8 września 2014

SMOLINSKY Jill - "Następna rzecz na liście"

okładka wyd. II
źródło: Videograf
Jill Smolinsky
Następna rzecz na liście
(The next thing on my list)

tł. Tomasz Illg

Videograf II 2009
s. 303
978-83-7183-901-6
Cena: 14,90 zł

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 1,8 cm)
+ 52 książki

Ocena: 7/10

~*~

Bohaterką książki jest June Parker, niezadowolona z pracy i życia osobistego mieszkanka Kalifornii. Pewnego dnia poznaje Marissę i postanawia odwieźć ją do domu. Jednak po drodze dochodzi do wypadku, w którym jej nowa znajoma ginie. Jube znajduje w portfelu dziewczyny listę 20 rzeczy, które chciała zrobić przed 25 urodzinami. Dręczona wyrzutami sumienia, June postanawia zrealizować listę Marissy. Niektóre punkty są proste, ale część wydaje się prawie niewykonalna. Walcząc z początkami depresji, June podejmuje wyzwanie. Realizując kolejne zadania, stopniowo odmienia życie swoje i kilku innych osób.

~*~

Następna rzecz na liście nie była z mojej strony przypadkowym wyborem. Około roku temu podsunęła mi ją przyjaciółka, lecz z przyczyn losowych odkładałam lekturę jej na później. Do tego stopnia zaintrygowała i zainspirowała ją ta historia, że postanowiła (przy pomocy mojej i jeszcze jednej osoby) stworzyć własną listę rzeczy do zrobienia przed 25 rokiem życia. Pewnie się zastanawiacie o jaką listę chodzi? Już wyjaśniam.

Marissa była zwyczajną dziewczyną, taką jak ja, czy Ty. Miała nadwagę, trochę kompleksów, cudowną rodzinę oraz niezwykły dar – wytrwałość i pogodę ducha. Kochała życie i postanowiła wycisnąć z niego jak najwięcej, dlatego stworzyła niezwykłą listę rzeczy, którą chciała zrobić przed swoimi 25 urodzinami. Niestety, wystarczył moment, nieszczęśliwy zbieg okoliczności, który na zawsze odebrał możliwość jej spełnienia. W „spadku” pozostawiła po sobie nie tylko, ból, łzy i wyrzuty sumienia, ale także niedokończoną listę marzeń. June, w ramach „pokuty” postanawia dokończyć za Marissę tę listę i jak się później okaże, niektóre punkty na zawsze odmienią jej życie.

Muszę przyznać, że autorka miała naprawdę świetny pomysł na książkę, lista rzeczy do zrobienia okazała się dosłownie strzałem w dziesiątkę. Z pewnością zainspirowała nie tylko moją przyjaciółkę, ale również innych czytelników tej historii. Dzięki tym, na pozór, zwyczajnym punktom życie każdego z nas może nabrać rumieńców i cóż, zmienić życie ludziom przebywającym w naszym otoczeniu. Autorka pokazała to na przykładzie trzydziestokilkuletniej June. Jak wspomniałam wcześniej przyjaciółka, a właściwie przyjaciółki moje podjęły się wykonania podobnej listy, którą wspólnie opracowywałyśmy na wykładach. Wraz z nimi również i ja, lecz z upływającym czasem coraz mocniej przekonuję się do tego, że lista ma sens wtedy, kiedy punkty naprawdę odzwierciedlają pragnienia osoby, która ją opracowuje. A punkty, które wymyślałyśmy we trójkę nie pokazują tego, co tak naprawdę chciałabym kiedyś zrobić. Dlatego pewnego dnia, usiądę jak Marissa i zrobię skromną listę rzeczy do zrobienia. Niekoniecznie teraz, w tym momencie, ale kiedyś, gdy nadarzy się ku temu okazja. Na pewno taką listę zrobię, ale będzie ona zgodna z moimi pragnieniami.

Owszem, autorka miała pomysł na fabułę, lecz nie zapiera ona dech w piersiach. Nie powala ani nie szokuje. Większość punktów z listy Marissy były naprawdę ciekawe i wymagające, lecz wykonanie ich przez June okazało się trochę rozczarowujące – jak dla mnie rozwiązanie ich było zbyt banalne, łatwe i oczywiste. Przez to mam wrażenie, że autorka, niestety, poszła na skróty kosztem jakości. Nie można jej odmówić z pewnością poczucia humoru i umiejętności kreowania zabawnych sytuacji. Uśmiałam się z perypetii głównej bohaterki, a to z pewnością jest plusem książki. Fabuła okazała się zaskakująca i obfituje w kilka naprawdę niespodziewanych zwrotów akcji. Pod koniec książki byłam naprawdę rozczarowana obrotem sytuacji, [SPOILER] bo jak można zrezygnować z takiego zabawnego i seksownego faceta (!?!) [KONIEC]. Autorka wykreowała bohaterów, którzy potrafią rozweselić, jak i wzruszyć czytelnika, ale niestety nie wywołują jakiś głębszych emocji. Wydaje mi się, że z czasem ich sylwetki rozmyje czas, lecz ta idea listy przetrwa.

Jeśli chodzi o bohaterów to okazali się oni sympatyczni, jednakże wątpię, czy zostaną oni ze mną na długo, zresztą podobnie jak cala historia. June jest typową bohaterką obyczajówek, podobnie jak jej przyjaciółka i znajomi z pracy. Trochę zalatuje schematami, a jeśli ktoś ich nie lubi, to z pewnością będzie zaskoczony obrotem sytuacji. Pisząc jednak tą recenzję kilka dni po jej lekturze dostrzegam, że ksiązka jest trochę przewidywalna. Wcześniej napisałam, że zaskakuje, to prawda, ale obok tego idzie w parze wcześniej wspomniana przewidywalność.

Początkowo książkę czytało mi się niezwykle opornie, ale wraz z poznawaniem głównej bohaterki i jej otoczenia coraz mocniej się w nią wkręcałam. Gdyby nie ta lista, którą ciągle przywołuję, to byłoby to zwyczajne czytadło bez polotu. Jest to typ książki na jeden, góra dwa-trzy wieczory, ale wydaje mi się, że mimo tych wszystkich wad warto po nią sięgnąć, bo to, co ją wyróżnia na tle innych obyczajówek to właśnie idea tej listy do zrobienia.

~*~

[…] w życiu spotykają nas dwa rodzaje tragicznych zdarzeń: takie, które wstrząsają tobą i sprawiają, że chwytasz życie za gardło – oraz takie, które wpędzają cię do łóżka, w którym zaczynasz oglądać godzinami Relity TV. [1]

Tak wielu rzeczy nie wiem – i nigdy się nie dowiem. To właśnie sprawia, że budzę się w środku nocy. Nie dlatego, że tęsknimy za tymi, których straciliśmy, ale dlatego, że nie zadaliśmy im tylu ważnych pytań, kiedy jeszcze byli z nami. [2]

A jak mawiała moja babcia, szaleńcy nie mają czasu na odpoczynek. [3]

___
[1] SMOLINSKY J.: Następna rzecz na liście. Chorzów: Videograf II 2009, s. 11.
[2] Tamże, s. 16.
[3] Tamże, s. 19.

9 komentarzy:

  1. Lubię takie historie, gdzie bohater ma jakieś konkretne rzeczy do zrobienia i trzyma się planu, zmieniając swoje życie i odkrywając coś nowego w sobie :) Niemniej dziwi mnie, że za 15 zł udało Ci się zdobyć 300-stronicową książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdy czytam książkę, która na początku mnie nie wciąga, sprawia, że większość lektury jest mordęgą, nie wiem czy potrafiłabym przez nią przebrnąć

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada sie całkiem przyzwoicie. Zapisuję tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na nowy czwartkowy cykl - Z poezją na Ty
      http://monweg.blog.onet.pl/2014/09/11/z-poezja-na-ty-w-malinowym-chrusniaku/

      Usuń
  4. Często sięgam po powieści obyczajowe, więc i tą z chęcią poznam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam wrażenie, że posiadam tę książkę, więc na pewno przeczytam kiedyś, chociaż skoro nie jest to historia zapadająca w pamięć to pewnie raczej w dalszej niż bliższej przyszłości się za nią zabiorę. Sama lista to trochę za mało.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że pewne elementy fabuły były banalne, bo ogólnie zapowiadała się całkiem niezła lektura. No ale nie można mieć wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi ostatnio dość opornie się czyta :) dlatego szukam na teraz książki jakiejś lekkiej :)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. właśnie idea tej listy do zrobienia mnie ciekawi ;)

    OdpowiedzUsuń

Każde słowo się liczy. Dziękuję :).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...