8 kwietnia 2013

CZAPLIŃSKI Michał - "By schronić się w przeszłości"

źródło: Zaczytani
Michał Czapliński
By schronić się w przeszłości

Novae Res, 2012
s. 142
ISBN 978-83-7722-502-8
cena: 23,00 zł

Wyzwania:
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (1 cm)
+ 52 książki
+ Z półki

ocena: 8/10

~*~


Czy tęsknisz do świata, gdzie życie toczyło się bez nieustającego pośpiechu, a na czarno–białej fotografii można było odkryć wszystkie kolory tęczy? Czy brakuje Ci magii, tak obecnej w niezapomnianej muzyce i kinie, w stylowych automobilach i czarującej modzie? Świeżego powiewu kapitalizmu w świecie jeszcze wolnym od nowoczesnej technologii - tej informatycznej i tej komunikacyjnej? Z rodzącym się niewinnym konsumpcjonizmem, bogatszą naturą i pełniejszą głębią dnia codziennego, budzącego się i zasypiającego z nutką refleksji.

Czy chciałbyś żyć w czasach o wiele bardziej harmonijnych, nieznających globalizacji, portali społecznościowych i reality show, lecz zanurzonych w artyzmie architektury miast, brukowanych uliczek prowadzących do tajemnicy jeszcze nieodkrytej, kiedy ludzie byli sobie znacznie bardziej bliscy?

Być może nie było Ci dane zaznać tej przeszłości, może tylko o niej słyszałeś. Jeśli jednak tęsknisz za czymkolwiek, co należy do Niej i trudno Ci się czasem odnaleźć w obecnym XXI wieku, ta książka przeznaczona jest dla Ciebie.


~*~

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, czemu żyjemy w tych czasach? W tym przepełnionym elektroniką świecie, gdzie z każdej strony bombardują nas informacjami, które maja umilić nam czas? W świecie, gdzie wszystko możemy mieć na wyciągnięcie ręki, a status „być” w dzisiejszych czasach oznacza „mieć”? Gdzie są te lata beztroski i prawdziwego życia? Kiedy ostatni raz wyszedłeś z domu bez telefonu, poszedłeś do parku, usiadłeś na ławce, zamknąłeś oczy i pozwoliłeś, by świat istniał… By nie ograniczał Cię czas i pozwolił odetchnąć od goniącej Cię cywilizacji? Właśnie…

Wielu z nas czegoś brakuje. Odczuwamy w sercu dziwną pustkę, którą zapychamy dobrami doczesnymi, pracą i obowiązkami. Ale to tylko chwilowe, po czym znów czujemy brak i pustkę czegoś. Czego? Może przeszłości? Może brakuje nam tych chwil, kiedy świat był dla nas bardziej zrozumiały i przystępny?

Większość z nas zastanawia się „co ja tutaj robię”. Ma wrażenie, niejednokrotnie, że przyszedł na świat nie w tej epoce. Bo nie rozumiemy tego, co się wokół nas dzieje. Po co to istnieje? Do czego są potrzebne te kolejne wynalazki i udziwnienia? Raczej nie do pełnego przeżywania życia, lecz do zwykłej egzystencji i zapychania czasu.

Gabriel przyszedł na świat w połowie XX wieku. Prowadził burzliwe życie, korzystał z niego i brał pełnymi garściami. Lecz w pewnym momencie przyszło otrzeźwienie i pytanie „co ja robię”, „czy tak ma wyglądać całe moje życie”? Zdał sobie sprawę, że prowadzone dotychczas życie pozbawione jest sensu. I gdy już miał je zmieniać, przeznaczenie przełożyło jego plany w przyszłość. Na ponad trzydzieści lat. Umarł dla świata. Obudził się w momencie, gdy jest nowy wiek, a jego lato życia bezpowrotnie minęło. Zmuszony jest odnaleźć się w nowej rzeczywistości, do której nie miał sposobu się przygotować i przystosować. I wbrew pozorom, powrót nie jest taki łatwy, na jaki z początku wyglądało.

By zrozumieć to, co się wokół niego dzieje, los stawia na jego drodze różnych ludzi, którzy mają głównemu bohaterowi pomóc. A potem odchodzą.

Tak naprawdę ludzie są tylko przystankami w naszym życiu.” [1]

A co z radością życia? Czerpanie przyjemności z każdego oddechu i nowego dnia?

Najważniejsze to chyba nie przyzwyczajać się zanadto, lecz cieszyć się każdą chwilą, bo każda jest niezwykła, ze względu na osoby, okoliczności. Za rok święta czy urodziny mogą być inne z powodu braku kogoś bliskiego. […] Ludzie często stają się częścią naszego życia a czasem, co najbardziej niebezpieczne, całym naszym życiem.” [2]

Wszystkim się wydaje, że wszystko im się należy, zapominając o jednej ważnej rzeczy. O czasie. Że wszystko przemija. I po co nam te wszystkie dobra, skoro kiedyś się popsują? Po co nam książki, dlaczego je zbieramy i te najlepsze zostawiamy? Umierając nie zabierzemy ich ze sobą. Dlaczego więc? Bo staliśmy się niewolnikami przedmiotów. Czasami nawet i osób. By schronić się w przeszłości w sposób niekiedy brutalny nam o tym przypomina. O wolności.

Sięgnęłam po tę publikację, ponieważ zaintrygował mnie opis „Jeśli […] trudno Ci się odnaleźć w obecnym XXI w., ta książka przeznaczona jest dla Ciebie”. Tak, mnie czasem też jest trudno i niekiedy nie rozumiem co się wokół mnie dzieje. Miałam ochotę zobaczyć i przekonać się na własnej skórze, czy można uciec z teraźniejszości. Udało się, lecz naszła mnie taka myśl, po co?

Nigdy nas nie było i nigdy nie będzie. Jesteśmy.”[3]

Powiem tak. Jestem zaskoczona. Nigdy bym nie pomyślała, że książka może mnie obudzić, a polski autor tak zaskoczyć. Wbrew pozorom historia jest dość banalna i prosta. Początek, mężczyzna upada moralnie, moment kulminacyjny, gdy nadchodzi moment zmian, jakby złośliwość losu, Gabo ulega wypadkowi i zapada w śpiączkę na 34 lata. Budzi się i wszystko, co znał jest inne. Tęskni za przeszłością i pogrąża się w tym smutku. Ratunkiem okazuje się młoda dziewczyna, Manuela, która staje się przyczyną tego, by dalej żyć. Cała ta historia naszpikowana jest wieloma, masą, nie! Ona stworzona jest z prawd, o których nawet nie zdajemy sobie sprawy, że są i istnieją.

By schronić się w przeszłości jest z pewnością lektura ponadczasową. Sprawia, że o wielu rzeczach nagle sobie przypominamy, uświadamiamy, na nowo poznajemy. Kto by pomyślał, że w tak ciekawy sposób można uchwycić istotę życia i tego, dokąd świat zmierza. Z pewnością nie ja. Ukłony dla autora za wielką dawkę nadziei i odwagi, by stawić czoło życiu. Z przyjemnością sięgnę kiedyś po inne jego dzieła.

Czytanie tej książki było ucztą królewską, niestety, jak na takie maleństwo, dużo czasu zajęło mi jej przeczytanie. Nie wiem, czy to przez pogodę, czy moje kulawe zdrowie. Nie ważne. Ważne dla mnie jest to, że na długo zapadnie mi w pamięć i na pewno nie pozwoli o sobie zapomnieć.

I na koniec garść cytatów

Tak naprawdę to z osób utkanie jest nasze życie, nie z miejsc”[4]

Ale innym razem warto słuchać tych, którzy żyją dłużej od nas. Nie tylko dlatego, że chcą nas chronić, lecz z tego powodu, że życie jest zbyt krótkie, by popełniać w nim błędy” [5]

Porażka? Tak, poznałem jej smak. Nie to jest jednak ważne, by ją ponieść, lecz by umieć się do niej przyznać, bo to czyni człowieka silniejszym.” [6]

~*~

Za możliwość przeczytania, dziękuję ślicznie wydawnictwu Novae Res


__
[1] CZAPLIŃSKI M.: By schronić się w przeszłości. Gdynia: Novae Res 2013, s. 68.
[2] Op. Cit., s. 86-87.
[3] Op. Cit., s. 132.
[4] Op. Cit., s. 60.
[5] Op. Cit., s. 27.
[6] Op. Cit., s. 107.

10 komentarzy:

  1. Okładka pioronująca, na pewno po spojrzeniu na nią ma się ochote ją przeczytać, dizeki za zachecajaca recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, ciekawie to wygląda i to bardzo:) Nie słyszałam wczesniej o książce, ale chyba też mogłabym się w niej odnaleźć - bo wielu ludziom nie jest obce "zagubienie w teraźniejszości". Jak gdzieś zobaczę, może na jakiejś promocji to wezmę!

    A co do Naszego "pisania" - dzisiaj oddałam bibliografię i niedługo czeka mnie ramowy plan prezentacji i sama prezentacja... A potem, w maju chwila wolności i beztroski po napisaniu egzaminów. Oby szybko zleciało:) Gratuluję zabrania się do pracy licencjackiej. Ja w tym tyg biorę się za pisanie swojego "na poważnie"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2,5 strony? Szaaaacun, zostaniesz moim guru ^^ Ja mam niecałe 10 linijek i bardziej przypoina wytwór mojego szalonego i nieogarnietego umysłu niż punkt pierwszy prezentacji maturalnej...

      Usuń
  3. Brzmi naprawdę ciekawie. Chętnie bym przeczytała, chociaż historie wybudzenia się ze śpiączki - trochę mi nie podchodzą..

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam jakoś za polską literaturą, ale chyba zrobię do niej podejście... jak tylko uporam się z lista książek w kolejce :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przeczę...chętnie bym przeczytała. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój brat zawsze mówi, że on powinien się urodzić w jakimś średniowieczu czy coś, ale ja akurat należę do osób, którym bardzo odpowiada teraźniejszość - jasne, ma ona swoje wady, ale nowinki technologiczne i prawa kobiet moim zdaniem przesądzają na jej korzyść ;) W każdym razie książkę chętnie bym przeczytała, może do mnie też trafi? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapowiada się bardzo intrygująco :).

    OdpowiedzUsuń
  8. zaciekawiło mnie, poważnie :)
    http://i-could-go-either-waybow.blogspot.com/
    + obserwuję .

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo mi przyjemnie również dodaję do linków :)

    OdpowiedzUsuń

Każde słowo się liczy. Dziękuję :).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect