31 stycznia 2014

FRENCH Nicci - "Co zrobisz, gdy umrę"

źródło
Nicci French
Co zrobisz, gdy umrę
(What to do when someone dies)

tł. Alina Siewior-Kuś

Książnica, 2012
s. 317
978-83-245-7929-7
Cena: 33,00 zł

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 2,3 cm)
+ 52 książki
+ Z półki
+ Grunt to okładka

Ocena: 8+/10

~*~

Mąż Ellie ginie w wypadku. W samochodzie znaleziono także ciało Mileny Livingstone. Choć bliscy nie kryją podejrzeń o romansie Grega, Ellie nie chce w to wierzyć. Wszelkimi sposobami próbuje dociec prawdy. Niebawem wdowa wysuwa podejrzenia, że śmierć ukochanego męża nie była wypadkiem. Im mocniej kobieta w to wierzy, tym bardziej zaniepokojeni są jej przyjaciele, sądząc, że dramatyczne przeżycia stały się zaczątkiem zaburzeń psychicznych. Jaką cenę przyjdzie jej zapłacić za odkrycie prawdy?

~*~

Pierwsze spotkanie z twórczością Nicci French, a raczej Nicci Gerard oraz Seanem Frenchem, wspominam niezwykle pozytywnie i z rozrzewnieniem. Małżeństwo to swoją książką Złap mnie, nim upadnę wprowadziło mnie w nową i równie fascynującą tematykę, a mianowicie w świat thrillera psychologicznego. Było to ponad rok temu i do tej pory na samą myśl o jej wnętrzu przechodzą mnie ciarki… Miałam wówczas nadzieję, że w niedalekiej przyszłości będę miała możliwość wniknąć ponownie w ich realistyczny świat. Dopiero po roku udało mi się powrócić do tego autorskiego duetu. Tym razem padło na Co zrobisz gdy umrę i muszę przyznać, że ponownie ich książka odebrała mi mowę. Postaram się w miarę logicznie i przejrzyście opisać to, na co możecie liczyć sięgając po ten tytuł.

Ellie Falkner wiodła spokojne życie żony u boku kochającego męża, Grega. Jak każde małżeństwo, przeżywali swoje wzloty i upadki, jednakże zawsze starali się, by pojawiające się konflikty nie zniszczyły tego, co udało im się stworzyć - zdrowy i szczęśliwy związek dwojga ludzi. Kłócili się o rzeczy błahe oraz nieistotne, a później godzili w sposób, jaki był dla nich najlepszy i jak mogą godzić się tylko małżeństwa.

Ten dzień zapowiadał się podobny do poprzednich, ale z kilkoma wyjątkami. Ten dzień miał być celebracją ich wspólnego życia. W tym zabieganym i chaotycznym świecie chcieli wyrwać z życia cząstkę tylko dla siebie… Po drodze do domu Gregowi wypadła pewna, pilna sprawa, której nie mógł zostawić. „Ale obiecałeś…”. Tak powstała między małżonkami sprzeczka, która okazała się ostatnią rozmową dwojga ludzi, którzy nie widzieli poza sobą świata. Zostało tyle słów niewypowiedzianych… Ów nieszczęśliwy wypadek przekreślił nie tylko ich wspólną przyszłość, ale także marzenia [SPOILER] o dziecku [SPOILER]. Wydarzenie to zakończyło pewien etap w życiu Elli, ale również otworzyły się drzwi, za którymi ukryły się tajemnice i wątpliwości… Kim była kobieta, która zginęła razem z jej mężem? Dlaczego? Na te i inne pytania bohaterka będzie starała się odpowiedzieć w najbliższej, rysującej się samotnie przyszłości. Czy odkryje prawdę i rozwikła zagadkę tej, wbrew pozorom, przypadkowej śmierci? Tego dowiecie się sięgając po Co zrobisz, gdy umrę.

Autorzy ponownie wprowadzają swoich czytelników w swój świat – rzeczywisty do bólu, pozornie prosty i przepełniony niespodziewanymi zwrotami akcji. Po prostu przepadamy, wchłaniamy fabułę wszystkimi zmysłami, od pierwszych słów stajemy się ich niewolnikami. Z pewnością nie można narzekać na nudę, już ta para się o to postarała… Od samego początku akcja trzyma w napięciu oraz niepewności. Co będzie dalej? Jak narkoman chcemy więcej, więcej i więcej… Aż książka się kończy.. Na szczęście swoich czytelników zostawiają nasyconych, odprężonych i z kilkoma refleksjami oraz innymi myślami, na przykład odnośnie przyszłości naszej bohaterki, z którą zdążyliśmy się już zaprzyjaźnić.

To, co rzuca się w oczy to niezwykle prosty język, a co za tym idzie przekaz treści. Zatem nic dziwnego, że Co zrobisz, gdy umrę czyta się niezwykle szybko oraz bez żadnych problemów. Bohaterowie są różnorodni, żywi i niezwykle realistyczni. Wydaje mi się, że dzięki swojemu dziennikarskiemu doświadczeniu, autorzy wręcz w idealny sposób przenoszą (kreują) ludzi z krwi i kości w świat fikcji (która wbrew pozorom za niemożliwą nie uchodzi). I to w tym gatunku najbardziej cenię, realność wydarzeń. Emocje wylewają się z kart książki i nie jednokrotnie czytelnik ma ochotę wejść w akcję oraz zacząć działać. Pocieszać, pomagać i wyjaśniać…

Cenię w takich historiach również to, że przemycają wszelakie wartości, które dopiero po upływie czasu wybuchają w głowie czytelnika i tym samym skłaniają do głębszych przemyśleń. Tutaj skupiono uwagę na kruchości życia, zaufaniu oraz roli przyjaciół w życiu człowieka. Kto może wiedzieć, czy przypadkiem ostatni telefon, rozmowa, nie są ostatnie w Twoim, czy w twojego rozmówcy, życiu. Masz taką pewność? Nie, bo często nad tym się nie zastanawiamy, a już szczególnie, gdy jesteśmy uczestnikami burzliwej konwersacji, która później odbija się czkawką… Dlatego warto czasami ustąpić i tę nieprzyjemną rozmowę zakończyć trochę inaczej. Kocham Cię. Czekam… Czy to tak wiele? Dla człowieka emocjonalnie wzburzonego, pewnie tak.

Ogólnie rzecz ujmując jest to kolejna świetna książka małżeńskiego duetu. Nie tylko pobudza czytelnika, ale także trzyma w napięciu do ostatniej strony, a po lekturze wywołuje refleksje. Tak, to jest przepis na dobrą książkę! Z pewnością sięgnę po inne tytuły tego duetu, a tymczasem zachęcam Was do zajrzenia do Co zrobisz, gdy umrę. Uwierzcie mi, zostawia po sobie głęboki ślad…

~*~

Są rzeczy, o których nawet przyjaciele nie powinni wiedzieć. [1]

Niektóre sprawy lepiej trzymać w ukryciu. To bardzo ważne, zwariowalibyśmy, gdybyśmy wszystko wiedzieli. [2]

Zawsze w ciemności paliło się światło. Nowe życie pośród śmierci. [3]

Czasami przebywanie w pojedynkę nie jest tak samotne jak przebywanie w towarzystwie innych ludzi […]. [4]

~*~

Za możliwość lektury, dziękuję ślicznie Grupie Wydawniczej Publicat


___
[1] FRENCH N.: Co zrobisz, gdy umrę. Katowice: Książnica, 2012, s. 150.
[2] Op. Cit., s. 271.
[3] Op. Cit., s. 295.
[4] Op. Cit., s. 317.

12 komentarzy:

  1. Zapowiada się bardzo interesująco :)
    monweg

    OdpowiedzUsuń
  2. Och i ach to zdecydowanie coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ostatnio patrzyłam na tę książkę - szkoda, że się nie skusiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Duet małżeński? Brzmi super!

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś dla mnie! : ) świetna recenzja ; )

    Pozdrawiam, Anath

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta książka ma bardzo intrygujący tytuł, aczkolwiek sama fabuła już nie bardzo mnie interesuje, może kiedyś... Naprawdę nie wiem. Wszystko zależy od tego czy będę miała okazję ją przeczytać. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach, nie mogę się napatrzeć na twój nagłówek z Elsunią! *.* Tytuł recenzowanej książki jest bardzo intrygujący, ale tematyka jakoś nie dla mnie. Jednak twoje recenzja jest bardzo pozytywna. Zachęca mnie ta wartka akcja w książce i jej poboczna dydaktyczna funkcja.

    OdpowiedzUsuń
  8. W ogóle nie słyszałam wcześniej o tej autorce, ale myślę, że warto byłoby to nadrobić - na początek zaintrygowała mnie okładka i sam tytuł, a gdy przeczytałam opis fabuły, to od razu stwierdziłam, że to coś dla mnie - na pewno przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miłe zaskoczenie, że książka napisana przez dwoje ludzi może być tak dobra :) Jestem zaintrygowana i chyba rozejrzę się za ich dziełami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Po takiej recenzji trudno się oprzeć

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam tej książki ani "Złap mnie nim upadnę". W sumie to w ogóle nie miałam styczności z tym duetem, ale teraz widzę że powinnam to zmienić. :) Bardzo zachęciłaś mnie swoją recenzją, będę się rozglądała za którąś z tych dwóch książek. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna recenzja. Dokładna analiza tekstu, jak i bohaterów. Plus własne, mądre przemyślenia po lekturze. Gratuluję spostrzegawczości.

    OdpowiedzUsuń

Każde słowo się liczy. Dziękuję :).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...