19 lutego 2014

MICHALSKA Agnieszka - "Kroniki Ciemności. Łowca demonów"

źródło: strona autorki 
Agnieszka Michalska
Kroniki ciemności. Łowca demonów

Warszawska Firma Wydawnicza, 2013
s. 198
978-83-7805-679-9
Cena: 26,00 zł

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 1,1 cm)
+ 52 książki

Ocena: 4/10

~*~

Łowca demonów – trudno sobie wyobrazić bardziej ekscytujące zajęcie, prawda? A jednak piętnastoletnia Katy ma wątpliwości, czy chce nim zostać. Mimo że przecież wszystko jej sprzyja – ma dar dający jej przewagę nad innymi czarodziejkami, jest ambitna i uparta, nie boi się podejmować trudnych decyzji. A poza tym wizja przyszłości jasno wskazuje, że nie ma innego wyjścia…. Zostać Łowcą jednak to znaczy tyle, co poświęcić osobiste szczęście dla ratowania świata. Czy dziewczyna jest na to gotowa

Świat tej powieści jest gęsty jak ciemność w bezgwiezdną noc i intensywny jak zapach krwi w czasie wojny. Fantasy pióra młodej autorki zapewnia zarówno przekraczające znane wymiary czasu i przestrzeni wypadki, soczyste sceny pojedynków, jak i zabawne dialogi.


~*~

Życie pisze różne scenariusze, jednakże każda historia jest wyjątkowa. Często zdarza się, że wiele z nich staje się inspiracją dla pisarzy i powstają czasami magiczne oraz niepowtarzalne powieści. Autorzy nie tylko inspirują się zdarzeniami faktycznymi, ale także czerpią z nowopowstałych lub będących „na czasie” motywów. Wielu korzysta z legend, mitów oraz wierzeń ludowych. Innymi słowy wszystko może stanowić podstawę do napisania książki.

Autorkę Kronik ciemności do napisania tej historii zainspirował serial „Czarodziejki”, który emitowany był na przełomie XX i XXI w. Sama z ciekawością śledziłam losy trzech bohaterek jak radzą sobie one z siłami ciemności. W momencie, gdy dowiedziałam się, że na podstawie serialu powstała książka, pomyślałam, że może to być niezwykle magiczne przeżycie.

Kroniki ciemności opowiadają historię Katy, której życie diametralnie zmienia się w dniu jej piętnastych urodzin. Wydarzenia, które następują po przyjęciu zmuszają bohaterkę oraz jej dwójkę przyjaciół do ucieczki. W trakcie dowiadują się, że nie są zwyczajnymi nastolatkami – drzemie w nich moc, która wkrótce ma wyjść na światło dzienne. Ucieczka ma być również czasem, w którym przyjaciele mają poznać siebie na nowo, a szczególnie Katy. W odkrywaniu mocy ma pomóc dziewczynie również księga rodziny Halliwellów zwaną również Kronikami Ciemności. Po drodze czeka na nich niebezpieczeństwo, wiele niespodzianek oraz wyrzeczeń. Katy uświadamia sobie kim chce zostać, jednakże to wiąże się z samotnością. Czy Katy zdecyduje się na życie samotnika? Czy moc przyjaciół ujawni się w porę, nim będzie za późno? Tego dowiecie się z lektury niniejszej książki.

Szczerze powiedziawszy, po tej lekturze spodziewałam się czegoś więcej. Przede wszystkim oczekiwałam historii inspirowanej serialem, a nie jej (po części) odzwierciedleniem. Autorka w Kronikach umieściła trzy czarodziejki z ów serialu – nie zmieniając ich imion – i tym samym czytelnicy mają możliwość przypomnienia sobie o tych trzech postaciach – Piper, Phoebe i Paige Halliwell. Nie jestem do końca przekonana, czy ten zabieg okazał się dobry, ponieważ bohaterki automatycznie otrzymały twarze wcielających się w nie aktorek. Wyobraźnia tutaj nie miała dużego pola do popisu. Jeśli chodzi o resztę bohaterów, to nie mam większych zastrzeżeń.

Spodziewałam się również bardziej rozbudowanych opisów, szczególnie otoczenia bohaterów. Jednakże jeden szalenie mi się spodobał, a mianowicie wygląd Kroniki Ciemności, którą Katy otrzymała od kuzynki(/nek).

Nie spodobał mi się również pomysł „uczłowieczenia” demonów. Niestety nie pamiętam jaką postać miały one w serialu, ale to nie zmienia faktu, że byli oni za bardzo ludzcy. Spodziewałam się, że demony będą niematerialnymi siłami ciemności, a nie postaciami (dosłownie) z krwi i kości.

Jednakże jednym z głównych zarzutów odnośnie książki jest brak magii. Historia opowiada o czarodziejce (a raczej czarodziejach), więc zaklęcia powinny wypływać z kart Kroniki Ciemności. Niestety jest jej niewiele, co niezwykle wyraźnie rzuca się w oczy. Gdyby ona była, to z pewnością na inne mankamenty przymknęłabym oko, a tak, wszystkie razem wzięte kują w oczy. Można powiedzieć, że magia została stłumiona przez liczne sceny walki – to jednak autorce wyszło rewelacyjnie i aż z przyjemnością śledziłam ich przebieg.

Szczerze powiedziawszy jestem rozczarowana Kronikami. Książka jest przewidywalna, momentami płaska, a ponad to mam wrażenie, że historia ta kierowana jest w głównej mierze do młodszych czytelników. Język jest niezwykle prosty (czasami aż za bardzo), tak jak wspomniałam wcześniej opisy bardzo podkoloryzowałyby fabułę, a magia… zdziałałaby cuda.

Ze wstępu dowiadujemy się, że autorka Kroniki Ciemności pisała tę historię w młodym wieku i to widać. Jej debiutancką książkę mogę określić jednym zdaniem – historia napisana przez nastolatkę dla nastolatek. Widzę dwie drogi, albo ja się starzeję i takie książki przestają mnie zachwycać, albo autorka musi jeszcze doszlifować swój warsztat. Z pewnością Kronikami Ciemności zachwycą się nastolatki. Starsi czytelnicy - niekoniecznie.  

~*~

Za możliwość lektury dziękuję ślicznie akcji Polacy nie gęsi i swoich autorów mają

15 komentarzy:

  1. Raczej podziękuję za lekturę. Przeczytałam już kilka recenzji, w któych wyrażano się o tej książce podobnie jak w Twojej opinii. Jedyno, co mogłoby mnie w tej książce zachęcić, to okładka... I na tym koniec. Szkoda!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm, szczerze mówiąc to jeszcze przed premierą byłam tą książką bardzo zaintrygowana, jednak po zapoznaniu się z jedną recenzją, a teraz także i Twoją opuścił mnie cały zapał... :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że jest to odzwierciedlenie serialu. Oczywiście serial oglądałam, ale książki jednak nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczególnie wyrywna nie jestem, ale jeśli nadarzy się okazji to skorzystam i przeczytam tą książkę. A nuż mi się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mamy podobne odczucia co do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdy byłam mała oglądałam "Czarodziejki", ale ich historii już niestety nie pamiętam :C jednakże tę książkę chętnie bym przeczytała :)

    Pozdrawiam, Anath

    OdpowiedzUsuń
  7. skoro tak słabo wychodzi to raczej sobie daruje - ale tytuł o okładka świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A czy przypadkiem takie "wzorowanie się" na serialu nie jest plagiatem? Zwłaszcza, że nawet bohaterki mają te same imiona? Już samo to mi śmierdzi. Poza tym stanowczo nie jestem już nastolatką, więc czuję, że ta lektura by mnie zamęczyła. Podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  9. Okładka cudowna i być może kiedyś dam tej książce szanse ale na pewno nie teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję za rozwianie wątpliwości

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolejna książka, którą muszę dać szansę, zobaczymy co z tego będzie..

    OdpowiedzUsuń
  12. Z chęcią sięgnę, ale najpierw muszę przeczytać zaległe pozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze powiedziawszy, kiedy patrzyłam na "Kroniki ciemności" myślałam "Woooow, to będzie fajne". Szkoda, że wypadła tak słabo :(

    OdpowiedzUsuń
  14. "Czarodziejki" też uwielbiałam i pewnie bym się na książkę skusiła, gdybym nie przeczytała twojej recenzji. Może i dobrze; nie ma magii, nie ma nic oryginalnego... szkoda się męczyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. W takim razie podziękuję, czeka na mnie stos książek o mam nadzieję, lepszej tematyce :)

    OdpowiedzUsuń

Każde słowo się liczy. Dziękuję :).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect