18 października 2013

RAYBURN Tricia - "Mroczna toń"

Tricia Rayburn
Mroczna toń
(Dark water)

tł. Anna Kloczkowska

Wydawnictwo Dolnośląskie, 2013
s. 389
978-83-245-9030-8
cena: 33,00 zł

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 2,7 cm)
+ 52 książki

ocena: 7/10

~*~

Vanessa nie wie, jak przetrwać jako syrena. Kiedy wraca do nadmorskiego miasteczka na letnie wakacje, wszystko dookoła przypomina jej o byłym chłopaku, Simonie.

Wciąż go kocha i gotowa jest zrobić wszystko, aby naprawić dawne błędy. Czy powinna jednak pozwolić Simonowi zbliżyć się do siebie, skoro teraz może mu zadać tylko ból? Czy Simon odwzajemni jej uczucie, jeśli pozna straszliwą prawdę?

Vanessa musi podążać za swoją syrenią naturą, niezależnie od ofiar…

~*~

Wiedziałam od początku, że czasami trudno rozstawać się z przyjaciółmi, których poznaje się w trakcie lektury, a szczególnie wtedy, gdy kilkakrotnie towarzyszą nam w tej fascynującej przygodzie, jaką zdecydowanie jest czytanie…

Życie Vanessy Sands od śmierci siostry przyrodniej zmieniło się o 360 stopni. Zaczęła odkrywać siebie na nowo i tym samym musiała przystosowywać się do otaczającej jej rzeczywistości. Po ukończeniu liceum bohaterka wraca do Winter Harbor na wakacje, ale nie do znanego jej domu. Rodzina Sandsów postanawia rozpocząć życie na nowo, w nowym miejscu. A to spowodowane jest rozpaczliwą chęcią powrotu do normalności. Niestety same chęci w tym przypadku nie wystarczą, ponieważ los przygotował im jeszcze kilka niespodzianek. Dodatkowo przemiana Vanessy przekreśliła „normalność” w ich życiu, a sama bohaterka na zawsze pożegnała się z życiem zwyczajnej nastolatki.

W dwóch poprzednich częściach Vanessa nie tylko musiała stawiać czoła wszelkim wyzwaniom związanych ze swoją drugą naturą, ale również zająć się sprawami, które dojrzewającą nastolatkę nękają. Do tych problemów dochodzi jeszcze widmo utraconej siostry. I gdy kolejne lato nadchodzi, niestety zapowiada się ono podobnie jak poprzednie. Zapowiada się „powtórka z historii”. Tymczasem Vanessie powoli zaczyna brakować na to wszystko sił. A najgorsze jest to, że wcześniejsze sposoby przezwyciężania słabości jej natury powoli stają się niewystarczające. I w tym momencie w jej życie wkracza biologiczna matka, Charlotte, która ukazuje inne, czasami sprzeczne z jej poglądami, sposoby zdobywania energii. By uporać się z chaosem wywołanym przez przemianę, tajemnicami, oraz emocjami targającymi jej ciałem, Vanessa nie będzie miała wyboru. Tym bardziej, że fatum znów zawiśnie nad Winter Harbor i pokonanie go będzie się związało z dużą ilością energii…

Z każdym kolejnym zdaniem nieuchronnie zbliżam się do końca tej mrocznej, fantastycznej i wciągającej przygody rodem z mitologii. Trochę mi przykro, że to już koniec, jednakże pocieszam się myślą, iż w każdej chwili będę mogła wrócić do klimatycznych i niekiedy mrocznych zakątków Winter Harbor oraz do nowych przyjaciół, jakimi niewątpliwie stali się bohaterowie tego cyklu. W porównaniu do poprzednich części Mroczna toń mało się od nich różni. Niektóre postaci, grające główne role w Głębi tutaj usunęły się na dalszy plan, by zrobić miejsce nowym. Natomiast te spowodowały powiew świeżości w toczącej się akcji. To sprawia, że czytelnik nie jest przesycony, autorka świadomie dawkuje poznawanie nowych bohaterów i co najważniejsze – nigdy się nie powtarza. Na pewno nie są nudni i rozczarowujący.

Fabuła, w porównaniu do Syreny oraz Głębi, prowadzona jest wyjątkowo bardzo powoli. Trochę mi to przeszkadzało, ponieważ nie wciągała i tym samym traciłam zapał do jej czytania. Ale jak już przyjdzie, co do czego, to czytelnika wbija w fotel.

Język i styl powieści, jak łatwo się domyśleć, nie wiele się zmienia. Historia opowiedziana jest (prawie) na takim samym wysokim poziomie. Mimo, że całość kierowana jest głównie do młodzieży, to mam wrażenie, że powieść jest niezwykle dojrzała, nie tylko emocjonalnie, ale i artystycznie. Pierwszy raz z tym uczuciem się spotykam i jest ono niezwykle trudne do określenia. W każdym bądź razie nie jest to pierwsza z brzegu lektura dla nastolatek. Trochę starsi czytelnicy z pewnością znajdą w Mrocznej toni coś dla siebie.

Mimo, że był to ostatni tom, autorka zakończyła tę powieść podobnie, jak Głębię – otwartą. Może się mylę, ale mam dziwne wrażenie, że autorka kiedyś do niej powróci. A jeśli byłaby to prawda, to z chęcią powróciłabym do syren w wydaniu Trici Rayburn.

Podsumowując cykl o „Syrenach”, jest to wyjątkowa i niepowtarzalna lektura, która wybija się spośród innych książek dla młodzieży nie tylko mitologicznym wątkiem, ale również wysokim warsztatem. Bohaterowie niezwykle charakterystyczni i barwni, fabuła pomysłowa, niekiedy dłużąca, ale za to obfitująca w niespodziewane zwroty akcji. Jednym słowem – zaskakująca. Jak wiadomo jedne części z pewnego cyklu, czy serii są lepsze, a inne gorsze. Typowo pierwsze tomy są najlepsze. I w tym przypadku jest podobnie. Mroczna toń w porównaniu do poprzednich części jest zdecydowanie słabsza, co nie oznacza, że nie da się przez nią przebrnąć. Z lekkimi kłopotami, ale się da. Zdecydowanie Syrena, Głębia i Mroczna toń ukazuje niezwykłą historię, o której tak łatwo się nie zapomina.

Gorąco polecam!


~*~

- Co ze mnie za matka, że proszę cię możliwość załatwienie takiej sprawy? […]
- Taka, która dla dobra swojej córki niejednokrotnie wywróciła cale swoje życie do góry nogami. [1]

Jeśli nie widzisz czegoś każdego dnia, to wcale nie znaczy, że wymazujesz to możliwość pamięci.[2]

~*~

W serii Syrena ukazały się:
Syrena // Glębia // Mroczna toń

~*~

Za możliwość lektury, dziękuję ślicznie Grupie Wydawniczej Publicat


___
[1] RAYBURN T.: Mroczna toń. Wrocław: Wydawnictwo Dolnośląskie 2013, s. 52.
[2] Op. Cit., s. 108.

8 komentarzy:

  1. Sama aktualnie czekam mna przesyłke z pierwszym tmem ;) Mam nadzieje że odbiorę ją równie pozytywnie jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam jakoś mieszane uczucia, ale ostatecznie nie mówię nie

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę zapoznać się z tą serią! Zdecydowanie są to moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie przeczytam całą serię! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnie kiedyś się skuszę, szkoda tylko, że ostatni tom jest najgorszy. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten cykl o Syrenach, strasznie mnie ciekai już od dłuższego czasu. Muszę rozważyć jej zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo chcę przeczytać całą serię ; )

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja szczerze mówiąc chyba po kolejne książki o syrenach tej autorki jednak bym nie sięgnęła - trochę mnie drugi i trzeci tom rozczarował.

    OdpowiedzUsuń

Każde słowo się liczy. Dziękuję :).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect