13 czerwca 2015

HELLER Jane - "Szczęśliwe gwiazdy"

Jane Heller
Szczęśliwe gwiazdy
(Lucky stars)

tł. Monika Popławska

 Sonia Draga 2013
s. 234
978-83-7508-621-8
Cena: 33,90 zł

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 1,8 cm)
+ 52 książki
+ Z półki

Ocena: 5/10 (przeciętna)

~*~

Czy prawdziwa miłość może być zapisana w gwiazdach? Mnóstwo intryg, jeszcze więcej miłości, a całość okraszona zdrową dawką dobrego humoru.

Początkująca aktorka Stacey Reiser wyjechała do Hollywood z dwóch powodów: chciała odnieść wielki sukces oraz wyrwać się spod skrzydeł wścibskiej owdowiałej matki. Kto by podejrzewał, że wiecznie niezadowolona mamuśka pojedzie tam za nią i na dodatek znajdzie ładniejsze mieszkanie oraz bogatego chłopaka?

Czy może być jeszcze gorzej? Tak, jeśli film, w którym grasz, okazuje się klapą, a twoje serce zaczyna bić mocniej dla aroganckiego krytyka, który miał czelność cię obsmarować...

~*~

Hollywood to nie miejsce dla szarych myszek. Trzeba być nie tylko barwną osobowością by zabłysnąć na czerwonym dywanie, ale także posiadać jakiś talent. Oprócz tego, chyba najważniejszym elementem tego równania jest szczęście, bez którego nawet najatrakcyjniejsza i uzdolniona osoba może zostać niezauważona.

Historia Stacey, głównej bohaterki Szczęśliwych gwiazd przypomina poniekąd te, w których wcześniej wspomniana szara myszka pochodząca z przedmieścia (bądź innej zapadłej dziury) poprzez szczęśliwy zbieg okoliczności odnosi (prawie) światowy sukces. Niestety naszej bohaterce tego szczęścia brakuje. Nie dość, że produkcje, w których występuje nie pozwalają rozwinąć bohaterce skrzydeł, to na dodatek jej wszechwiedząca i nadopiekuńcza matka przeprowadza się niedaleko jej mieszkania. Wolność Stacey, którą uzyskała w momencie wyprowadzki z rodzinnego domu zaczyna być zagrożona, ale tylko na moment, do czasu, gdy jej mama się zakochuje... Wtedy to role matki i córki zaczynają się odwracać...

Jane Heller stworzyła bardzo lekką i sympatyczną historię, w której na pierwszy plan wysunęła relacje między córką a matką. Ukazała je w sposób zabawny, ale i również wyrazisty. Mimo, że czasami mamy przesadzają w swojej nadopiekuńczości (oczywiście w naszych oczach), czym często wywołują w swoich dzieciach złość, to w momencie, kiedy zaprzestałyby wtrącania się w nasze życie, po pewnym czasie czulibyśmy pustkę. Dzięki ich radom, wskazówkom, czy samym zainteresowaniem naszą osobą czujemy się ważni. Mamy świadomość, że nasz los dla kogoś nie jest obojętny. To samo, jeśli chodzi o drugą stronę. Jane Heller pokazała także, że najlepsze rzeczy przytrafiają się ludziom w niespodziewanych i na pierwszy rzut oka złych momentach. Mimo poruszonych w Szczęśliwych gwiazdach tematów brakuje mi w niej prawdy. Cała historia powiela schemat amerykańskich książek. Nie wyróżnia się z tłumu oraz nie zapada na długo w pamięć. Szczęśliwe gwiazdy to taki typ literatury, przy której można się tylko rozerwać. Z pewnością będzie idealną lekturą na leniwe popołudnie.

Sami bohaterowie też raczej specjalnie się nie wyróżniają. Chyba taką najbardziej charakterystyczną osobowością i najbardziej kolorową postacią jest matka Stacey, Helen. Autorka wykreowała ją na bezpośrednią kobietę w średnim wieku, która nie boi się wypowiadać swojego zdania. Gdy coś jej się nie podoba, jest w stanie poruszyć niebo i ziemię, aby jej niezadowolenie trafiło do odpowiedniego adresata. Z kolei Stacey na pierwszy rzut oka jest przeciwieństwem bezpośredniej Helen, ale gdy dobro matki zaczyna być zagrożone, tak samo jak jej rodzicielka jest zdolna do różnych szaleństw, byleby tylko ją chronić.

Fabuła Szczęśliwych gwiazd nie jest zbytnio skomplikowana, lecz nie można odmówić autorce pomysłowości. Nie raz wywołała ona na moich ustać uśmiech. Momentami jest również (niestety) przewidywalna, przez co ta wcześniejsza radość dosyć szybko ulatuje.

Ogólnie mówiąc jest to miła, lekka i przyjemna lektura na wakacje. Osobiście mnie nie powaliła ani nie poruszyła, ale zdecydowanie rozluźniła. Jeśli ktoś ma ochotę na niezobowiązującą książkę, to Szczęśliwe gwiazdy będą dobrym wyborem.

~*~

[o przyjacielu]
To ktoś, kto powstrzymuje cię przed skoczeniem z okna w trudnym dla ciebie okresie; ktoś, kto cieszy się z twojego sukcesu, gdy inni ci go zazdroszczą; ktoś, kto potrafi żartować oraz dzielić się z tobą życiowymi sekretami; ktoś, kto nakłania cię do ciągłego próbowania, motywuje cię i przypomina, że życie jest pełne możliwości i nawet zła recenzja od napuszonego krytyka filmowego nie oznacza końca świata. [1]

___
[1] HELLER J.: Szczęśliwe gwiazdy. Katowice: Sonia Draga 2013, s. 50.


4 komentarze:

  1. Jakoś nie specjalnie mam ochotę na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miła i lekka to dla mnie za mało. Raczej sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też chyba nie sięgnę :(

    coffeethebook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Każde słowo się liczy. Dziękuję :).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...