2 marca 2015

GAIMAN Neil - "Gwiezdny pył"

źródło: Google
Neil Gaiman
Gwiezdny pył
(Stardust)

tł. Paulina Braiter

MAG, 2001
s. 196
83-87968-24-2
Cena: -

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 1 cm)
+ 52 książki

Ocena: 5/10

~*~

Baśń fantasy nawiązująca do tradycji Narzeczonej Księcia i Niekończącej się Opowieści, nagrodzona prestiżową nagrodą Mythopeic Fantasy Award. Kolejna powieść Neila Gaimana, laureata World Fantasy Award, znanego w Polsce z powieści Dobry Omen (wspólnie z Terrym Pratchettem) i Nigdziebądź. Pewnej nocy młody Tristan Thorn obiecuje swej narzeczonej gwiazdkę z nieba. Jednak, by ją zdobyć musi udać się do magicznej krainy elfów wróżek i goblinów, z której nikt jeszcze nie powrócił. Pozycja dla czytelników kochających niesamowite przygody i czarny humor.

~*~

Ludzi od zawsze fascynowało niebo oraz wszystko z nim związane. Za dnia jest bezkresnym błękitem, który czasami zasłaniają wszelkiego rodzaju chmury, a nocą… Nocą do życia budzi się świat oddalony od nas o miliony lat świetlnych, a poprzez maleńkie, mrugające punkciki sprawia wrażenie niezwykle magicznego Ileż to razy spoglądaliśmy w niebo (i ile jeszcze razy będziemy je obserwować…?) z nadziejami, marzeniami, troskami, szukając odpowiedzi na pytania kłębiące się w naszej głowie? Albo ileż czekaliśmy na to, aby dostrzec spadającą gwiazdę i wypowiedzieć w myślach głęboko chowane marzenia? A gdy już ją zobaczyliśmy staliśmy nie mogąc zebrać myśli, oczarowani tym momentem, tą chwilą? Tristan dobrze wiedział, czego chciał, kiedy dostrzegł spadającą gwiazdę i nie zawahał się ani chwili, by wyruszyć na jej poszukiwanie. W końcu ona była przepustką do jego nowego życia…

Gwiezdny pył Neila Gaimana to historia jakby wyjęta ze zbioru baśni, opowiada losy nie tylko głównego bohatera Tristana, ale po części jego ojca i wielu innych osób, którzy stanęli na drodze młodzieńca ku spełnianiu marzeń. Autor przenosi czytelnika do świata, gdzie wszystko może się zdarzyć i nie wszystko wydaje się takie, na jakie wygląda. Tristan na własnej skórze przekonuje się, że każda podróż zmienia ludzi i ich poglądy oraz zostawia po sobie niezmywalny ślad. Ponadto pomaga poznać siebie takim, jakim naprawdę się jest: przyznać się do skrywanych głęboko emocji oraz do swoich wad i zalet. Czasem także otwiera oczy na prawdę, którą poprzez zaślepienie nie mogliśmy dostrzec. I właśnie takie objawienie czeka głównego bohatera na końcu tej drogi. Co to za prawda? Tego dowiecie się z lektury Gwiezdnego pyłu.

Za lekturę tej książki zabrałam się z czystej ciekawości. Przez pewien czas było o autorze dosyć głośno i dochodziły do mnie same pozytywne opinie na temat jego twórczości, więc postanowiłam w przyszłości zapoznać się z jego dziełami. Traf chciał, że okazja na przeczytanie nadarzyła się pod koniec stycznia, kiedy to leżałam plackiem w szpitalu po operacji i nie mogłam nic ciężkiego podnosić (także książek), a jedyną alternatywą był telefon i zainstalowany mbook Gaimana (który notabene został zekranizowany i czeka na obejrzenie). Po lekturze jej mam dosyć mieszane uczucia, większość ludzi się nią zachwycała. Ja niestety nie dostrzegłam w niej nic wyjątkowego, ot zwykła bajka przyprawiona odrobiną magii dla młodzieży i dorosłych napisana naprawdę zabawnym językiem. Bohaterowie nie sprawiają wrażenia takich, o których za jakiś czas będzie się pamiętać i do nich powracać. Tristan jest wykreowany na naprawdę naiwną, zaślepioną postać, która nie dostrzega tego, co znajduje się pod jego nosem. Jest także szalenie kulturalny i uprzejmy, powiedziałabym, że niejeden gentelman czułby się przy nim zmieszany oraz mało gentlemeński. Sprawia wrażenie niezwykle miłego, co kreuje go na naprawdę słodkiego chłopaczka (niekiedy do porzygania). Nie mogę jednak zapomnieć o jego kilku odważnych ekscesach stawiających go, na chwilę, w zupełnie innym świetle. Dzieła z worka z napisem „fantastyka” mają to do siebie, że autor nie musi wiele zrobić, by wykreować różnorodnych bohaterów. Wystarczy, by dodał kilka supermocy, jakiś charakterystyczny element wyglądu i już mamy wyjątkową oraz niepowtarzalną postać. Dlatego kreacja bohaterów trochę mnie rozczarowała, bo spodziewałam się naprawdę czegoś więcej. Podobnie jest z fabułą, jak dla mnie historia wlecze się przez wszystkie rozdziały tak samo (z wyjątkiem kilku bardziej dynamiczniejszych akcji). Niestety nie wbiła mnie w tzw. fotel, chociaż pojawiło się kilka elementów zaskoczenia oraz, co smutne, historia jest przewidywalna. Przez całą lekturę miałam wrażenie, że autor przy pisaniu tej książki szedł po prostu na skróty i chciał ją jak najszybciej skończyć.

Gwiezdny pył nie przemówił do mnie tak, jak tego oczekiwałam. Zresztą z drugiej strony nie nastawiałam się także na coś szczególnego, liczyłam na niepowtarzalnych bohaterów, dynamiczną akcję i elementy magii (które okazały się mało kreatywne). Myślałam, że wyciągnę coś z jej lektury i zostanie to w mojej głowie. Mogłabym na siłę wymienić kilka przykładów, ale czy to będzie miało jakikolwiek sens? Raczej nie, więc jeśli szukacie czegoś miłego, lekkiego i niezobowiązującego, to Gwiezdny pył będzie strzałem w dziesiątkę. Ja z delikatną nutką żalu stawiam ocenę 5/10


14 komentarzy:

  1. Ta książka była dla mnie droga przez mękę. Była straszna. Jedyne, co w niej było interesujące, to pomysł na fabułę. Pierwszy raz mogłam stwierdzić, że film był lepszy od książki...

    OdpowiedzUsuń
  2. Na początku brzmiało interesująco, ale chyba sobie odpuszczę. Chyba nie ma sensu zmuszać się do lektury, chociaż wiem, że tego nie skończę. Jak kiedyś na nią przypadkiem trafię, to przeczytam, ale nie będę się specjalnie starać.

    [wachajac-ksiazki.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam tylko film i chciałam się zabrać kiedyś za książkę. Razi mnie jednak liczba negatywnych opinii, a nie chcę sobie zepsuć wrażeń po filmie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm, myślałam, że ta książka będzie lepsza.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w planach zapoznanie sie z twórczością tego autora, ale tak sobie myslę, że zaczne może od nieco innych pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten tytuł kojarzy mi się z tytułem filmu :) Jakoś na książkę ochoty nie mam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkę mam w planach od jakiegoś roku, bo uwielbiam takie klimaty, jednak nigdzie nie mogę jej dostać. Tak czy siak, szkoda, że Tobie się do końca nie podobała. Mam nadzieję, że ja odniosę zupełnie inne odczucia.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety nie przepadam za twórczością Gaimana. Czytałam "Nigdziebądź" i mi się nie podobała. Myślałam że "Gwiezdny pył" będzie lepszy, ale po Twojej recenzji widzę że i na tą książkę szkoda czasu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka przeciętna, hm muszę się zastanowić, czy jednak po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niedawno właśnie zdobyłam tę książkę ale w sumie nie wiem, czy przeczytam...
    Zapraszam do siebie,
    http://to-read-or-not-to-read.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  11. Dawno temu próbowałam przeczytać tę powieść, ale nie do końca mi się to udało. W tym przypadku film podobał mi się dużo bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pamiętam, że dawno temu oglądałam film i byłam zawiedziona, więc nie wiem czy książka przypadła by mi do gustu, ale kurde w końcu do gaiman. No nie wiem

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie się książka podobała. Lecz ja nie jestem tak do końca obiektywna, bo bardzo lubię prozę Gaimana.

    OdpowiedzUsuń
  14. Tego autora czytałam "Amerykańskich Bogów" , sama fabuła była ciekawa, ale styl jak dla mnie ciężki.

    OdpowiedzUsuń

Każde słowo się liczy. Dziękuję :).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect