29 czerwca 2014

CAST P.C. & Kristin - "Ślubowanie Lenobii"

P. C. i Kristin Cast
Ślubowanie Lenobii
(Lenobia’s Vow)

tł. Donata Olejnik

Książnica, 2014
s. 156
978-83-245-8134-4
Cena: 25,00 zł

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 1,3 cm)
+ 52 książki

Ocena: 7/10

~*~

Lenobia Whitehall urodziła się w osiemnastowiecznej Francji. Jako nieślubna córka barona  już od dzieciństwa musiała pokonywać przeciwności losu,  choć marzyła o zwykłym, szczęśliwym życiu. Aby zapewnić jej lepszą przyszłość, matka wykorzystała okazję i wysłała dziewczynę pod przybranym nazwiskiem do Nowego Orleanu. Jednak zanim Zenobia dotarła do celu, musiała zmierzyć się ze złem.

Ślubowanie Lenobii to historia trudnej miłości i tragedii, która pozwoliła na odkrycie daru Nyks.


~*~

źródło: House of Night Wiki
Ślubowanie Lenobii to drugie z kolei opowiadanie z serii Domu Nocy i podobnie jak pierwsze, czyli Przysięga Smoka (zainteresowanych odsyłam do recenzji >>klik<<) bardzo różni się od jej właściwej treści. Przede wszystkim ta, jak i poprzednia historia ukazują przeszłość, a co za tym idzie młodość nauczycieli wykładających w Domu Nocy. Opowiadania te zupełnie odbiegają od tego, co znają czytelnicy tej serii. Autorki po raz kolejny oszczędzają nam młodzieżowego slangu i nie ma co się zresztą dziwić, Ślubowanie… jak i Przysięga Smoka jest powrotem do przeszłości. W tym przypadku na pierwszy plan wysuwa się postać Lenobii Whitehall, nauczycielki jeździectwa.

Autorki przenoszą swoich czytelników (powinnam napisać czytelniczek) do osiemnastowiecznej Francji, do czasów młodości tytułowej bohaterki. Poznajemy ją jako młodziutką, wrażliwą i ułożoną dziewczynę, która za radą, a raczej rozkazem matki wyrusza na Minervie do Nowego Orleanu po lepsze życie. Zanim jednak dopłynie do nowego świata będzie musiała wytrzymać nadchodzący życiowy sztorm w wyniku którego złoży tytułowe ślubowanie. Jeśli chcecie dowiedzieć się czego dotyczy ślubowanie, to zapraszam do lektury książki. A jeśli nie jesteście przekonani, to przeczytajcie tych kilka słów, moje przemyślenia na temat niniejszej książki.

Zacznę od tego, że dla fanów i miłośników Domu Nocy jest to obowiązkowa lektura. Dlaczego? Dzięki niej dowiadujemy się (podobnie jak w przypadku Przysięgi Smoka) co spowodowało, że bohaterka stała się taka, a nie inna. Drugą sprawą jest to, że podobnie jak we wszystkich książkach z serii porusza wszelakie tematy przez co historia ta nie jest tylko czytadłem dla nastolatek, ale czymś więcej. W niniejszej pozycji obok matczynych uczuć i walki z przeciwnościami losu o swoje marzenia pojawia się także nie do końca pozytywny wizerunek księży. Wszystko to, a w szczególności ten ostatni aspekt zmusza do refleksji i szczerze powiedziawszy stawia kościół w niezbyt dobrym świetle…  

źródło: Blog P.C. Cast
Ślubowanie Lenobii to także klimatyczna podróż do przeszłości, niestety nie aż tak bardzo, jak w przypadku Przysięgi Smoka. Trochę brakowało mi osiemnastowiecznej Francji (głównie wyglądu dworu etc.), autorki mogły trochę dłużej zatrzymać się w miejscu aktualnego pobytu Lenobii, a nie od razu, bardzo szybko przejść do akcji właściwej. Jak wspomniałam wcześniej, historia ta napisana jest prostym i lekkim, a także niezwykle plastycznym językiem. Wraz z Lenobią mamy możliwość podziwiać przepiękne zachody i wschody słońca. Ponad to opisy te wprowadzają taki bardzo wakacyjny klimat, ale niestety nie zastąpi on innych niedociągnięć autorek.

Bohaterowie Ślubowania Lenobii są bardzo różnorodni i stety/niestety schematyczni. Mamy tutaj zły charakter, ideał mężczyzny, przyjaciółkę, opiekunkę, wielką miłość etc, ale na szczęście autorki łamią (przynajmniej próbują łamać) schematy poprzez akcję. Obfituje ona w wiele niespodziewanych zwrotów (jak to mają w zwyczaju panie Cast). Szczerze powiedziawszy jeśli książka jest przemyślana, to żadne schematy jej nie zaszkodzą. Poza tym od początku podchodziłam do serii na luzie i za dużo od niej nie wymagałam, zależało mi tylko zapomnieniu i przetrwaniu burzy w moim życiu, a tą rolę (wtedy dla mnie najważniejszą) spełniła. Ponad to okazała się (w porównaniu do innych książek dla młodzieży) kopalnią wszelkich postaw (nie tylko tych pozytywnych, ale również negatywnych) oraz niekończącą się i wciągającą podróżą po świecie fikcji, a także świetnym wyjściem ewakuacyjnym ze świata realnego. Powracając do Ślubowania Lenobii, niestety wydaje mi się, że niektóre wątki, a raczej zakończenie wątków potraktowano po „macoszemu” [SPOILER] np. ze śmiercią Martina, zresztą cały ten pożar taki trochę chaotyczny jest [SPOILER]. Jak dla mnie zabrakło mi bardziej szczegółowych opisów.

