8 września 2013

ŁASKA Agnieszka - "Magiczna tajemnica"


Agnieszka Łaska
Magiczna tajemnica

Novae Res, 2013
s. 68
978-83-7722-854-8
Cena: 23,00 zł

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 0,5 cm)
+ 52 książki

Ocena: 1/10

~*~

Fantastyczna przygoda, rozpoczynająca się w świecie aniołów, pomiędzy światem ludzi...

Dwie młode dziewczyny – Amelia i Anastazja – są aniołami. Nikt w świecie ludzi nie wie o ich magicznej tajemnicy. Obie są najlepszymi przyjaciółkami, których nie sposób rozdzielić. Wspólnie przeżywają codzienne problemy i zawsze się wspierają. Jako anioły chcą, by ludzie byli bezpieczni i nie schodzili na złą ścieżkę. Pomagają im dokonać właściwego wyboru.

Tymczasem nadchodzi wielkie niebezpieczeństwo, które zagraża obu światom. Czy Iskra i Aurora zdołają uratować je przed ciemnymi mocami? Co będzie, jeśli się im nie uda?

~*~

Już od kilku lat, a szczególnie w ostatnich, w literaturze panuje trend na istoty paranormalne. Obok wampirów, wilkołaków i zmiennokształtnych pojawiają się również anioły. Bohaterami stają się nie tylko te upadłe, ale również i te, stojące po stronie światła oraz Boga. Do tej pory, większość przeczytanych przeze mnie publikacji, okazały się świetnymi powieściami o aniołach. Nie tylko zachwycały pomysłowością, ale także kreacjami bohaterów, a szczególnie tych skrzydlatych. Więc, gdy pojawiła się Magiczna tajemnica, wiedziałam, że nie mogę przejść koło niej obojętnie.

W skrócie, ta króciutka książka przedstawia historię dwóch nadprzyrodzonych nastolatek, które mają za zadanie uratować świat przed aniołami ciemności, a po drodze stawić czoło przeciwnościom dnia codziennego. 

Czego się spodziewałam po tej lekturze? A może inaczej: na co liczyłam? Na lekką, wciągającą, klimatyczną i magiczną historię, bohaterów, którzy hipnotyzują, zniewalają oraz urzekają i akcji zapierającej dech w piersiach. A co otrzymałam? Mało ciekawe, bardzo banalne oraz słabo napisane opowiadanie. Forma, jaka występuje w Magicznej tajemnicy, dla mnie, jest wprost nie do przetrawienia. Bohaterowie nijacy, nieciekawi. Jestem zdziwiona, i to bardzo, ponieważ autorka miała wielkie pole do popisu, jeśli chodzi o kreację aniołów. Niestety mam wrażenie, że nie wykorzystano czaru, uroku i przede wszystkim tajemnicy, jaka unosi się wokół tych istot. Akcja również nie ratuje tej książki. Coś się zaczyna dziać i nagle bum! Koniec. Ja sobie myślę „tak szybko?”. Jeśli chodzi o dialogi, to ja już więcej nie mam nic pozytywnego do powiedzenia. Powiem krótko. Moje notatki z wykładów są bardziej porywające od Mrocznej tajemnicy. Mogę tę historyjkę określić tylko jednym słowem – niewypał. Szkoda. I to wielka, bo autorka miała i chęci (w co nie wątpię, po przeczytaniu wstępu), ale po drodze w realizacji pomysłu (który był dobry, idea słuszna i godna pochwały) coś nie wyszło. Szkoda, wielka szkoda, bo wiązałam z tą pozycją pewne nadzieje. 

I podobnie jak autorkę Magicznej tajemnicy, fascynują mnie anioły. A jak się czymś człowiek interesuje, to powinien coś na ich temat wiedzieć. A z tej publikacji mam wrażenie, może mylne – trudno mi stwierdzić, ponieważ nie znam autorki, że nic na ich temat nie wie (oprócz podstawowych faktów). Nie chcę tutaj ubliżać autorce (!!!), jednakże książka nie udała się. Z wielkim bólem serca, stawiam 1/10.

~*~

Za możliwość lektury, dziękuję ślicznie wydawnictwu Novae Res


6 komentarzy:

  1. Nie przeczytam tej książki skoro tak słabo wypadła. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Coraz więcej tego typu książek w literaturze (moim zdaniem oczywiście), czyli nie wnoszącej nic do życia beznadziei, niestety, ubolewam nad tym wielce. :( Nie przeczytam, no bo po co się męczyć?

    OdpowiedzUsuń
  3. Schematyczność... Powieści mówię stanowcze nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tego nawet powieścią nie da się nazwać... :(

      Pozdrawiam serdecznie!
      D.

      Usuń
  4. nie skusze się na nia po takiej recenzji. pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie piszę recenzję tej "książki" i mam bardzo podobne zdanie do Twojego. Beznadzieja ;/ Niestety.

    OdpowiedzUsuń

Każde słowo się liczy. Dziękuję :).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect