25 lutego 2013

JIO Sarah - "Marcowe fiołki"

Sarah Jio
Marcowe fiołki
(The Violets of March)

tł. Julia Gryszczuk-Wicijowska

wyd. I - Znak Literanova (kieszonkowa), 2012
wyd. II - Między Słowami, 2014
s. 295 (301)
978-83-240-1682-2 (978-83-240-2499-5)
Cena okł. (wyd. II): 34,90 zł

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (1,9 cm)
+ 52 książki

ocena: 7/10

~*~

     Dziesięć lat temu Emily miała wszystko. Dziś jej kariera leży w gruzach, a ukochany mąż zabiera z ich mieszkania ostatni karton i odchodzi do innej kobiety. Załamana Emily wyjeżdża na wyspę, na której jako dziecko spędzała beztroskie wakacje. Tu będzie mogła odpocząć, wyleczyć rany.
      Ale wymarzony spokój nie trwa długo. Kim jest Jack, tajemniczy artysta, od którego ciotka każe jej się trzymać z daleka? I czemu historia z odnalezionego pamiętnika tak bardzo przypomina Emily jej własne życie?

~*~


     Czy istnieje coś takiego, jak przeznaczenie? A może to jest tylko przypadek? A może jednak istnieje jakaś siła, która każe nam robić to wszystko, by inni, przychodzący po nas, mogli czerpać wiedzę? Może to, co teraz piszę okaże się dla kogoś czymś ważnym, co pozwoli mu zrozumień sens tego działania? Dlaczego piszę tą recenzję? W jakim celu piszemy pamiętniki? Najczęściej przez impuls. Chcemy podzielić się z kimś naszymi przeżyciami i emocjami. Ale dlaczego zamiast osoby, istoty żyjącej, na powiernika wybieramy pamiętnik? Martwą naturę? Dlaczego? Bo to, co zapiszemy zostanie. Wypowiedziane słowa ulotnią się jak dym znad ogniska. Przyjdzie byle jaki wiatr i zniknie. Tak jakby się nie żyło. Nie pozostanie po nas żaden ślad. A dziennik, to materia. To coś, co – wydaje nam się – że zostanie i przetrwa. Więc jeśli masz możliwość, to pisz. Twoja dusza zapisze się na kartkach historii. Dla potomnych będzie to pamiątką, w której będziesz żył…

     Marcowe fiołki to historia opowiadająca o przeszłości i teraźniejszości. Główna bohaterka, Emily, gdy ją poznajemy, jest kobietą dość nijaką. Jej mąż porzuca ją dla innej i od tego momentu, sens istnienia Emily zaczyna się wypełniać. Za namową przyjaciółki wraca do domu z dziecięcych lat. Ma być miejscem, w którym ma się odrodzić i odnaleźć głęboko ukryte ‘ja’. Jednak los przygotował dla niej inny scenariusz. Emily nie tylko musi poukładać swoje Zycie od nowa, ale również pisane jest jej odkryć tajemnice sprzed lat. Niestety nie jest to łatwe, gdy najbliższe osoby milczą jak grób, a jedyną poszlaką i wskazówką ku prawdzie jest zeszyt oprawiony w czerwony jedwab należący do Esther Littelton.

     Cała ta opowieść jest bardzo klimatyczna. Akcja osadzona jest w uroczym miasteczku, a raczej peryferiach, nad morzem. Piasek, bryza, domki nad morzem… Wszystko to sprawia, że historia naprawdę ożywa.

     Bohaterowie są bardzo realni. Opatuleni emocjami i tajemnicami jak kocem, z którego boja się wyjść. Tylko Emily jest postacią bardzo ‘aktywną’, tylko ona – jak kropla drąży skałę. Nie traci ducha walki i jeśli popełnia błąd, to szybko go naprawia. Nie rozczula się nad sobą, jest odważna i nie boi się tego, co przygotowało dla niej przeznaczenie.

     Powieść nasiąknięta jest wszelakimi emocjami i uczuciami. Bardzo mocno bije od niej melancholia, tęsknota i nadzieja i takie… ciepło. Dzięki temu człowiek uświadamia sobie, że wszystko co robi ma ukryty sens. Wszystko, co się stanie, pociągnie za sobą zdarzenia w przyszłości. Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość zszyte są naprawdę bardzo grubymi nićmi. Nie wierzysz? Przeczytaj, a przekonasz się!

 ~*~

     Jestem ciekawa waszych reakcji i spostrzeżeń na temat nocnych Oscarów, które miały miejsce w USA. Kto z Was oglądał na żywo ;) ? Ja niestety nie dotrwałam. Moja przyjaciółka po 6 rano (!) przysłała mi smsa, że Les Miserables Nędznicy zgarnęli 3 statuetki! :D. Jakieś rozczarowania w stosunku do tego wydarzenia? Ja niestety bardzo rozczarowałam się, że Hugh Jackman nie otrzymał wyróżnienia jako aktor pierwszoplanowy. Co cóż... A Wy kogoś typowaliście? Mnie się udało ustrzelić 6:

1. Najlepszy aktor drugoplanowy - Christoph Waltz (Django)
2. Najlepsza aktorka drugoplanowa - Anne Hathaway (Les Miserables Nędznicy <3)
3. Najlepszy scenariusz oryginalny - Django
4. Najlepsza charakteryzacja - Les Miserables Nędznicy <3
5. Najlepszy długometrażowy film animowany - Merida Waleczna
6. Najlepszy dźwięk - Les Miserables Nędznicy <3 

     Czekam z ciekawością na Wasze refleksje. ;)

20 lutego 2013

FITZPARTICK Becca - Cisza

Becca Fitzpatrick
Cisza
(Silence)

tł. Paweł Łopatka

Otwarte 2011
s. 396
978-83-7515-191-6
cena: 32,90 zł

Wzywania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (2,6 cm)
+ 52 książki

ocena: 10/10


~*~

Tylko miłość daje moc, by zawrócić ścieżki przeznaczenia.

Nareszcie koniec burz między Patchem a Norą. Zakochani przeszli dramatyczne próby wzajemnego zaufania i lojalności, uporali się z sekretami z przeszłości i połączyli dwa światy pozornie nie do pogodzenia. Wszystko to w imię miłości przekraczającej granice między niebem a ziemią.


Ale zło nie śpi. Nora i Patch będą musieli podjąć desperacką walkę, w której stawką jest ich uczucie.

~*~

Nora Grey z pozoru jest zwyczajną nastolatką. Ma oddaną przyjaciółkę, kochającą matkę oraz wiele tajemnic…

Cisza to trzecia część przygód siedemnastoletniej Nory (potomkini rodu Nefilów) oraz upadłego anioła Patcha. W tym tomie dziewczyna budzi się na cmentarzu samotna, obolała i zdezorientowana. Wkrótce okazuje się, że Nora zaginęła na trzy miesiące oraz… że nie pamięta niczego z okresu pięciu miesięcy wstecz. By rozwiać tajemnice i mroki umysłu musi zaufać swojej intuicji, która nigdy jej nie zawodziła. Może powrót do normalnego życia byłby łatwiejszy, gdyby osoby będące w otoczeniu bohaterki nie ukrywały prawdy.

W tym samym czasie siły ciemności i zła przygotowują się do kontrataku….

Becca Fitzpatrick wykreowała naprawdę fantastyczne i ciekawe postaci. Nora – odważna, uparta, oddana przyjaciółka. Patch – niebezpieczny, tajemniczy, pociągający, czuły i wrażliwy w stosunku do Nory. Scott – oddany przyjaciel, na swój sposób odważny i pociągający. Marcie – materialistka, uparta, bezpośrednia i ślepa na to, co się wokół niej dzieje…. Naprawdę bogactwo obsady (jeśli mogę się tak wyrazić).

Cisza jest powieścią przede wszystkim oryginalną. Pośród wielu książek o tematyce paranormalnej, wśród wampirów, wilkołaków, czarowników, zmiennokształtnych, książka dotycząca upadłych aniołów, nefilów, archaniołów naprawdę wyróżnia się z tłumu. Trudno mi w tym momencie przytoczyć pozycję o podobnej tematyce. (W trakcie pisania tego zdania, tylko jedna – dobra dwie – przyszły mi na myśl Anioł Dorothei de Spirito i Angelologia – Daniele Trussoni.)

Co do fabuły. Od samego początku wciągająca Jest fragmentami tajemnicza. Wartka  akcja oraz posiadająca wiele zawiłych wątków, które nie są aż tak poplątane, na jakie wyglądają. Język powieści bardzo prosty, lekki, przejrzysty oraz przyjemny. Nie sprawia wrażenia ciężkiego i „pisanego na siłę”. Książkę bardzo szybko się czyta i na długo zapada w pamięć.

Przede wszystkim powieść ta porusza wątek walki dobra ze złem, miłosny i relacji międzyludzkich. Mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, iż autorka wykreowała bardzo wyraźnie psychologię zachowań. Patch dla swojej miłości był w stanie wyrzec się skrzydeł. Z kolei Hank – ojciec biologiczny Nory –  poświęciłby własną córkę, by osiągnąć swój cel. Z pozoru oba zachowania są bardzo różne, bo jeden chce ratować, a drugi niszczyć, lecz łączy je poświęcenie. W obu przypadkach wyraźnie widać, że oboje są w stanie wiele poświęcić dla własnych idei i priorytetów.

W porównaniu do dwóch poprzednich części, Cisza utrzymuje wysoki poziom, jest nawet lepsza od Szeptem i Crescendo.

Na pewno Cisza jest powieścią zaskakującą Do samego końca trudno przewidzieć, jak rozwinie się akcja i potoczą się dalsze losy bohaterów. Z pewnością sięgnę po ostatni tom.
Już nie mogę się doczekać.

~*~

W serii Szeptem ukazały się:
Szeptem // Crescendo // Cisza // Finale

17 lutego 2013

LARKIN Allie - "Zostań"

Allie Larkin
Zostań
(Stay)

tł. Anna Płocica

Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2011
s. 355
978-83-10-11960-5

Wyzwania:
+  Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (2,2 cm)
+ 52 książki

ocena: 8/10

~*~


     Jej piesek miał być puchatą kulką grzecznie śpiącą w nogach łóżka. Cóż, zakupy w sieci zawsze wiążą się z ryzykiem…

      Po ślubie mężczyzny swojego życia oraz najlepszej przyjaciółki Savannah topi smutki w drinkach z wódką, oglądając "Rin Tin Tina". I robi to, co zrobiłoby wiele zranionych kobiet na jej miejscu: spontanicznie kupuje przez internet owczarka niemieckiego. Jednak maleńki szczeniaczek, którego oczekiwała, okazuje się olbrzymią bestią reagującą na komendy jedynie w języku słowackim. Van jest załamana… ale szybko odkrywa bezgraniczną wierność swojego Joego, a także poznaje interesującego weterynarza...

~*~


     Co się stanie, gdy pijana i opuszczona młoda kobieta usiądzie do komputera? Z pewnością zrobi coś, czego by nigdy w życiu nie zrobiła będąc trzeźwą. Savannah (Van) mając dość samotności i niespełnionych marzeń pod wpływem procentów kupuje przez Internet, za bajońską kwotę, szczeniaka… Wszystkie jej wyobrażenia o małej włochatej kulce przestają istnieć, gdy z lotniska odbiera wielkie, czarne i kudłate zwierzę. I przez tą jedną, wbrew pozorom, szaloną decyzję, życie Van zmienia się o 360 stopni.

     Każdy kto ma, lub miał psa wie, że to wielki obowiązek. A przy podejmowaniu decyzji trzeba naprawdę dobrze się zastanowić – przeanalizować wszystkie „za” i „przeciw”. Główna bohaterka pod wpływem impulsu i głowy pełnej procentów decyduje się na zakup zwierzęcia przez Internet i zostaje właścicielka tak zwanego „kota w worku”. Ale jak to się mówi Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

     Autorka w „Zostań” pokazała jak wygląda prawdziwa przyjaźń. Że oprócz radosnych i beztroskich chwil, są również i te złe. Brak szczerych rozmów doprowadza do poważnych konfliktów, które stają się próbom więzi. Czy przyjaźń między Peterem (przyjaciel ze studenckich czasów i jednocześnie obiekt westchnień Van), Janie (żoną Petera oraz przyjaciółką z dziecięcych lat bohaterki) i Diane (matką Janie i towarzyszką jej matki) przetrwa ten trudny czas? Tego dowiecie się sięgając po książkę pani Larkin.

     Miłość nieodwzajemniona… Ile z nas, kobiet, podkochiwało się (lub dalej darzy uczuciem) w mężczyźnie, który uważa nas tylko za przyjaciółkę, lub po prostu nas nie dostrzega? Ile razy śnimy, by objął nas i pocałował do utraty tchu? Niby nadzieja umiera ostatnia, ale co zrobić, gdy obiekt naszego wzdychania jest zajęty? I co zrobić, gdy uczestniczymy w ceremonii zaślubin naszego księcia z bajki i przyjaciółki z dziecięcych lat? W takiej oto sytuacji bohaterka znalazła się na początku powieści, co doprowadziło do kupna czworonożnego przyjaciela.

     Ponad to pani Larkin ukazała tęsknotę za bliskimi. Odejście bliskiej osoby, zawsze jest traumatycznym przeżyciem, które tak naprawdę rzutuje przez kilka ładnych lat. Główna bohaterka, musiała się zmierzyć z żalem, bólem i tęsknotą wywołaną przez śmierć matki. Lekiem okazała się wyprowadzka, pogodzenie z losem , uporządkowanie starych spraw oraz… Joe – pięciomiesięczny szczeniak owczarka niemieckiego, który sięga bohaterce do uda.

     Historia ta jest mieszanką wszelakich uczuć i emocji: radość, smutek, szczęście, nadzieja, żal, tęsknota, ból, zaufanie, przyjaźń i … miłość. Język bardzo lekki i przyjemny. Książkę szybko się czyta i jest idealna na szare i pochmurne dni.

13 lutego 2013

LOEVENBRUCK Henri - "Noc wilczycy"

źródło: Znak
Henri Loevenbruck
Noc wilczycy
(La Moïra. La Nuit de la louve)

tl. Eliza Kasprzak-Kozikowska
Otwarte, 2010
s. 327
978-83-7515-097-1

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (2,2 cm)
+ 52 książki

Ocena: 7/10

~*~


     Gaelię ogarnia wojenna zawierucha. Pękają podwaliny starego porządku. 
      Alea musi przygotować świat na nadejście nowej ery. Staje na czele niosącej pokój Armii Ziemi. Tymczasem na wilczycę Imalę i jej pobratymców czyha śmiertelne niebezpieczeństwo.
      Czy Córka Ziemi zdoła pokonać nikczemnego Maolmòrdhę? Jakie oblicze przyjmie świat, kiedy spełnią się trzy przepowiednie?

~*~


     „Noc wilczycy” to ostatni tom trylogii Mojra.

     Alea, Córka Ziemi, kontynuuje swoją misję. Przy pomocy przyjaciół wypełnia trzy przepowiednie zapisane w Encyklopedii Analnego i na zawsze zmienia Gaelię. Moc, która była przywilejem wybrańców zanika, wojna staje się katharsis (oczyszczeniem), a to, co było tajemnicą, przestaje takową być.

     Powieść przepełniona jest wszelakimi emocjami: radością, smutkiem, nadzieją, bólem, trwogą, strachem, wiarą… Jednak, dla mnie, najważniejszym elementem tej historii, jest jedna podstawowa zasada:

     Każdy twój czyn może mieć tylko jedno następstwo. Za każdym razem, gdy coś robisz, musisz wiedzieć, że ta rzecz pociągnie za sobą następną [1]

     Jest kilka aspektów, które muszę poruszyć. Na początku aspekt wiary. Przez całą serię przewija się walka między religiami (Mojra i chrześcijaństwo). Najpierw pokazuje tę lepszą, czyli Mojrę, a później chrześcijaństwo, jako tę gorszą. Dla mnie, jako wierzącej, jest to trudne do przyjęcia. Tak naprawdę jest to aspekt sporny.

     Koleje, co mi się nasunęło w trakcie czytania to dość ciekawe porównanie. Jedna z bohaterek, Amina, popada w obłęd po zamordowaniu swojego męża i droga ta prowadzi do jej śmierci. Czy nie wydaje się to znajome? Może mała podpowiedź: Balladyna.

     Następny to miłość. Sama w sobie nie jest czymś szokującym. Jednak szokującym może się wydać opisanie stosunku seksualnego między trzynastoletnią Aleą i o kilka lat starszym Erwanem w książce kierowanej głównie do nastolatków! Sama byłam w szoku znajdując taką wzmiankę w tejże historii. Nie wiem czy to było zamierzona przez autora, ale z pewnością wywołuje w moim przypadku kontrowersję.

     Podobnie jest z brutalnością, ukazaną w „Nocy wilczycy”. Szokuje i to bardzo, autorowi udało się zszokować studentkę! Nie wydaje mi się to czymś dobrym dla młodych. (A może mi się tylko to wydaje? Może postęp ma na celu zniszczyć podstawowe prawa, które rządzą światem? Coraz młodsi mają styczność z brutalnością i seksualnością. Czy to ma być normą? Ja wolałabym, by moje dziecko w przyszłości natknęło się na tą książkę dopiero w wieku 15-16 lat. Nie wcześniej!)

     Ostatnia rzecz, o jakiej chciałabym wspomnieć, to zakończenie. Było ono przewidujące, główny watek skończył się tak, jak przewidziałam na początku trylogii, ale… To właśnie „ale” sprawia, że książka ta jest tak intrygująca. Autor ostatnim zdaniem bardzo mnie zaskoczył. Jedynie, co mi przychodzi na myśl, by podsumować koniec, to:

Każdy czyn pociąga za sobą konsekwencje [2]

     Jako trylogia, nie jest zła. Wartka akcja, ciekawi bohaterowie, nacechowanie emocjonalne, bardzo mocno zaakcentowane ważne wartości i idee (miłość, przyjaźń, przeznaczenie), lekki i przyjemny język. Historia bardzo klimatyczna i przepełniona magią… życia.

Najlepszy tom: 2
Najgorszy: (o dziwo!) 1
 ___
[1] LOEVENBRUCK H.: Wojna wilków. Otwarte 2010,  s. 313.
[2] Ibid.

~*~

- Bóg jest towarzyszem podróży, którego szukamy, obok którego czasem idziemy, którego możemy zgubić i odwrócić się do niego plecami, ale on zawsze wyciągnie do nas rękę,

- Wiara to nie rzecz, którą się nabywa i chowa do kieszeni. Wiara to walka, którą się prowadzi każdego dnia. To codzienne zwycięstwo. 

- A wspomnienia [...] są nieśmiertelne. Nikt ci ich nie odbierze, są twoje na zawsze.

- [...] obiecana miłość? Zniknęła. Sprawiedliwość? Nieosiągalna. A jutro, wieczność? Cóż jest warta wieczność, jeśli człowiek nie potrafi sprawić, by choć te kilka chwil było radosnych? Po co marzyć o raju, jeśli nie potrafi się zbudować szczęścia tu, na ziemi? 


~*~

W serii Mojra ukazały się:
Wilczyca i Córka Ziemi // Wojna wilków // Noc wilczycy

8 lutego 2013

LOEVENBRUCK Henri - "Wojna wilków"

źródło: Znak
Henri Loevenbruck
Wojna wilków
(La guerre des loups)

tł. Agnieszka Dywan

Otwarte, 2010
s. 336
978-83-7515-066-7

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (2,5 cm)
+ 52 książki

Ocena: 8/10

~*~

     „Wojna wilków” to druga część bestsellerowej trylogii „Mojra”, której pierwszy tom zachwycił polskich czytelników.

      Według pradawnej legendy zbliża się koniec znanego świata i początek nowej ery.

      Alea, obdarzona niezwykłą mocą, próbuje zrozumieć swoje przeznaczenie. Coraz trudniej znosi rozłąkę z ukochanym Erwanem. Wbrew sobie zostaje wplątana w sieć politycznych intryg.

      Wybucha wojna. Dziewczyna musi zdecydować, czy może użyć magii, aby walczyć i zabijać.

      Trylogia „Mojra” odniosła sukces nietypowy dla francuskich książek fantasy. Została przetłumaczona na dwanaście języków. W samej Francji sprzedano prawie pół miliona egzemplarzy.

~*~


     „Wojna wilków” to druga cześć trylogii Mojra. Tym razem Alea musi odnaleźć w sobie siłę, by znaleźć odpowiedzi na nurtujące ją pytania oraz pokonać wrogów. Do przyjaciół dołączają nowe twarze, ale niestety kilku z nich polegnie w tej nierównej walce. A wszystko przez dziewczynę – cud. Alea Córka Ziemi, zostaje zmuszona szybko dorosnąć. Stać się osobą odważną, a przede wszystkim drogowskazem, do którego mają podążać jej zwolennicy. 

     Druga część jest zdecydowanie lepsza od pierwszej, akcja nabiera tempa, więcej jest w tej historii magii, walki, oraz tego niepowtarzalnego klimatu dla takich powieści Fantazy. Jak tutaj odnajduje się wilczyca Imala? Jest przewodnikiem Alei, jest tam, gdzie dziewczyna nie może być.

    Wiele przeplatających się emocji, radość, smutek, żal, ból, zemsta, tęsknota, nadzieja… Naprawdę „Wojna wilków” mnie urzekła i warto sięgnąć po pierwszą część (trochę słabszą od drugiej), by móc przy niej naprawdę odpłynąć do świata magii.

     Z niecierpliwością zabieram się za ostatnią część trylogii.

~*~

W serii Mojra ukazały się:
Wilczyca i Córka Ziemi // Wojna wilków // Noc wilczycy

4 lutego 2013

LOEVENBRUCK Henri - "Wilczyca i Córka Ziemi"

źródło: Znak
Henri Loevenbruck
Wilczyca i Córka Ziemi
(La Louve et l’Enfant)

tł. Eliza Kasprzak-Kozikowska

Otwarte, 2010
s. 316
978-83-7515-035-3

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (2,2 cm)
+ 52 książki
+ Z półki

Ocena: 6/10

~*~


     Alea otrzymuje niezwykłą moc, kiedy zdejmuje pierścień z palca zmarłego druida. Teraz grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo. By przeżyć, musi zrozumieć pradawną legendę i sny, w których pojawia się tajemnicza biała wilczyca. Tymczasem nad krainą Alei zbierają się złowrogie chmury wojny.

      "Mojra. Wilczyca i Córka Ziemi" to pierwsza część bestsellerowej trylogii. Została przetłumaczona na dziesięć języków. W samej Francji sprzedano prawie pół miliona egzemplarzy. To wspaniała, pełna epickiego rozmachu opowieść o Gaelii, krainie-wyspie, w której nad ludzkim przeznaczeniem czuwa bogini Mojra.


~*~

   Nigdy nie przepadałam za tego typu literaturą – fantastyką, lecz do przeczytania jej zachęcił mnie przyciągający tytuł i okładka. Czy żałuję, że sięgnęłam po tą pozycję? No cóż, nie koniecznie.

   „Wilczyca i Córka Ziemi” opowiada historię młodziutkiej Alei, która została wybrana by przeciwstawić się siłom zła. W pierwszej części trylogii towarzyszą jej Wielki Druid Felim, krasnolud Mjollin, kobieta bard Faith, magistel Galiad i jego syn Erwan. Wszyscy podejmują się zadania, by chronić miotaczkę kamieni przed nadciągającym złem. Jednak w tej nierównej walce ktoś będzie musiał ponieść klęskę…

   Jest to typowa młodzieżowa powieść Fantazy, okraszona wszystkim, za czym ja nie za bardzo przepadam. Na początku, jak zawsze, trzeba się wgryźć w całą historię. Przywyknąć do nowych i jednocześnie trudnych nazw własnych. Lecz, im czytelnik dalej zagłębia się w powieść, tym bardziej zaczyna wciągać. A do czego ma się tytułowa wilczyca?

   Wilczyca, wyróżniająca się na tle stada, tak jak Alea, tytułowa Córka Ziemi, poszukuje własnego miejsca. Jest biała i tym umaszczeniem odstaje od watahy. Wilczyca, jak i dziewczynka w końcu odnajdują siebie i razem wypełniają przeznaczenie. A jakie, to okaże się w drugiej części.

   Opowieść sama w sobie nie jest zła, autor wykreował ciekawych bohaterów, umiejscowił w klimatycznym otoczeniu, jednak czegoś mi zabrakło w niej, chyba takiej prawdziwej magii. Z początku trochę `taka nijaka, ale w dalszej części nawet i wciągająca. Lecz be ochów i achów. Sięgnę po kontynuację, ze względu na pobudzoną ciekawość.

~*~

W serii Mojra ukazały się:
Wilczyca i Córka Ziemi // Wojna wilków // Noc wilczycy

1 lutego 2013

[#09] Podsumowanie 1/2013

źródło: All Cover Pics

Witajcie kochani!

I już mamy luty! W końcu koniec sesji! Jaaaj! Można powiedzieć, że w tym semestrze wyszłam obronną ręką, jednak niestety oblałam jeden egzamin z Historii Literatury Polskiej (ha ha ha, nie mam zamiaru rozpisywać się dlaczego nie udało mi się, oraz wysłuchiwać Waszych komentarzy typu ”Jak to nie zaliczyłaś tego przedmiotu?”, „Przecież to prawie język polski”, „Co jest trudnego w tym przedmiocie?”. ) Powiem tylko tyle – za każdą ZŁĄ odpowiedzieć -1 pkt., za dobrą +1 pkt, za brak odpowiedzi 0 pkt (p. doktor tłumaczyła się tym, że nie chce, byśmy strzelali) Tja, dobra… Jak ktoś nie odpowiedział na pytanie, to chyba wiadome, że nie strzelał? Don’t matter. Wczoraj dowiedziałam się, że taka guła i ciamajda językowa zaliczyła egzamin z angielskiego! Aaa….!!! A tak się martwiłam (Tak, tak, dziękuję za oklaski! Kłaniam się w pas :D)

Po za tym u mnie w porządku. Jak co miesiąc, przedstawiam pierwsze w tym roku podsumowanie czytelnicze.

- W styczniu  przeczytałam 5 książek:
1. NILSSON J.: Sztuka bycia Elą
2. FRENCH N.: Złap mnie, nim upadnę
3. BELITZ B.: Pożeracz snów
4. SIWEK A.: Powiedz, że mnie kochasz
5. BIDWELL G.: Bunt długich spódnic

- Książki miesiąca: 1 + 2

- W sumie przeczytałam 1 675 stron, co daje na miesiąc 54.

- WYZWANIA
a) Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: (0 cm) 11,5 cm
b) 52 książki 2013: (0) 5
c)  Z półki: (0) 2
d) Wyzwanie rocznikowe: (0) 1

- Nowości w DB (Domowej Biblioteczce): 15 (!)

1. CHEVALIER T.: Dziewczyna z muszlą
2. DELINSKY B.: Nie moja córka
3. GUTOWSKA-ADAMCZYK M.: Cukiernia pod Amorem. Cieślakowie
4. GUTOWSKA-ADAMCZYK M.: Cukiernia pod Amorem. Hyrcikowie
5. GUTOWSKA-ADAMCZYK M.: Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy
6. GUTOWSKA-ADAMCZYK M.: Podróż do miasta świateł. Róża z Wolskich
7. GUTOWSKA-ADAMCZYK M.: Serenada
8. LEE M.: Matka Pearl
9. LUPTON R.: Potem
10. LUPTON R.: Siostra
11. MURGIA M.: Accabadora. Ta, która pomaga odejść
12. PARKKINEN L.: Ty pierwszy, Max
13. REVAY T.: Biała wilczyca
14. SCHOENEWALDT P.: Nieznajoma
15.ZAFÓN C.R.: Światła września


Większość to zakup własny (dziękuję Weltbild), a książki pani Gutowskiej-Adamczyk, to nagroda wigilijna (Matras), która przybyła do mnie na początku stycznia. Tak to się wszystko przedstawia. Cóż, to byłoby na tyle.

Trzymajcie się ciepło i do napisania!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...