źródło: Skan własny
Ślubowanie Lenobii, tak jak Przysięga Smoka zawiera rysunki autorstwa Kim Doner, które przedstawiają zaklęte w ilustracji fragmenty historii. Szczerze powiedziawszy nie zachwyciły mnie tak bardzo, jak w pierwszym opowiadaniu z serii Domu Nocy. Owszem są ładne, ale czegoś mi w nich brakuje. Mój ulubiony możecie podziwiać obok (ten podpisany ;). 

Podsumowując, Ślubowanie Lenobii jest kolejną gratką dla fanów serii Domu Nocy (dla mnie także), ale trochę jej niestety brakuje. Przede wszystkim bardziej szczegółowych opisów, które spowodowałyby ożywienie całej tej historii. Momentami można odnieść wrażenie, że jest niekompletna i trochę płaska. Drugim mankamentem jest wcześniej wspomniane zakończenie, trochę chaotyczne. Czy czuję się rozczarowana? Zdecydowanie nie! No może troszeczkę, ale to i tak nie zmienia mojego podejścia do serii, wciąż jest jedną z moich ulubionych, bo dzięki niej mogę znowu poczuć się jak nastolatka. Na pewno autorkom nie można odmówić pomysłowości!

~*~

Śmierć uderza szybko i znienacka […] I nie rozróżnia między panem a sługą, po każdego w końcu przyjdzie. [1]

[…] nawet miłość nie zmieni świata, a już na pewno nie dla nas. [2]

[…] wybieraj […] bitwy, w których nie stracisz serca i duszy. [3]

~*~

W serii Dom Nocy ukazały się:
Naznaczona // Zdradzona // Wybrana // Nieposkromiona // Osaczona // Kuszona // Spalona // Przebudzona // Przeznaczona // Ukryta // Ujawniona // Wyzwolona

Opowieści z serii Dom Nocy:
Przysięga Smoka // Ślubowanie Lenobii // Klątwa Neferet // Upadek Kalony

~*~

Za możliwość lektury, dziękuję ślicznie Grupie Wydawniczej Publicat

___
[1] CAST P.C., CAST K.: Ślubowanie Lenobii. Poznań, Książnica 2014, s. 10.
[2] Tamże, s. 105.
[3] Tamże, s. 107.

15 komentarzy:

  1. Ja przeczytałam chyba 8 części Domu Nocy i mimo że wspominam ten cykl całkiem przyjemnie, to jak na razie nie planuję do niego wracać, więc i po "Ślubowanie Lenobii" raczej nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na półce mam prawie całą serię Domu Nocy i mam mieszane uczucia co do tych książek. Raz - fajnie wspominam, za chwile sądzę wręcz przeciwnie, jednak jedno jest pewne - Dom Nocy to dobry odmóżdżacz i być może kiedyś sięgnę po Ślubowanie Lenobii jak i Przysięgę Smoka. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam żadnej książki z tej serii - a szkoda, bo mimo wszystko fajnie by było ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Strasznie nie lubię tej serii. Poddałam się bodajże przy 3 części.

    OdpowiedzUsuń
  5. Te autorki po serii "Dom Nocy" (który swoją drogą aktualnie czytam po raz drugi, na blog, żeby móc zrecenzować) omijam szerokim łukiem. Choć kocham tego typu powieści, to panie Cast mnie do nich nie przekonują.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety przyznaję się bez bicia - zupełnie nie ciągnie mnie do tego duetu :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Na razie męczę serię Dom Nocy, ale może w końcu zabiorę się również za te opowiadania. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety w którymś momencie zaprzestałam kupować tę serię. Stanowczo za dużo tego.

    OdpowiedzUsuń
  9. Już chyba wyrosłam z takich książek...
    PS zachwycił mnie Twój szablon :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Porzuciłam tę serię już jakiś czas temu; nigdy specjalnie za nią nie przepadałam, a potem zrobiła się z niej taka trochę telenowela. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zły poprzedni komentarz :P
    A jeżeli chodzi o ksiazkę, to raczej nie dla mnie neistety.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie ciągnie mnie do tej książki, ale przyznaję, że przeczytałabym ją :) Ale najpierw muszę skończyć Dom Nocy :)

    OdpowiedzUsuń

Każde słowo się liczy. Dziękuję :).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...