8 czerwca 2014

BASTILLE J.W. - "Zerwana więź"

Źródło: Zaczytani.pl
J. W. Bastille
Zerwana więź

Novae Res, 2014
s. 207
978-83-7942-061-2
Cena: 24,00 zł

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 1,5 cm)
+ 52 książki

Ocena: 5/10

~*~

26-letnia Agata na kilka dni przed swoim ślubem przeszukuje mieszkanie w poszukiwaniu ważnego dokumentu, niezbędnego do zawarcia związku małżeńskiego. Jednak zamiast świadectwa odnajduje swój pamiętnik z dzieciństwa, który ponownie wstrząsa jej życiem i przypomina jej o tragicznej, zakazanej, ale największej miłości w jej życiu.

”Zerwana więź” to historia pełna problemów i wahań młodej dziewczyny, zagubionej we własnych kłamstwach, nieumiejącej poradzić sobie z tym, co ściągnęło na nią życie. Czy będzie na tyle silna, aby raz jeszcze oszukać samą siebie?

~*~

Ile jesteś w stanie poświęcić, by zatrzymać to, czego tak długo poszukiwałeś/Aś i o czym tak bardzo pragnąłeś/pragnęłaś? Jak się niekiedy okazuje, ludzie potrafią zrobić wiele – nawet oddać swoje ciało (nie wspominając o życiu)…

Agata nie miała łatwego dzieciństwa. Od małego była osobą pozbawioną troski i miłości dosłownie z każdej strony – ze strony rodziców, dziadków, a nawet rodzeństwa. Z niezwykle samotnej istoty wyrosła wielka marzycielka. Śniła o kimś, kto ją zrozumie, wesprze i pocieszy. Po prostu będzie przy niej wtedy, kiedy tego będzie potrzebować. Marzyła o osobie, dla której okaże się ważna, będzie znaczyła coś więcej, niż obiekt żartów i kpin… Można powiedzieć, że jej modlitwy zostały wysłuchane. W życiu nastolatki pojawił się ojciec, brat i przyjaciel w jednym. Agata stanie się dla Niego sensem życia. Ona chciała tylko zrozumienia – On czegoś więcej. Przez niego bohaterka znalazła się w rozpędzonym wagoniku na rollercoasterze – raz będzie wznosić się do nieba, by za chwilę zniknąć w czeluści piekieł. W pewnym momencie jej spełnione marzenie stanie się przekleństwem, od którego nie będzie się mogła uwolnić. Nie, nie będzie mogła – po prostu nie będzie chciała się uwolnić. On stanie się dla niej w pewnym sensie narkotykiem, bo dał jej coś, czego nikt inny wcześniej jej nie ofiarował – uwagę. A ona nie chciała jej stracić.

Bohaterowie tej historii okazali się bardzo realistyczni, lecz Agata od początku działała na mnie jak płachta na byka. Owszem, rozumiałam, a przynajmniej starałam się zrozumieć jej sytuację. Nawet początkowo współczułam bohaterce. Ta tajemnicza dziewczyna rozbudzała moją ciekawość. Chciałam się tylko dowiedzieć dlaczego? Co Ci się przytrafiło? Chcę Ci współczuć i być cichą powierniczką twoich cierpień.  Lecz im bardziej ją poznawałam, to wszystkie moje pytania oraz uczucia zaczęły się zmieniać i znikać. W pewnym momencie poczułam złość. Zamiast współczucia pojawiło się zniecierpliwienie, niezrozumienie oraz irytacja. Dlaczego go (do cholery) nie zostawisz [SPOILER] skoro cię osacza [KONIEC]? Ja na jej miejscu już dawno bym zerwała z nim kontakt. Niestety byłam zmuszona biernie przyglądać się, jak Agata coraz bardziej stacza się w otchłań. Nie jesteście sobie w stanie wyobrazić mojej miny, gdy po kulminacyjnym momencie ona dalej kontynuowała tę toksyczną znajomość. Kiedy bohaterka w euforii przeżywała swoje życie, ja starałam się zwalczyć narastającą we mnie chęć mordu. Przede wszystkim jej. Tłumaczyłam sobie, że to nastolatka, która jak każde pozbawione rodzinnego ciepła dziecko szuka i błądzi… A gdy już to znajdzie nie puszcza. Bo wie jak to jest, gdy tego nie ma. Jak dla mnie Agata za dużo i na siłę filozofowała. Jeśli chodzi o Piotra, Kacpra, Magdę oraz innych bohaterów, to nie miałam żadnych takich skrajnych uczuć, jak w przypadku Agaty. Właśnie najwięcej nerwów i emocji dostarczyła mi główna bohaterka, choć wolałabym, żeby to nie była chęć mordu…

Fabuła Zerwanej więzi okazała się przemyślana, ciekawa i wciągająca. Może nie ma w niej niespodziewanych zwrotów akcji, to i tak czytelnika hipnotyzuje.  Ja byłam od początku ciekawa, a raczej chciałam zobaczyć, jak rodzi się silna, rozsądna i młoda kobieta. Niestety tego się nie doczekałam, co nie oznacza, że książkę spisałam na straty. Autorce udało się stworzyć niepowtarzalny klimat, głównie za sprawą opisów miejsc, sytuacji i przyrody, które nie męczą czytelnika.

Jeśli chodzi o język, to jest on przyjemny i łatwy w odbiorze. Ale jak wspomniałam wcześniej, momentami za bardzo filozoficzny (aż do wymiotów). Trochę mnie to irytowało, lecz poza tym, to nie mam większych zastrzeżeń.

Zerwana więź J.W. Bastille jest niezwykle trudną historią. W swoim wnętrzu skrywa wiele emocji, kłamstw i za dużo niewypowiedzianych słów. Przede wszystkim opowiada o przeszłości, rodzinie i więzach, którymi jest ona połączona. Jest także o samotności, niezrozumieniu, nadziejach, marzeniach, a przede wszystkim o pragnieniach – na czele z miłością. Porusza temat miłości toksycznej, zakazanej – przede wszystkim takiej, która niesie ze sobą wielki ból. Spala duszę człowieka od środka. Jest to także lektura o poświęceniu dosłownie wszystkiego. Nie wiem, czy ja bym postąpiła tak, jak Agata, ale wydaje mi się, że nie. Wolałabym być sama niż pozwolić, by ktoś mną rządził, lub wykorzystywał moje uczucia – a tym samym zranił.

~*~

Czasami spotykamy na swojej drodze ludzi, którzy zmieniają nasz świat. Nie zmieniają dnia czy miesiąca, ale życie, światopogląd, psychikę. [1]

Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy, a księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie. [2]

Myślę, że jeśli człowiek sam nie jest w stanie sobie pomóc, to nikt inny mu nie pomoże… [3]

Człowiek doświadcza w życiu różnych skrajnych sytuacji. Jednak żadne skrajności nie są proste. Niektóre czegoś uczą, dodają siły i budują, wraz z innymi przychodzi smutek. Na skutek jednych wyrastają skrzydła, a inne powodują, że wpadamy w czarną rozpacz. [4]

Ktoś życie traci, by inni mogli pojawić się w ich miejsce. [5]

Nie żyj tylko dla innych. Żyj dla siebie. [6]

Czasem walka z samym sobą wydaje się czymś o wiele trudniejszym niż walka z kimś innym. [7]

~*~

Za możliwość lektury, dziękuję ślicznie wydawnictwu Novae Res

___
[1] BASTILLE J.W.: Zerwana więź. Gdynia: Novae Res 2014, s. 9.
[2] Tamże, s. 10.
[3] Tamże, s. 16.
[4] Tamże, s. 23.
[5] Tamże, s. 28.
[6] Tamże, s. 55.
[7] Tamże, s. 147.

11 komentarzy:

  1. Mmm.. to ja chyba spasuję, bo nie chcę żeby znowu pomiędzy mną a główną bohaterką dochodziło do rękoczynów. Poza tym, gdzieś mi się zapodziały kapcie, a przecież jeśli chciałabym to przeczytać to muszę mieć je pod ręką, żeby w razie czego mieć czym rzucić. ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również wiele razy przy lekturze zadawałam pytanie: dlaczego ona jeszcze z nim jest i daje się tak wykorzystywać emocjonalnie?
    Dość mocna książka poruszająca bardzo trudne zagadnienie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmm... Jestem ciekawa tej książki i chyba się skuszę na nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie odczuwam szczególnej chęci by ją przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  5. Już wcześniej się wahałam, ale teraz jestem pewna, że mnie nie zainteresuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo Twoich zastrzeżeń, mogłaby mi się spodobać:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Filozofie mi nie przeszkadzają, ale czy to książka dla mnie - nie jestem pewna.

    OdpowiedzUsuń
  8. No nie wiem. Może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem ciekawa jak odbiorę tę książkę a przede wszystkim samą bohaterkę, więc dam jej szansę.

    OdpowiedzUsuń

Każde słowo się liczy. Dziękuję :).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect