21 listopada 2013

BALCER Grażyna - "Katja, Kaśka, Cathrine"

źródło
Grażyna Balcer
Katja, Kaśka, Cathrine

Novae Res, 2013
s. 117
978-83-7722-863-0
Cena: 23,00 zł

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 0,8 cm)
+ 52 książki

Ocena: 4/10

~*~

Katja, Kaśka, Cathrine jest dziewczyną, która zmienia swoje życie, uciekając z Rosji. Ciekawość świata i młodzieńcza odwaga połączona z pierwszą miłością otwiera drogę do innej rzeczywistości. Nowe kraje – początkowo Polska, a później Francja – zmieniają jej osobowość, co charakteryzuje się również zmianą imienia. Czy jednak wyjazd z ojczystego kraju okaże się dobrym pomysłem?

~*~

Każdy z nas popełnia błędy. To rzecz ludzka i nie powinniśmy się ich wstydzić. Każdy z nas może pogubić się na drodze życia, która wbrew pozorom, nie jest usłana różami. Ba! Jeśli właśnie takową się wydaje, to jest to zapowiedź przyszłych wpadek. Nie oznacza to wszakże, by zostawiać te przypadki bez echa bądź, co gorsze, stłumić je w sobie. Powinno się wyciągnąć wnioski, uczyć by ponownie nie wypaść z zakrętu życia. Bohaterka Katji, Kaśki, Cathrine w takie błędne koło wpadła. Czy wyciągnęła naukę ze swojego postępowania?

Poznajcie Katję. W jej żyłach płyną dwie narodowości – Rosyjska oraz Polska. Mieszka wraz z rodzicami w ojczyźnie matki, w miejscowości Czarcionka. Wiedzie tam jako nastolatka, trochę samotne życie jedynaczki. Matka – kobieta pracująca – zarabia na utrzymanie domu, a ojciec spełnia obowiązki gospodarza oraz zajmuje się edukacją córki. Dorosłość, młodość i ciekawość świata sprawiają, że ta ptaszyna wylatuje z rodzinnego gniazda na podbój… Polski. Wraz z nią ucieka przyjaciel, z którym wiąże swoje przyszłe plany. I jak wiadomo, życie lubi je weryfikować. Główna bohaterka nie zdaje sobie sprawy z tego, iż los przygotował dla mniej wiele, niekiedy przykrych, niespodzianek, a w konsekwencji, dwa lata po opuszczeniu Rosji wyląduje we Francji, z dużym bagażem doświadczenia i wspomnień. Jak to się stało? Po prostu życie.

Katja, Kaśka, Cathrine jest krótką książką, może trafniejszym określeniem będzie dłuższe opowiadanie, o perypetiach młodej kobiety, dziewczyny u progu dorosłości z dużymi aspiracjami. Autorka wykreowała dosyć ciekawych bohaterów – jednak takich strasznie… papierowych. Prawie żadnych opisów ich wyglądu, czy ich przemyśleń, rozterek, jakiejś głębszej analizy ich emocji. A jak już się one pojawiają, to są strasznie „okrojone”, zdawkowe, które nie zapadają czytelnikowi w pamięć. Zdecydowanie zabrakło mi w Katji, Kaśce, Cathrine uczuć i głębszych przemyśleń bohaterów.

Ten brak opisów odnosi się również do miejsc, których w historii jest wiele i na swój sposób urzekających. Autorka mogłaby większą uwagę skupić na właśnie tych opisach, które wbrew pozorom, tworzą specyficzny i indywidualny klimat książki, niż na przebiegu fabuły. Tak strasznie szybko akcja pędzi, jakby na złamanie karku. Czytelnik nie ma możliwości rozkoszować się pewnym wydarzeniem, ponieważ nagle pojawia się inne, a za nim następne i tak przez całą książkę. Bardzo nad tym ubolewam, ponieważ pomysł na książkę był – jest, bardzo ciekawy, można powiedzieć ambitny i z aspiracjami, a niestety został „zabity” przez szybkość. W pewnym momencie poczułam, że nie dostrzegam, nie czuję w Katji, Kaśce, Cathrine … duszy. Można odnieść wrażenie, że autorka nie włożyła w tę historię kawałka siebie, serca. Ksiązka bez duszy… nie jest książką. Jest zwykłym tekstem, który mógłby być sprawozdaniem, który nie zawiera żadnych emocji oraz uczuć.

Plusem jest to, że Katję, Kaśkę, Cathrine czyta się niezwykle szybko (spowodowane biegiem zdarzeń), język jest prosty i przyjemny w odbiorze. Zdecydowanie nie przytłacza swoją formą. Tylko niestety czytelnik nie zdąży się rozsmakować w stylu autorki, ponieważ kilka mrugnięć okiem i jest po lekturze.

Z tego, co się jeszcze dowiadujemy z treści książki, to fakt, iż autorka przygotowuje kontynuację. Ja się zastanawiam po co? Moim zdaniem mogła połączyć (i rozszerzyć!) pierwszą część z kontynuacją i dopiero wtedy udostępnić czytelnikowi. Bo tak, to nawet nie wiadomo w jakim celu jest kontynuacja. Książka ma 117 stron, a dalsza część, jeśli chodzi o objętość, będzie (wydaje mi się) podobna. Jeśli autorka szykuje „powtórkę” z Katji, Kaśki, Cathrine to ja podziękuję. Niestety. Chociaż innym takie tępo akcji może się spodobać i nie odczują tych braków, które ja dostrzegłam. Trzeba się samemu przekonać, jak to z tą książką jest. Z pewnością ja nie skuszę się po kolejną część. Boję się powielonego schematu.  

~*~

Za możliwość lektury dziękuję ślicznie wydawnictwu Novae Res



8 komentarzy:

  1. Nie czuję się przekonana do tej książki, więc mówię jej pass.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę czytałam i niestety, tak jak tobie, nie przypadła mi do gustu :<
    Jak widać, dobry pomysł to nie wszystko - jeszcze potrzeba dobrego wykonania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, nie. Zdecydowanie nie moja bajka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zniechęciłaś mnie i to chyba nawet dobrze :))

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojj, czuję się w stu procentach zniechęcona więc po nią na pewno nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niska ocena od razu rzuciła mi się w oczy, ale czytam dalej. Okazuje się, że bohaterka nie jest jakąś niezwykle ciekawą osobą. W dodatku książka jest krótka, więc nie będzie czasu, żeby się w tę historię wczuć... Takie "dzielenie" historii nie małe, krótkie fragmenciki to celowy zabieg, którego celem jest KASA. Więcej części, więcej zakupów, większy zarobek. Bezsens. Na pewno nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna zmiana wyglądu bloga! Pasuje do Ciebie doskonale! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że takla przeciętna, bo okładka bardzo mnie intryguje. A co z tą kontynuacją, to jak dla mnie to zwykłe nabijanie kasy czytelnika.

    OdpowiedzUsuń

Każde słowo się liczy. Dziękuję :).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect