28 listopada 2013

PITCHER Annabel - "Moja siostra mieszka na kominku"


Annabel Pitcher
Moja siostra mieszka na kominku
(My sister lives on the mantelpiece)

tł. Donata Olejnik

Papierowy Księżyc, 2013
s. 286
978-83-61386-30-8
Cena: 34,90 zł

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 2,2 cm)
+ 52 książki

Ocena: 8/10

~*~

Od tamtego wydarzenia dziesięcioletni Jamie nie płakał ani razu. Chłopiec wie, że powinien – przecież Jasmine płakała, i mama, a tacie zdarza się to do dziś. Roger wprawdzie nie uronił ani jednej łzy, ale to w końcu kot, poza tym nie znał Rose aż tak dobrze.

Wszyscy dookoła zapewniali, że czas leczy rany, tylko że to jedno z tych kłamstw powtarzanych przez dorosłych, gdy nie wiedzą, co powiedzieć. Minęło już pięć lat, a jest jeszcze gorzej: tata wciąż pije, mama zniknęła, a Jamie został z pytaniami, na które sam musi sobie odpowiedzieć.

Ta historia to właśnie jego opowieść. To niewyobrażalnie prawdziwa i wzruszająca relacja z wysiłków małego chłopca, próbującego zrozumieć tragedię, która rozbiła jego rodzinę.

~*~

Śmierć dziecka zawsze jest czymś okropnym i niezrozumiałym. Rodzice zadają sobie masę pytań „dlaczego” oraz szukają winnego tej tragedii. Przepełnieni żalem oraz bólem afiszują go dookoła, przy tym często raniąc osoby przebywające w ich otoczeniu. W tym przypadku zawsze najmocniej odczuwają to najbliżsi. Bywa i tak, że tragedia do tego stopnia wstrząsa rodziną, iż ta powoli rozpada się jak domek z kart, a poszczególni członkowie rodziny popadają w pewnym sensie letarg…

Moja siostra mieszka na kominku opowiada taką właśnie historię – o rodzinie, która na wskutek takiego dramatu powoli zmierza ku upadkowi. Każdy z tej członków do dnia dzisiejszego przeżywa śmierć córki i jednocześnie siostry. Oprócz Jamiego, który nie odczuwa jej przedwczesnego odejścia jak pozostali. Można powiedzieć, że nie przeżywa w ogóle silnych emocji, tak jakby był z wszelakich uczuć wyprany. Aż do czasu, kiedy będzie musiał się zmierzyć z pewnym wydarzeniem, które spowoduje nieodwracalne zmiany na jego duszy…

Wszyscy od dziesięcioletniego chłopca czegoś oczekują i wymagają. Odpowiedniego zachowania, by dobrze się uczył i był posłuszny. Tylko jakoś nikt nie wysilił się na zadanie mu pytania, czego chce on sam.

     Czego chcesz Jamie?
     Chcę, żeby było jak dawniej…

Moja siostra mieszka na kominku pokazuje, że nie ma możliwości powrotu do przeszłości oraz, że mimo różnych kolei losu to Rodzina powinna trzymać się razem [1].  A jedyną osobą, na której może w tym momencie może polegać Jamie, jest starsza siostra Jas.

To, co mnie urzekło w niniejszym debiucie jest obraz więzi pomiędzy rodzeństwem. Autorka pokazała to w tak przejmujący sposób, że aż zapiera dech w piersiach. Podobnie ma się sprawa relacji pomiędzy chłopcem, a rodzicami. Tylko tyle, że ten obraz może wywołać w czytelniku nie tylko współczucie, ale również może poczuć smutek. Ta dziecięca ufność Jamiego po prostu rozkłada na łopatki i wydaje mi się, że poruszy ona nawet najbardziej zatwardziałego czytelnika.

Szczerze powiedziawszy, w trakcie lektury bardzo obawiałam się o zakończenie. Bo z początku historia opowiadana przez Jamiego mnie nie przekonywała, nie zachwycała. Czasami nawet nużyła. Jednakże im dalej brnęłam w jej lekturze, tym coraz bardziej się do niej przekonywałam., aż w końcu… pokochałam. Od tej pory zacznę wyznawać zasadę, że ksiązki nie należy oceniać po rozpoczęciu, lecz po jej zakończeniu.  Jest to po prostu bomba emocjonalna z opóźnionym zapłonem. Jak wybuchnie, to sieje spustoszenie na prawo i na lewo.

Jeśli chodzi o bohaterów, cóż autorka wykreowała naprawdę różnorodne postaci i można powiedzieć, że są wyciągnięci prosto z rzeczywistości. Język nie przytłacza swoją formą, jednak książka zaskakuje dialogami, które są wplecione w opisy. Z początku nie mogłam do nich przywyknąć, ale jak wspomniałam wcześniej – im dalej w las, tym lepiej. Z pewnością Moja siostra mieszka na kominku  jest książką wymagającą troszkę więcej uwagi i czasu od czytelnika.

Z opisu od wydawcy dowiadujemy się, że ta książka jest literackim debiutem Annabel Pitcher. Dodam od siebie, że niezwykle dobrym i bardzo emocjonalnym. Życzyłabym takiego debiutu każdemu przyszłemu autorowi i z niecierpliwością czekam na kolejne bestsellery autorki. Cóż więcej rzec? Naprawdę gorąco zachęcam do sięgnięcia po tę pozycję, bo naprawdę warto!

~*~

Ważne urodziny są zapisane w naszych umysłach niezmywalnym pisakiem, jednym z tych, które nauczyciele stosują czasami przez omyłkę na białej tablicy. [2]

Dobre rzeczy przychodzą w małych opakowaniach. [3]

Ciężko jest pozwolić komuś odejść. [4]

Kochał ją za bardzo, żeby móc się pożegnać. [5]

[o rodzicach]
Jednak to, że są dorośli, nie oznacza jeszcze, że zawsze mają rację. [6]

~*~

Za możliwość lektury dziękuję ślicznie wydawnictwu Papierowy Księżyc


___
[1] PITCHER A.: Moja siostra mieszka na kominku. Słupsk: Papierowy Księżyc, 2013, s. 31.
[2] Op. Cit., s. 28.
[3] Op. Cit., s. 235.
[4] Op. Cit., s. 258.
[5] Ibid.
[6] Op. Cit., s. 279.

10 komentarzy:

  1. Naprawdę intryguje mnie ta książka! Jak większość powieści Papierowego Ksieżyca.
    Ale u Ciebie pięknie, tak jasno. Super wygląd. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię czasem przeczytać taką książkę, więc z chęcią sięgnę po nią jak tylko będę miała okazję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mamy podobne odczucia - też jestem świeżo po lekturze i zakończenie właśnie okazało się oszałamiające :)

    OdpowiedzUsuń
  4. strasznie chciałabym przeczytać!

    nowy szablon, winter is coming :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie mnie zaciekawiłaś tą pozycją, jeśli na nią gdzieś wpadnę to z chęcią przeczytam! A szablon - bardzo mi się podoba, śliczny po prostu. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że mogę po nią sięgnąć. Tytuł jest bardzo intrygujący (;

    Pozdrawiam, Anath

    OdpowiedzUsuń
  7. Wzruszająca historia...ale muszę zadać sobie pytanie, czy wyciskacz łez jest dobrą lekturą na pochmurne jesienne dni? Jeszcze to przemyślę. Cytaty, które wrzuciłaś są przepiękne. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwsze słyszę o tej pozycji, wydaje się warta uwagi, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szalenie podobała mi się ta książka. W prostych słowach przekazana została miłość i wiara, czytanie tej powieści było dla mnie ciekawym doświadczeniem.

    OdpowiedzUsuń

Każde słowo się liczy. Dziękuję :).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect