9 sierpnia 2014

[#27] Podsumowanie 7/2014

źródło: ColorFully
Witajcie kochani!

Jaki ten lipiec był gorący! Dawno nie pamiętam takiego ciepłego pierwszego miesiąca wakacji. A Wy? Jak minął Wam ten czas? Ja spędziłam go, i na praktykach, i na działce, i momentami w domu. Ten post piszę właśnie na działce, mam chwilę wolną – zachmurzyło się, wiaterek przyjemnie wieje, a temperatura spadła poniżej 30 stopni. Gdy będziecie czytać ten tekst ja prawdopodobnie będę znów na działce – do domu wracam, by opublikować nagromadzone recenzje, takie podsumowania jak to i zaplanować publikację następnych postów. Wakacje w moim wydaniu są bardzo nieobecne w blogosferze, musicie mi to wybaczyć. Dopiero z nadejściem października wszystko powinno powrócić do normalności. Dlatego przepraszam Was kochani, a także kochaną Replikę za obsuwy w publikowaniu zapowiedzi…


Co u mnie? Po staremu – tak w dalszym ciągu siedzę nad pierwszym rozdziałem mgr i wiem, że się powtarzam, ale mam nadzieję, że w sierpniu zakończę jego pisanie (normalnie już nim wymiotuję!). W sierpniu planuję oprócz tego dużo czytać, pisać i… malować! Tak! Wielkimi krokami zbliża się ślub i wesele mojego brata ciotecznego i wypadałoby zmalować mu (i jego wybrance) jakiś obraz, nieprawdaż? Nie będzie on tak rozbudowany jak dla mojego rodzonego brata, ale mam nadzieję, że spodoba się im (i mi!) końcowy efekt. Dlatego też muszę zabrać z domu blejtramy, farby olejne i terpentynę. Na pewno się pochwalę tym, co udało mi się zmalować… ;)

Dawno na działce nie widziałam jeżyków (jak pamiętacie, albo i nie na mojej działce, pod domkiem mieszka rodzinka jeży ;)), a tu zrobił nam niespodziankę wieczorem i dał się  sfotografować. ;)



Na działce pojawiły się dwa nicponie, które wyjadają nam orzechy z drzew! Jednego udało mi się uchwycić czujnym okiem obiektywu, niestety drugiego nie. Ale przysięgam Wam, że prędzej oskubię go niż zrobię mu fotkę, bo codziennie rano punkt szósta rozbija orzechy swoim dziobem na brzozie… -.-. Wrr…


W przygotowaniu mam dla Was trzy recenzje, m.in. książki Erica-Emmanuela Schmitta Oskar i Pani Róża, Sabiny Berman Dziewczynę, która pływała z delfinami i Kathleen Grissom Dom służących. Oskar… jeszcze należy do lipcowego podsumowania, a Dziewczyna… i Dom… do sierpnia. Aktualnie skupiam się na Wszystko, co piękne, zaczęło się potem Simona van Booy’a. Dlatego w najbliższym czasie możecie się spodziewać na razie recenzji tych tytułów oraz oczywiście zapowiedzi i nowości (nie tylko) od wydawnictwa Replika.

We wakacje postanowiłam skończyć czytać wszystkie egzemplarze recenzenckie i skupić się na książkach, które (można powiedzieć, że) latami czekają w mojej biblioteczce na swoją kolej. Dziewczyna, która pływała z delfinami była takową książką, która leżała na półce od 2012 roku, podobnie jak Wszystko, co piękne… tylko, że ją nabyłam w zeszłym roku ;).

Nie przedłużając pokazuję moje czytelnicze wyniki z lipca.

♦ Przeczytane: 5 książek:
     1. WIT B.: Nie zabija się czarnego kota - recenzja
     2. SMITH L.J.: Wizje w mroku - recenzja
     3. CAST P.C. & K.: Klątwa Neferet - recenzja
     4. TRZECIAK M.A.: Bliżej dalej - recenzja
     5. SCHMITT E.E.: Oskar i Pani Róża - recenzja

♦ Książki miesiąca: Wizje w mroku, Klątwa Neferet i Oskar i Pani Róża

♦ Klapa miesiąca: BRAK (i bardzo dobrze!)

♦ Przeczytane strony: 1424, a dziennie czytałam ok. 46 stron

♦ Nabytki: (zacne ;)) 2
     1. MAFI T.: Sekret Julii (kupiona za całe 12 zł ;))
     2. ZAFÓN C.R.: Światła września (kupiona w Biedronce za całe 9,99 zł ;))


♦ Wyzwania:
     1. Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: - 10,8 cm = 107,6 cm
     2. 52 książki – 5
     3. Z półki – 0 (w sierpniu się to zmieni tralalala ;D)

 A jak tam Wasze wyniki? Mam nadzieję, że są one zdecydowanie wyższe niż moje ;P.

To byłoby na tyle, co miałam dla Was przygotowane. Chciałabym przypomnieć Wam na koniec o Wakacyjnym Konkursie Fotograficznym, który wystartował w lipcu i trwać będzie do 8 września. Niby czasu dużo, ale na razie wpłynęły na moją skrzynkę kilka zdjęć i muszę powiedzieć… No cóż, jestem pod wrażeniem ;). Przypominam, bo ja jako sklerotyk szybko zapominam, a nagrody, które można wygrać są warte Waszej uwagi. Wiele osób pyta się, czy musi być karteczka z podpisem, bo zapomnieli dodać jak robili zdjęcia – oświadczam MUSI i nie podlega to dyskusji.


Zatem, życzę Wam kolejnego wspaniałego (dla niektórych ostatniego) miesiąca wakacji. Czytajcie, odpoczywajcie,  bawcie się, uważajcie na słońce (co za dużo, to nie zdrowo), pijcie dużo wody (z tą ognistą nie przesadzajcie ;)) i róbcie wiele zdjęć! Przede wszystkim takie, na którym widać, jak czytacie. Do napisania wkrótce! ;)

9 komentarzy:

  1. Też zabrałam się za pozycje, które od dłuższego czasu kurzą się na mojej półce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie dokładnie taka sama liczba przeczytanych książek ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne podsumowanie! Trzymam kciuki za przyszły miesiąc.

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki za pisanie magisterki, zmagałam się z tym niedawno i wiem, że po czasie naprawdę nie można już patrzeć na dokument w wordzie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak samo jak ty, w tym miesiącu przeczytałam Klątwę Neferet :D Dar Julii - zazdroszczę! Ta książka ma boską okładkę <3
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję wyników!
    Jeże są takie słodkie. <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Wasi współlokatorzy są wspaniali. Do mnie też kiedyś przychodził jeden taki jegomość, karmiłam go karmą dla kotów i kiedyś też przyprowadził do mnie swoją rodzinkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że tę część wakacji możesz zaliczyć do udanych, tak więc życzę udanej reszty :D
    I zdecydowanie musisz się pochwalić obrazem! Jestem strasznie ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny wynik i cudny jeżyk. trzeba go było zabrać do domu i karmić parówkami xD Ja za młodu tak robiłam

    OdpowiedzUsuń

Każde słowo się liczy. Dziękuję :).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect