9 czerwca 2013

BODZOŃ Krzysztof - "Pionowe formy wyciszenia"

Krzysztof Bodzoń
Pionowe formy wyciszenia

Nova Res, 2013

s. 150
978-83-7722-603-2
cena: 23,00 zł

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (1,1 cm)
+ 52 książki

Ocena: 7/10

~*~

Po przejściu przez pewien próg bólu oraz lęku, obydwa znikają bez śladu. To, co wtedy odczuwamy, jest poza nimi. Poza bólem i lękiem jest tylko spokój.

Liv Kamark przez całe życie przeżywa ciągle to samo. Pijaństwo ojca, a później kochanka, śmierć siostry i tegoż ojca – przez całe życie traci najbliższe osoby. W końcu zapętlają się również jej problemy osobiste, które równie dobrze mogłyby być problemami jej rodziców. Czy jest to powielanie czyichś błędów, czy coś, na co nie mamy wpływu?

Ideę wiecznego powrotu jako pierwsi dostrzegli i sformułowali starożytni Grecy. Rozwinął ją i po swojemu zinterpretował Nietzsche, wspominał Kundera w swojej twórczości. Teraz w jej obliczu stanęła Liv Kamark. Oko w oko. Chociaż dla niej koło się nie zamyka...



~*~

Dla każdego z nas cisza stanowi pewną odskocznię od wszystkiego co nas otacza: trosk, radości, po prostu od chaosu panującego w naszym życiu. Czym jest dla Ciebie cisza? Dla mnie jest stanem, w którym często poszukuję odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Czy znajduję w niej odpowiedzi? Nigdy, jednakże pomaga na spokojnie podjąć trudne decyzje. Jaką formę stanowi dla mnie cisza? Jest to muzyka – przeciwieństwo ciszy. A dla głównej bohaterki jest nią sztuka, dzięki której spełnia się nie tyle, co zawodowo, ale również psychicznie. W niej odnajduje ciszę i ukojenie.

W pionowych formach wyciszenia poznajemy kobietę w kwiecie wieku, trzydziestodziewięcioletnią Liv Kamark, która jest oddaną matką dwójki córek oraz kustoszem sztuki w pewnym muzeum w Szwecji. Główna bohaterka właśnie przeżywa „kryzys” małżeński i można rzec, jest na rozstaju dróg. Jej mąż i ona za bardzo odsunęli się od siebie, przez co ich małżeństwo powoli schyliło się ku upadkowi. Jej kołem ratunkowym okazuje się psycholog Fredrik Alexsson, który z czasem staje się kimś więcej niż tylko lekarzem. Dzięki niemu Liv odnajduje zagubioną duszę i powoli powraca do normalności. Jednakże życie dla niej przygotowało jeszcze kilka prób i sama musi sobie z nimi poradzić. Przede wszystkim będzie musiała zawalczyć o swoje dzieci oraz o to, by nie podzielić losu jej rodziców. Kluczową rolę w całym tym małżeńskim chaosie odgrywa Isabelle. Jaką? Tego dowiecie się sięgając po Pionowe formy wyciszenia.

Książka ta jest miłą, lekką i przyjemną lekturą na lato, mimo tego, iż porusza naprawdę trudne tematy. Co ciekawe, oprócz wątków rodzinnych, czytelnik znajdzie w niej bardzo dużo odwołań do sztuki, a dla osoby, która miała styczność z tym światem (na przykład ja) jest formą przypomnienia oraz przyjemną odskocznią od szarej rzeczywistości. Mogę nawet powiedzieć, że w moim przypadku wywołała wspomnienia z czasów, kiedy na porządku dziennym było przyswajanie wiedzy z historii sztuki. Nawet dzisiaj, gdy zamknę powieki, bez problemu stają mi przed oczami chatarkterystyczne obrazy El Greco, czy Fra Anielico. Ale powracając do treści. Wielkim plusem jest to, iż znajdują się w niej wyjaśnienia wyrazów z tejże dziedziny, dzięki którym każdy może być odbiorcą treści bez względu na to, czy miał kiedyś styczność historią sztuki czy nie.

Ogólnie rzecz ujmując, Pionowe formy wyciszenia, jest warta chwili uwagi na morzu innych książek. Porusza wiele ciekawych wątków i jest miłą odskocznią, po prostu od wszystkiego. Historia ta już znalazła sobie miejsce w moim sercu i z pewnością kiedyś do niej powrócę. Jak przeczytasz to też zagości u Ciebie na dłużej. Może nie w sercu, ale w myślach na pewno.

~*~

Proza życia jest taka, że przez większość czasu na coś się czeka, a kiedy to już nastąpi, zaczyna się czekanie na coś innego. [1]

~*~

Za możliwość przeczytania, dziękuję ślicznie wydawnictwu Novae Res!



___
[1] BODZOŃ K.: Pionowe formy wyciszenia. Gdynia: Novae Res 2013, s. 119.

8 komentarzy:

  1. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale zapowiada się ciekawie, więc może kiedyś po nią sięgnę, jeśli tylko będę miała okazję.

    A co do szablonu, to cóż... Moje kolory, więc bardzo mi się podoba. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Też nie słyszałam o tej książce, ale jeśli będę mogła to przeczytam :)
    A jeśli chodzi o wygląd bloga to baardzoo mi się podoba :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o tej książce, strasznie chciałabym ją przeczytać.Niestety na razie nie mam funduszy.. ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz czytam recenzje tej ksiazki i zaskoczylo mnie to pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmmm, książka jest intrygująca, ale coś mnie od niej odpycha. Nie potrafię powiedzieć co. Może kiedyś mi się zachce ją przeczytać.

    Ja tam wolę ciemne szablony, więc jestem zachwycona ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka wydaje się być strasznie smutna i przygnębiająca ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Wczoraj skończyłam czytać tę książkę i mam trochę inne zdanie niż Ty, ale oceniam ją też pozytywnie. Może trzeba mieć duszę artysty, by łatwiej ją zrozumieć. Może w moim przypadku tego właśnie zabrakło. Ale miło mi było poznać Twoje zdanie na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale tu u Ciebie ładnie, klimatycznie :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Każde słowo się liczy. Dziękuję :).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect