatką i bohaterką, która niczym nie różni się od większości dziewczyn z innych książek dla młodzieży. Jest tak samo naiwna jak inne bohaterki i na razie nic nie wskazywało na to, aby zmieniła się w Paragrafie 5. Owszem, ma przebłyski pomysłowości oraz odwagi, jednakże wiele jej jeszcze brakuje do bycia postacią mającą wpływ na zmianę przyszłości. Nadzieję na to dają ostatnie wydarzenia, więc można powiedzieć, że kolejna część powinna być przełomowa dla Ember, to znaczy przeistoczyć się z naiwnej dziewczyny w świadomą, dojrzałą i otwartą na otaczający ją świat młodą kobietę. Na razie nie jest to idealna postać, ale nie raz mi zaimponowała odwagą, pomysłowością, oddaniem, a także wcześniej wspomnianą dojrzałością. Widzę w tych wszystkich kawałeczkach potencjał. Mam nadzieję, że autorka tego nie zniszczy, lecz pomoże Ember rozwinąć skrzydła. Jeśli chodzi o Chase’a to pani Simmons przy jego kreacji wykorzystała swoje doświadczenie oraz wiedzę z zakresu psychologii. Chase jest postacią trudną do rozgryzienia, a to za sprawą jego dwóch twarzy, które poznajemy w trakcie lektury. Pierwszą przedstawiają wspomnienia dziewczyny (sprzed powołania do Straży Obyczajowej) jest to twarz niezwykle emocjonalna, natomiast gdy po długiej nieobecności stają twarzą w twarz wydaje się być... pusty. Po prostu wyprany ze wszelakich uczuć. Autorka wykreowała go na bardzo głęboką postać z mocno zarysowanym profilem psychologicznym. Jego prawdziwe oblicze poznajemy powoli, stopniowo, krok po kroczku odkrywa ukryte karty i pokazuje potłuczoną przez SO duszę. Przy nim Ember wydaje się być płaska jak deska, lecz wydarzenia mające miejsce pod koniec Paragrafu 5 dają, jak wspomniałam wcześniej, nadzieję na to, że się ona zmieni i nie będzie tak mocno odstawać od Chase’a. Jeśli chodzi o pozostałych bohaterów to dobrze odgrywają oni powierzone im role.

Historię poznajemy oczami Ember, więc jak na tacy mamy podane jej emocje i przemyślenia, z kolei Chase to chodząca tajemnica, odbezpieczona bomba, która w każdym momencie może wybuchnąć. Fabuła (niestety) jest niekiedy przewidywalna, przez co można się poczuć trochę rozczarowanym. Mimo tego dosyć szybko zostajemy wciągnięci w akcję, która nie pozwala czytelnikowi się nudzić. Na początku jednak miałam trudności z odnalezieniem się w rzeczywistości bohaterów. Winę za to zwalam na wcześniej wspomniany brak zarysu wydarzeń sprzed toczącej się aktualnie akcji. Mam cichą nadzieję, że więcej na ten temat dowiemy się w drugiej części. Pożyjemy – zobaczymy (chyba za dużo nadziei pokładam w kontynuacji, oby nie przyszło wielkie rozczarowanie). Plusem Paragrafu 5 jest to, że autorka nie zostawiła niedokończonej fabuły, to znaczy, że wyjaśniła, a raczej zamknęła wszystkie rozpoczęte wątki, dzięki czemu oczekiwanie na kolejną część nie będzie katorgą. Jednak pozostawiła ona delikatnie otwartą furtkę, gdzie widać nadzieję na zmiany (oby na lepsze).

Książka napisana jest młodzieżowym językiem, lecz nie nazbyt prostym. Czyta się ją z przyjemnością i bez większych trudności śledzi się losy bohaterów Paragrafu 5.

Całość rysuje się dosyć dobrze i zapowiada na ciekawą trylogię z młodzieżowym wątkiem miłosnym w tle. Mimo niedociągnięć jest „zjadliwą” i wciągającą lekturą. Z niecierpliwością będę oczekiwać na ciąg dalszy.

~*~

Człowieka można skrzywdzić na wiele sposobów bez użycia pięści. [1]

Ludzie robią różne rzeczy, żeby chronić tych, których kochają. [2]

[...] nadzieja zawsze w nas jest, nawet w najczarniejszych chwilach. [3]

~*~

W trylogii Paragraf 5 ukazały się
Paragraf 5 // Rebelianci 

~*~

Za możliwość lektury, dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat

___
[1] Kristen Simmons, Paragraf 5, Poznań 2015, s. 150.
[2] Tamże, s. 306.
[3] Tamże, s. 312.

9 komentarzy:

  1. To może być ciekawa lektura. Lubię sięgać po prozę przeznaczoną dla młodzieży. Może i tę książkę uda mi się przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogłabym tego czytać, nie wiedząc co doprowadziło do sytuacji, w której rozpoczyna się akcja ksiązki... Co jest powodem, co się dzieje... kto jest głównym zagrożeniem... Zupełnie mnie od Paragrafu 5 odstraszyłaś (Nie, żebym miała Ci to za złe, wręcz przeciwnie). Przypomniało mi się, jak wielką irytuację spowodowała u mnie lektura Enklawy, w któej też akcja dzieje się w przyszłości, w której ludzie muszą sobie radzić z jakąś wielką katastrofą, ale właściwie czytelnik ni w ząb nie jest w stanie się zorientować, co się naprawdę stało... Nienawidze nie posiadac takich informacji, więcj odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Osobiście uważam, ze książka nie jest zła, a brak szczegółów zachęca do dalszego czytania. Ember jest na początku wkurzająca, ale, na całe szczęście, przechodzi przemianę. No i, jest jeszcze Chase... chyba nie muszę nic mówić. Nie mogę doczekać się kontynuacji. Zobaczymy czy rzeczywiście pokładane nadzieje w tej serii, spełnią się.

    wachajac-ksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda na to, że będzie to kolejna pozycja, którą od Ciebie pożyczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znoszę jak autorzy tworzą różne wizje światów czy też wizje przyszłości i nie wyjaśniają, skąd to wszystko się wzięło. Dlatego nie wiem czy w ogóle brać się za tę książkę, mimo że mnie fabuła zainteresowała. Chyba poczekam aż wyjdzie drugi tom i zobaczę czy jakieś dodatkowe informacje się pojawią.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam w planach tę pozycję i mam nadzieję, że się bardzo nie zawiodę, bo ogromnie uwielbiam takie tematy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chcę się z niązapoznać - poluję na nią od jakiegoś czasu :D

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapowiada się ciekawie. Dużo autorów sięga po temat przyszłości jak sama zauważyłaś. Przeczytałam sagę Igrzyska Śmierci i Niezgodną i jestem ciekawa czy ta też będzie tak dobra. Mam nadzieję,że pytania które tobie się nasunęły zostaną wyjaśnione w kolejnych częściach. Ciężko jest odnaleźć się w świecie autora gdy ten nie wyjaśnia podstawowych kwestii.
    PS. Polecam gorąco sagę Niezgodną,jeśli przeczytałaś Igrzyska i ci się podobały to Niezgodna jest jeszcze lepsza, sięga dalej, głębiej i mocniej! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo podobają mi się twoje recenzje, mało słyszałam o tej książce ale ty mnie niesamowicie zaciekawiłaś :)

    Zapraszam do siebie :)
    http://poczytajmycos.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Każde słowo się liczy. Dziękuję :).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect