25 sierpnia 2013

RAYBURN Tricia - "Głębia"

Tricia Rayburn
Głębia
(Undercurrent)

tł. Anna Kloczkowska

Wydawnictwo Dolnośląskie, 2011
s. 368
978-83-245-9029-2
Cena: 32,00 zł

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 2,7 cm)
+ 52 książki

ocena: 8/10

~*~

Odkąd Vanessa Sanda odkryła, kto zamordował jej siostrę, a wszystko, co wiedziała o swojej rodzinie, okazało się kłamstwem, jej świat runął. Osobiste problemy bohaterki przestają jednak mieć znaczenie w obliczu powrotu żądnych zemsty istot z Winter Harbor. Teraz Vanessa musi zmierzyć się z przeszłością i zaakceptować fakt, że jest dokładnie taka sama jak one - równie kusząca i równie niebezpieczna...

~*~

Głębia to druga część trylogii zatytułowanej „Syrena”. Dla przypomnienia: w pierwszej części poznajemy siedemnastoletnią Vanessę, której życie ulega diametralnej zmianie. Poukładane dotychczas nastoletnie życie bohaterki, rozpada się jak domek z kart. Pojawia się wiele tajemnic, które musi odkryć ona sama. Jej siostra, Justine staje się ofiarą nieszczęśliwego wypadku, a ona i jej przyjaciele muszą stawić czoło nie tylko rzeczywistości bez przyjaciółki, ale również mitologicznym istotom, które naprawdę istnieją. By powstrzymać rządne krwi syreny, Vanessa poświęca się i tym samym staje się taka jak one… A to wszystko przez płynącą w jej żyłach krew Nenufarów. Wbrew pozorom i tak większość tajemnic pozostaje w ukryciu i czekają na swoją kolej, by ujrzeć światło dzienne. Głębia rozwiewa większość z nich, ale jeszcze nie wszystkie.

W tej części główna bohaterka musi poradzić sobie z konsekwencjami, które spadły na nią w momencie poświęcenia się dla dobra społeczności Winter Harbor. Ale nie tylko ona, również i Paige musi odnaleźć się w nowym otoczeniu i poradzić sobie ze stratą bliskich. Brew pozorom idzie jej to całkiem dobrze, z pewnością lepiej, niż Vanessie. Do tego dochodzi (stety, niestety) nowa postać, przez co znowu będziemy (przez chwilę) świadkami miłosnego trójkąta, jak w tego typu powieściach dla młodzieży. Nie jestem do końca przekonana, czy autorka słusznie zrobiła, ale z pewnością plusem jest to, że drugi chłopak nie jest taki, jak większość, występujących w historiach dla nastolatek. Nie jest zaślepiony miłością do głównej bohaterki i wbrew pozorom wzbudza sympatię nie tylko sposobem bycia i charakteru, ale również podejścia do tego, co go otacza. Jest taki ludzki, inny i prawdziwy, że po prostu nie sposób go nie polubić. Nerwy można mieć tylko na Vanessę, która zachowuje się, jak nie ona. Powiem szczerze, że trochę brakowało mi tej bohaterki z pierwszej części.

Jak wspomniałam, w Głębi pojawiają się starzy bohaterowie, ale również i nowi, którzy wprowadzają w trylogię powiew świeżości. Ale i nie tylko. Namieszają oraz pozostawią czytelnika w niepewności do kolejnego tomu. Co rzuciło mi się dopiero przy tym tomie, to podobieństwo jednego z bohaterów, do postaci z serii o Sookie Stackhouse. Chodzi mi tutaj o kucharza pracującego w restauracji „U Betty”, Louisa, a kucharza z restauracji „Merlotte”, Lafayette’a. Mnie to nie przeszkadzało, ale przy czytaniu miałam wrażenie, jakbym już tą postać skądś znała. Może przypadek, może i nie zamierzone działanie autorki, ale trochę ujmuje to (w moich oczach) na oryginalności. Ale tylko troszeczkę.

Jeśli chodzi o styl i język, to Głębia niewiele różni się od poprzedniej części. Podobnie szybko się ją czyta i tak samo wciąga. Jak wniknie się w wykreowany przez autorkę świat, to trudno od niego uciec. Jedynie, czego mi brakowało, to mrocznego klimatu Winter Harbor, ale tylko dlatego, że większość akcji rozgrywała się poza jego granicami. Wbrew pozorom, na nudę nie można narzekać.

W recenzji Syreny wspominałam, że autorka porusza wiele trudnych tematów. Głębia w tym przypadku również nie odstaje. Tym razem w historii poruszono problem kłamstwa i utajania prawdy przed bliskimi. Oczywiste jest to, że jak kogoś mocno się kocha, to chce się go za wszelką cenę chronić. Nawet za cenę prawdy, bo uważa się, że w tej sposób najlepiej uchroni się ukochaną osobę. Na chwilę, owszem, ale nie na zawsze. I jak pokazuje Głębia, nie przez kłamstwo wiedzie droga ochrony. Dobrymi chęciami piekło zbudowano. Nie wiem jak Was, ale mnie uczono, że zawsze lepsza gorzka prawda, niż słodkie kłamstwo. I jak można być światkiem w tejże historii, te utajone prawdy nie wyszły na dobre wszystkim. Ani osobom, które je skrywały, ani tym, przed którymi prawdę chowano. Na szczęście obok tego Głębia pokazuje, jak bohaterowie wyciągają wnioski i próbują naprawiać powstałe na tym tle szkody.

Ogólnie rzecz ujmując jest to bardzo dobra kontynuacja, bardzo ciekawej serii dla nastolatek. Nie pozostaje mi nic, oprócz zachęcania Was do tej trylogii, jak sięgnąć po ostatnią część, a mianowicie Mroczną toń.

~*~

W serii Syrena ukazały się:
Syrena // Głębia // Mroczna toń

~*~

Za możliwość lektury, dziękuję ślicznie Grupie Wydawniczej Publicat


4 komentarze:

  1. Jestem bardzo ciekawa tej serii, więc mam nadzieję, że wkońcu uda mi się ją przeczytać ; D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie muszę zapoznać się z tą serią :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie przeczytam obie te książki, poniewaz i tak od dawna mialam je w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Baardzo chcę zapoznać się z tą serią!

    OdpowiedzUsuń

Każde słowo się liczy. Dziękuję :).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect