23 czerwca 2015

LENOIR Frédéric - "Serce z kryształu"

Frédéric Lenoir
Serce z kryształu
(Coeur de cristal)

tł. Małgorzata Cebo-Foboń

Amber 2015
s. 175
978-83-241-5352-7
Cena: 35,80 zł

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 1,5 cm)
+ 52 książki

Ocena: 6/10 (dobra)

~*~

Serce z kryształu – magiczna opowieść zgłębia tajemnice miłości, rozpaczy i nadziei. Zachwyci i pokrzepi wszystkie wrażliwe dusze i umysły.

Dawno temu w baśniowym królestwie następca tronu padł ofiarą okrutnej klątwy. Jego uwięzione w kryształowej okowie serce pozostaje obojętne na uczucia i nie potrafi kochać Młody książę udaje się więc na poszukiwanie tej jednej jedynej, która zdoła go uleczyć. Pełna przeszkód i niebezpieczeństw wędrówka będzie próbą jego odwagi, hartu ducha, prawości. I nauką Sztuki Życia.

~*~

Miłość jest chyba najpopularniejszym tematem poruszanym w książkach przez autorów. Czasami stanowi ona główny wątek historii, a niekiedy tylko jej uzupełnienie. Jednak bardzo często nadaje jej głębi, nie ważne w jaki sposób została ona przedstawiona: czy w bardziej przyziemny sposób, czy też baśniowy. Frédéric Lenoir proponuje nam właśnie baśniową podróż w poszukiwaniu nie tylko odebranej miłości, ale także prawdy, która może uwolnić głównego bohatera od tytułowego kryształowego serca.

Rzecz dzieje się w miejscu, gdzie wszystko może się zdarzyć, w królestwie położonym za bajkowymi siedmioma górami, lasami, rzekami i morzami. Żyje tam młody książę, którego serce zamknięte zostało w kryształowym więzieniu, tym samym pozbawiając młodzieńca wszelakich cieplejszych uczuć, w tym także miłości. Mając dość życia bez pozytywnych emocji oraz chęci zrzucenia klątwy kryształowego serca wyrusza w podróż, podczas której ma nadzieję, że się od niej uwolni. Czy młody książę znajdzie podczas jej trwania ukojenie? Tego dowiecie się sięgając po Serce z kryształu.

Na lekturę tejże pozycji namówiły mnie przyjaciółki, porównując ją do Mechanicznego serca Mathiasa Malzieu’a, która swego czasu oczarowała mnie i za zawsze zagnieździła się w moim sercu. Dlatego przystępując do czytania Serca... przed oczami miałam wcześniej wspomniany Mechanizm..., jednak okazała się to zupełnie inna historia, lecz równie bajkowa i magiczna. Frédéric Lenoir stworzył baśń nie tylko dla dorosłych, ale także dla dzieci, w której porusza przede wszystkim temat uczuć, w tym również miłości. Historia przypomina stylem ksiązki Paula Coelha, więc nie każdemu może ona przypasować. Jak dla mnie było w niej trochę za dużo momentów filozoficznych, lecz czytało mi się ją z dużą przyjemnością. Pozwala ona oderwać się od przyziemnych spraw i poniekąd powrócić do czasów dzieciństwa, kiedy to wraz z naszymi rodzicami, dziadkami, rodzeństwem, czy też samemu odkrywaliśmy tajemnice bajek i baśni. Frédéric Lenoir zafundował nam niezwykłą podróż, z której nie wszyscy mogą powrócić tacy sami. Jeśli chodzi o moje odczucia odnośnie Serca z kryształu to muszę przyznać, że lektura jej mnie oczarowała, jednak nie tak mocno, jak Mechanizm... Nie można jednak odmówić jej magii, która niekiedy wypływa ze stron Serca...

Bohaterowie, jak cała historia są niezwykle baśniowi, tylko tyle mogę o nich napisać. Niestety nie są mocno zapadający w pamięć. Oprócz ludzi w historii pojawiają się także inne istoty, w tym niezwykle sympatyczny żuczek [SPOILER], który od setek lat poszukuje lekarstwa dla swojej chorej małżonki [KONIEC].

Historia opowiedziana przez autora wywołuje na ustach czytelnika uśmiech. Niekiedy jest niezwykle rozczulająca. Sama fabuła nie wywołuje jakiś mocniejszych emocji oraz nie jest zbytnio rozbudowana, jak napisałam wyżej to prosta i przyjemna lektura, przy której można dosłownie odpłynąć. Przez mało skomplikowany styl książkę czyta się niezwykle szybko, wystarczy połowa wolnej soboty.

Serce z kryształu jest magiczną opowieścią i dla małych, i dla tych większych czytelników. Mimo, że przeważają w niej filozoficzne zwroty, to całość okazała się miłą, lekką i przyjemną lekturą, która z pewnością większości poprawi humor. Z chęcią w przyszłości sięgnę po inne dzieła pana Lenoira, by mógł mnie znowu oczarować.

~*~

Kochamy jeszcze mocniej i jeszcze głębiej, kiedy ból nasze serce spustoszy i uczyni je większym [1]

To jest właśnie miłość, mój synu: tajemnicza więź, która łączy nas z innymi i która sprawia, że kochamy ich za to, że są, a nie za to, co nam dają. A cierpienia w miłości rodzą się z rozstań z ukochaną istotą albo tego, że nasza miłość jest nieodwzajemniona. [2]

[...] wszechświat odpowiada na nasze najgłębsze pragnienia, kiedy robimy wszystko, by je zrealizować. [3]

Możemy dać tylko to, co sami posiadamy: ten, kto nie kocha samego siebie, nigdy nie będzie umiał kochać. [4]

W Życiu spotkania i wydarzenia bardzo często są przewodnikami. Pojawiają się po to, żeby przypomnieć nam prawdy, o których zapomnieliśmy, by nauczyć nas czegoś o nas samych, albo po to, byśmy spojrzeli jeszcze dalej. [5]

Śmierć jest taka jak narodziny: przejście w nowy świat, którego nie możemy sobie wyobrazić. Dlatego tak bardzo nas przeraża. [6]

Miłość ma swoją cenę: zawsze kończy się rozłąką z tymi, których kochamy. Ale bez miłości Życie utraciłoby ocalą swoją wartość. [7]

___
[1] LENOIR F.: Serce z kryształu. Warszawa 2015, s. 7.
[2] Tamże, s. 17.
[3] Tamże, s. 45.
[4] Tamże, s. 67.
[5] Tamże, s. 91.
[6] Tamże, s. 131.
[7] Tamże, s. 165.

2 komentarze:

  1. Skoro książka jest lekka i przyjemna, to kiedyś się na nią skuszę. Póki co mam co czytać, ale będę miała ten tytuł na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie zapisuję tytuł. Czasami są mi bardzo potrzebne takie lekkie i przyjemne historie :)

    OdpowiedzUsuń

Każde słowo się liczy. Dziękuję :).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect